poniedziałek, 30 stycznia 2017

Essence, The Gel, 09 #lucky + Colour Alike/B. Loves Plates, B. a Berry Smoothie.

Dziś manicure zrobione kilka miesięcy temu, w różu i fiolecie, a obydwa użyte do niego lakiery są nowe w mojej kolekcji. Może wpadną wam w oko?

Today: manicure in pink and purple, done a few months ago, plus both nail polishes I used here are new in my collection. Maybe you'll find them interesting?




Powyższe manicure zrobiłam, używszy różu jako koloru bazowego, a na nim hop! holo top coat nałożony gąbeczką, fioletowy lakier do stempli plus cyrkonie i bezbarwny top.

I did this manicure using pink as a base colour and then a holo topper placed with a sponge. Afterwards the purple stamping polish on it. Plus rhinestones and a clear top coat.


Zacznijmy od różu:

Let's start with the pink:



marka: Essence
kolekcja: The Gel
nazwa: 09 #lucky
ilość użytych warstw: 2
wykonczenie: żelowe, błyszczące
cena: ok. 7-8 zł/8 ml
moja ocena: 8/10 pkt

brand: Essence
collection: The Gel
name: 09 #lucky
number of coats: 2
finish: gelly, glossy
price: about 2 euros or slightly less/8 ml
my rating: 8/10 pnts


ETHYL ACETATE, BUTYL ACETATE, NITROCELLULOSE, ADIPIC ACID/ NEOPENTYL GLYCOL/TRIMELLITIC ANHYDRIDE COPOLYMER, ACETYL TRIBUTYL CITRATE, ISOPROPYL ALCOHOL, ISOBUTYL ACETATE, STEARALKONIUM BENTONITE, SUCROSE ACETATE ISOBUTYRATE, TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, ALUMINUM HYDROXIDE, BARIUM SULFATE, CI 15850 (RED 6 LAKE/RED 7 LAKE), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE).




Lakier jest dość gęsty, ma dobre krycie. Schnie do 15 minut, potem mogłam już po nim stemplować. Fajnie się rozprowadza, zero z tym problemów, dlatego zapunktował wysoko. Pędzelek szerszy, zaokrąglony na czubku. 


This nail polish is quite thick and has a good opacity. It's dry up to 15 minutes, I was able to stamp on it then. It spreads nicely, no problems. It achieved quite a lot of points from me! The brush is quite wide and oval shaped at the top.




Ciekawi, jak stempluje?

Are you interested in how it stamps like?




Teraz kolej na fiolet do stempli:

Now onto the purple stamping polish:


marka: Colour Alike + B. Loves Plates
nazwa: B. a Berry Smoothie
przeznaczenie: lakier do stempli
pojemność, cena: 8 ml/ 18 zł
moja ocena: 9/10 pkt

brand: Colour Alike + B. Loves Plates
name: B. a Berry Smoothie
aim: stamping
amount, price: 8 ml/5 euro
my rating: 9/10 pnts


Skład: the big 5 free

Ingredients: the big 5 free




Fiolet jest bardziej gęsty, niż zwykły lakier, po to, by uzyskiwał bardzo dobre krycie. I uzyskuje! Kolor może nie do końca "mój", ale lakier jest ładny.

The purple is thicker than a common nail polish; designed to have a very good opacity. And it has! The shade isn't 100% 'mine', but it looks nice.





Co sądzicie o tym manicure?

What do you think about this manicure?


sobota, 28 stycznia 2017

Sylveco, Balsam myjący do włosów z betuliną + Sylveco, Rokitnikowa pomadka ochronna.

Hej :)
Po tym, jak szampony owsiany i lawendowo-winogronowy od Sylveco okazały się dobre dla mojej skóry głowy, kupiłam balsam myjący do włosów.

