Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X

niedziela, 22 stycznia 2017

Van Cleef & Arpels, Oriens edp.

Poopowiadam wam dziś o zapachu, którego buteleczka to istne dzieło sztuki. Nie tylko zresztą flakon budzi me zachwyty, ale i sam zapach zawsze robi na mnie spore wrażenie. Mowa o perfumach marki Van Cleef&Arpels, Oriens.

Co do mojego flakonu, to zakręcona historia. Kilka lat temu miałam kiedyś odkupiony, używany flakon 100 ml. Kosztował mnie sporo, doszłam więc do wniosku, że po prostu zrobię sobie dekant (mówiąc potocznie, przepsikam perfumy z oryginalnego flakonu do nieużywanego atomizera), zostawię sobie zadowalającą mnie ilość i... korek, a resztę z bólem serca sprzedam. Żeby zwróciła się część zakupu. Dlaczego zostawiłam korek, spytacie. Oto, jak wygląda buteleczka z korkiem:


Today I'm going to tell you a story about a fragrance that was locked in a stunning bottle. Not only the bottle delights me, but also the fragrance makes a huge impression. I'm talking about Van Cleef & Arpels perfume named Oriens.

It's a way-out story about my bottle. A few years ago I had a used 100 ml bottle, repurchased from a perfume fan. This bottle cost me much even if it wasn't full, so I came into the conclusion it could be better for me to make decants with a satisfying amount of perfume (a decant means simply the perfume sprayed into a clean, new atomiser) and... a cap and I sold the rest with a pain in my heart. So that the part of my purchase costs was payed off. Why did I leave the cap for me, you may ask. Take a look at the bottle with the cap:




Uwielbiam ten korek i cały flakon :)

I adore this cap and the whole bottle :)


Odkopałam stare zdjęcie moich flakonów perfum Van Cleef&Arpels:

I dug out an old photo of my Van Cleef&Arpels bottles:




A oto jeden z dekantów i mój pozostawiony na pamiątkę korek :D

And here's one of my decants and my cap left as a keepsake :D







Sama marka Van Cleef & Arpels pochodzi z Francji, stworzono ją w 1896 r. Sprzedają ekskluzywną biżuterię, zegarki i perfumy. Dlatego nie dziwię się, że projekt flakonu i rzeczony korek tak mnie zachwyca. Cena już mniej, bo gdy zapach ten był nowością w 2010 r, to flakon 100 ml kosztował ok. 250 zł, a mniejsze pojemności, np. ta 30 ml miały wersję korka bez liści. Obecnie można znaleźć na Allegro cenę ok. 160 zł plus koszt wysyłki za 100 ml.

The brand Van Cleef & Arpels comes from France and it was created in 1896. They sell exclusive jewellery, watches and perfume. That's why no wonder the design of the bottle delighted me. The price delights me less because when this fragrance was new in 2010, the 100 ml bottle cost about 250 zloty and smaller bottles, f. ex. 30 ml one had the cap without leaves. Nowadays you can find this perfume costing about 160 zloty plus shipping/100 ml.


Flakon o pojemności 30 ml:

The 30 ml bottle:



Zapach należy do grupy szyprowo-kwiatowej.

Nuty zapachowe:
nuty głowy: mandarynka, czarna porzeczka, malina
nuty serca: jaśmin, białe kwiaty
nuty bazy: paczula, pralina, bursztyn, wanilia

The fragrance belongs to the chypre-floral group.

Fragrance notes:

head notes: mandarin orange, black currant, raspberry
heart notes: jasmine, white flowers
base notes: patchouli, praline, amber, vanilla


Zapach ten nie należy do killerów, ale jest wyraźnie wyczuwalny, intensywny. Utrzymuje się na mnie bardzo długo. W chwili, kiedy piszę tę recenzję, noszę go przez dokładnie dobę, zdążyłam w międzyczasie wziąć solidny prysznic i jeszcze lekko wyczuwam go na nadgarstku. Z reguły nie przepadam za zapachami z mocno wyraźną paczulą, bo nadaje ona moim zdaniem perfumom czegoś męskiego, czasem jakby ziemistego. W tym zapachu dominuje paczula z maliną, praliną i kwiatami, a całość jest tak niebanalna i pełna niewymuszonej klasy, tak, że czapki z głów. Chyba jeden, jedyny raz zostałam 'kupiona' przez tak mocną paczulę - ale jest ona złagodzona wyraźnie słodkawymi nutami. Sam zapach swoją barwą - bo zapachy też mogą przywodzić na myśl kolory - idealnie współgra z korkiem! Niewiele ma wspólnego z orientem, raczej z łacińskim 'oriens' znaczącym 'rodzący się', jakby wstawał nowy, piękny dzień. Choć Oriens jest jednocześnie dojrzały, spokojny, serio, podniosły, nie pasowałby mi do nastolatki. No, reasumując: choć nie jestem to w 100% ja, to 9, 5 pkt na 10 możliwych należy się jak nic. Tego zapachu się nie zapomina!