Hey :)
After I had used a wheat shampoo and a lavender-grape shampoo by Sylveco and they were good for my hair, I bought a washing balm produced by the same brand.





marka: Sylveco
nazwa: Balsam myjący do włosów z betuliną
pojemność, cena: 300 ml/ok. 28 zł
moja ocena: 4/10 pkt
czy kupiłabym ponownie? nie

brand: Sylveco
name: Washing hair balm with betulin
amount, price: 300 ml/about 28 PLN
my rating: 4/10 pnts
would I buy it again? no

Wiecie, zwykle jestem zadowolona z Sylveco, ale ostatnio trafiły mi się dwa produkty, które się nie sprawdziły - a to jeden z nich. Nawet bogaty w naturę skład mu nie pomógł. Coś w tym kosmetyku nie gra.

You know, I'm usually satisfied of Sylveco producs, but I bought two of them lately that I wasn't satisfied of. This is the first of them. Even the ingredients, rich in natural extracts, don't help. Something's wrong with this product.



Co mogę powiedzieć o tym szamponie-balsamie? Zapewne miał być to kosmetyk typu 2 w 1, ale na moje włosy działa niezbyt ciekawie. Zapytacie dlaczego. Po pierwsze: włosy po umyciu trudno się rozczesują. Po drugie: po kilku myciach robią się tępe w dotyku i szybciej się przetłuszczają. Po trzecie: swędzi mnie po tym szamponie głowa. Męża też.

What can I say about this shampoo-balm? I guess it was meant to be a 2 in 1 kind of a cosmetic, but it doesn't work well with my hair. You may ask why. First of all, my hair is hard to brush after washing. Secondly, the hair becomes unpleasant in touch, stiff, and becomes oily too fast. Also I have an itchy scalp. My husband complains about the itchy scalp too.






Szampon dobrze się pieni. Zawiera łagodne środki myjące, miód, masło shea, olej jojoba, olejek rozmarynowy, łagodzący pantenol, przyzwoity konserwant - benzoesan sodu. Potencjalnym alergenem może być Cocamidopropyl Betaine. Czas, jaki kupujący ma na zużycie produktu, to 6 miesięcy od momentu otwarcia. Brak substancji zapachowych - to na plus. Może to masło shea tak obciąża włosy?

Miałyście styczność z tym produktem?

The shampoo foams well. It contains gentle foamers, honey extract, shea butter, jojoba oil, rosemary oil, soothing panhenol and a decent preservative - sodium benzoate. Cocamidopropyl betaine can be a potential allergen. Users have six months to finish the bottle. No perfume is an advantage. Maybe the shea butter makes hair unpleasant, stiff in touch?



Pokrótce omówię też pomadkę Sylveco.

I'm going to review a Sylveco protective lipstick in short.




Skład bardzo przyjemny. Cera Flava to wosk pszczeli, Cera Carnauba - naturalny wosk roślinny pozyskiwany z kopernicji. Poza tym masła, oleje... Same dobroci.

A very nice list of ingredients. Cera Flava is a bees wax, Cera Carnauba - natural plant wax. Besides natural butters, oils... many good things.


Pomadka ta ma ciemnopomarańczowy odcień i przy nałożeniu kilku warstw lekko je barwi. Na marchewkowo ;) Zimą ładnie nawilża. Jej cena to ok. 9 zł. Daję jej 8 na 10 możliwych punktów. Ale wiecie co? Koleżanka z bloga Naturalnie i Zdrowo zrobiła mi sama pomadkę i wyszła bardzo fajnie, a składniki wyszły jej trochę taniej :)

This lipstick has a dark orange shade and if you put a few coats on your lips, they are slightly coloured. Like a carrot ;) This lipstick makes lips less dry, definitely. Its price is about 9 PLN. I give it 8 out of 10 possible points. You know what? My friend from Naturalnie i Zdrowo blog made a protective lipstick for me herself and it works very well. It cost her a bit less :)



czwartek, 26 stycznia 2017

Golden Rose, Ice Color, 152 i łapacz snów.

Kto lubi niebieski?

Who likes blue shade?

A komu podobają się łapacze snów?

And who likes dreamcatchers?



Jak widać na zdjęciu powyżej, jest i to, i to. A ten niebieski lakier to nowość w moich zbiorach i pierwszy z kolekcji Ice Color, który wpadł mi w ręce.

As you can see in the photo above, there's a bit of this and that. The blue nail lacquer is new in my stash and it's the first one from the Ice Color collection I bought.


marka: Golden Rose
kolekcja: Ice Color, nr 152
ilość użytych warstw: 2 grubsze
wykończenie: błyszczące
pojemność, cena: 6 ml/ok. 4, 20 zł
moja ocena: 7,5/10 pkt

brand: Golden Rose
collection: Ice Color, nr 152
number of coats: 2 thicker ones
finish: glossy
amount, price: 6 ml/about 4, 20 PLN
my rating: 7,5/10 pnts





Lakier ten poodpryskiwał mi lekko w kilku miejscach drugiego i trzeciego dnia, ale nie oszczędzałam się wtedy, więc miał prawo. Odpryski były na tyle małe, że można było nosić manicure dalej. Czas schnięcia to ok. 15 minut. Na zdjęciu widzicie niebieściaka pokrytego bezbarwnym topem z Essence. Łapacz snów został wystemplowany czarnym lakierem z Essence, a efekt blur zrobiłam za pomocą farbek akrylowych zmieszanych z wodą.

This nail polish chipped off slightly in a few places during the second and third day of wearing, but it has its right as I was doing much then. These chips were so tiny that I was able to wear this manicure still. The drying time was about 15 minutes. You can see this blue one covered with a clear top coat by Essence. The dreamcatcher was stamped with a black nail polish by Essence too. The blur effect was done with acrylic paints blended with water.






wtorek, 24 stycznia 2017

Przezroczysty stempel i płytka BP-L010 z Born Pretty Store.

Pora na recenzję przezroczystego stempla z Born Pretty Store! Poprosiłam o niego, gdyż każda przezroczysta guma, jaką miałam do tej pory, była bardzo kapryśna w pobieraniu wzorków. Miałam stempel z fioletowym, plastikowym uchwytem, a także posiadam obecnie również duży stempel z metalicznym, niebieskim uchwytem.

Time to review a clear gelly stamper from Born Pretty Store! I asked for it because every clear rubber I'd had was moody when it came to collecting patterns from stamping plates. I had a stamper with a purple, plastic handle and nowadays I have a jumbo stamper with a metallic blue handle.


Stempel, który dziś omówię, jest sprzedawany razem z plastikową zdrapką. Zestaw ten znajdziecie w ofercie sklepu tutaj: klik. W chwili obecnej jego cena to 2,99 $. Ma ok. 3,8 cm na szerokość.

The stamper I'm going to review today is sold with a plastic scraper. You can find the set in the shop's offer here: click. It costs 2,99 $ for the time being. It's about 3, 8 cm wide.


Oto, jakie zdobienie zrobiłam z jego użyciem:

Here's the manicure I did with a help of this stamper:




Tłem jest miętowo-niebieski lakier Miss Sporty, po którym 'pojeździłam' sobie tu i tam kilkoma lakierami. Stemplowałam czarnym Essence z kolekcji "The Gel".

The background is a mint-blue Miss Sporty nail polish that was treated with a brush and a few other colours. I was stamping with a black Essence from "The Gel" collection.



Stempel  i zdrapka w opakowaniu: 

The stamper and scraper in the package:




Po rozpakowaniu okazało się, że jest małe pęknięcie na górze gumy, nie powiększa się ono i nie przeszkadza w stemplowaniu, ale trzeba o tym wspomnieć. Sama guma z każdego przezroczystego stempla jest na tyle delikatna, że nie można czyścić jej zmywaczem - traci wówczas przezroczystość. Do zbierania nadmiaru lakieru z gumki trzeba używać rolki do czyszczenia ubrań, co samo w sobie jest dobrym pomysłem (wdychamy mniej smrodu zmywacza i oszczędzamy na nim).

When I unpacked this set, I spotted a tiny crack on the top of the rubber. It doesn't enlarge but I have to mention it. The rubber itself,  used in every stamper, is gentle. That means you can't use a nail polish remover if you have an excess of nail polish left on the rubber (it losts its transparency then). You need a roller that cleans clothes for removing the nail polish, which is a good idea, I think (we inhale less fumes of nail polish remover and we save the remover).