This fragrance doesn't belong to the killers but it is intensive and can be clearly spotted. It lasts for a very long time on me. Actually when I'm writing this review, I've been wearing it for exactly 24 hours and I took a long shower in the meantime; I can still detect the fragrance on my wrist slightly. I usually don't like fragrances where patchouli is strong because it makes perfume masculine and somehow soil-like in my opinion. Patchouli with raspberry and praline plus flowers dominate in Oriens, but the whole lot is such not cliche and full of class that isn't stiff - it's a jaw dropper for me. I guess that I was bought by patchouli once - with this fragrance- but the patchouli is bearable here because of a decent amount of clearly slightly sweet notes. The colours of the fragrance - because fragrances can bring colours to your mind - perfectly fits the cap! Oriens hasn't got much in common with orient, more a Latin "Oriens" word, meaning reborn, getting up - as if a new, beautiful day was born. The fragrance is mature, though, calm, serious, somehow solemn, it wouldn't suit a teenager, I guess. All in all, the fragrance isn't 100% me, but 9, 5 out of ten possible points is a proper amount. Oriens is unforgettable!

44 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Uwielbiam! Jest ciężki, z solidnych materiałów.

      Usuń
  2. Bardzo lubię perfumy tej marki - bosko pachną + mają nietuzinkowe flakony, rodem z magicznej krainy elfów.Sama teraz używam Chanela No 5 L'eau, ale zaczajam się na Alaię czarną (zapach magnetyzujący i odurzający do granic możliwości).

    Pozdrawiam cieplutko. :)

    Kalamira92 blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Feerie jest jak z krainy elfów ;)
      Nie lubię odurzających, mocnych zapachów, męczą mnie.

      Usuń
  3. Już sam wygląd przyciąga:)
    Z opisu wychodzi na to że byłabym zadowolona z zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wąchałam go kiedyś, faktycznie jest bardzo fajny zapach :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam marki, ale flakoniki bardzo fajne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Butelka jest piękna, a raczej korek ;) Na zapachach się nie znam, po opisach nic nie umiem sobie wyobrazić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. jakie śliczne te buteleczki, małe dzieła sztuki xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam marki ale już same buteleczki kuszą do zakupu :D
    Zapraszam-Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja osobiście uwielbiam perfumy z Pumy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Pumy miałam parę próbek. Jedna, taka różowa, była fajna.

      Usuń
  10. Uwielbiam zapach jaśminu i wanilii muszę powąchać ten zapach jak będę miała okazję bo może mi przypaść do gustu a w sumie szukam teraz perfum odpowiednich dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Flakoniki piękne :) Można się zakochać już z wyglądu :)
    Ja sama też zwracam uwagę na flakoniki perfum, wprawdzie zapach jest kluczowy, ale małe ładne rzeczy cieszą :)

    Pozdrawiam. Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest wykonany z bardzo porządnych materiałów.

      Usuń
  12. Jakie cudo!!

    Zapraszam do mnie http://cel50mniej.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Faktycznie korek cudowny :) zapewne pachnie jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem flakon i zapach idą łeb w łeb :D

      Usuń
  14. That sounds like a really nice perfume! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Very nice design of the bottle! And the pyramid interesting!

    OdpowiedzUsuń
  16. śliczny flakonik, jestem ciekawa zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Such a special and interesting looking bottle!

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowny flakon. Rzeczywiście można się zakochać w nim :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tej marki, ale flakonik przepiękny :*
    Zapraszam: http://allixaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Flakony są piękne :)

    https://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow, that brand is just awesome! Thanks for sharing this review :)

    Kisses,
    Le Style et Moi
    http://lestyleetmoi.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  22. I've never tried this fragrance but it sounds lovely! The bottle is beautiful too :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Flakonik piękny ale nie mamy pojęcia czy zapach by nam się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem przekonana, że to byłoby coś dla mnie, paczula, wanilia, maliny... Paczula jest moim ostatnim odkryciem i uwielbiam ją! Falkon rzeczywiście jest jak dzieło sztuki, z pewnością zapamiętam te perfumy i może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń

Podoba Ci się ten blog? Zostań na dłużej :)

Podoba Ci się ten blog? Zostań na dłużej :)
Do you like this blog? Stay for a longer time :)

NotCopyACat:

NotCopyACat:
because we don't want to copy one another (not a copycat), still we have a lot in common :) - that's why one letter in the name of my blog is switched.