 Jak wyglądało pobieranie wzorków?

How did transferring the patterns was looking like?

Guma okazała się znów kapryśna. Próbowałam różnych płytek i różnych lakierów (np. płytki B. Loves Plates, Moyra, kilka chińskich płytek, w tym te od Born Pretty).

The rubber was moody again. I tried various stamping plates and nail polishes (f. ex. B. Loves Plates, Moyra, some Chinese plates, including these produced by Born Pretty).

B. Loves Plates - Moyra - a Chinese stamping plate (not from Born Pretty)
Born Pretty - Born Pretty - Moyra
lakiery/nail polishes:
Biocura- Colour Alike/B. Loves Plates, B. a Red Wine- Miss Sporty
Essence - Biocura - Essence


pierwsze od prawej: lakier Essence, The Gel i płytka B. Loves Plates, niżej Moyra i lakier Essence, The Gel
the first from the right: Essence nail polish and B. Loves Plates stamping plate; Moyra stamping plate and Essence, The Gel nail polish below


Ogólnie wrazenie miałam takie, że najlepiej przenosiły się wzorki, w których używałam lakierów Essence z kolekcji The Gel oraz te, które miały dość szerokie linie, głęboko wyryte (gdzie kreska nie była bardzo cienka).

All in all I had an impression that the patterns that were transferring the best were these stamped with Essence from The Gel collection and these that had quite thick lines, deeply etched too.


Oto, jak wygląda podgląd:

This is how the 'window' with the pattern looks like: 



A oto guma z odbitym wzorkiem:

And this is the rubber with a transferred pattern on:


Guma wydaje mi się dość twarda: dałabym jej 7,5 pkt/10, gdzie 1 to guma miękka a 10 pkt - najtwardsza.

The rubber seems quite hard to me. I'd give it 7, 5 pnts out of 10, where 1 point means softness like plasticine and 10 - the most stiff one.

Przedstawię wam też płytkę z Born Pretty Store, która co prawda nie jest nowością, ale miałam ją na oku od jakiegoś czasu, a motywy na niej nadadzą się na cały rok.

Today I'm going to introduce another stamping plate from Born Pretty Store. It isn't a newest one, but I was to order it for a review for some time. Motives that are etched there are good all year round.




Płytkę znajdziecie w ofercie sklepu tutaj: klik. W chwili obecnej jej cena to 2,59 $.

You can find the plate in the shop's offer here: click. It costs 2,59 $ for the time being.

Sama płytka dociera jak wszystkie inne zabezpieczona niebieską folią. Po zdjęciu folii wyglądała ona tak:

The stamping plate is just like always protected with a blue foil you should remove before use. That's how the stamping plate was looking like after removing the foil: 




Żadnych uszkodzeń, uff :)

No mistakes, well etched patterns :)

Płytka mierzy 12 x 6 cm.

The stamping plate is 12 x 6 cm.


Na płytce znajdują się wzorki całopaznokciowe w ilości 14 szt (1,5 x 2 cm) oraz 7 mniejszych. Motywy afrykańskie i indiańskie, podobają mi się. Co szczególnie mnie ucieszyło, to mały łapacz snów na dole płytki! Przyda się. Tymczasem "poszłam w Afrykę" i użyłam wzorków ze słoniami oraz żyrafami.

There are 14 wholenail patterns (1,5 x 2 cm) plus 7 smaller ones. African and Indian motives, I like them! I like the small dreamcatcher, it will be useful in the future. In the meantime I used patterns with elephants and giraffes. Let's go to Africa! ;)






Prawa ręka. Tu wzory odbiłam odwrotnie, tak, by móc patrzeć w obie strony ;)

My right hand. Here patterns are upside down, so I was able to look at both sides ;)




Do zdobienia użyłam/For this mani I used:




Nie mam zastrzeżeń co do jakości. Wzorki dały się pobierać przezroczystym stemplem. Ogólnie są solidnie kryjące lakier bazowy, lakier do stempli jest solidnie widoczny.

I have no cons when it comes to the quality of this plate. I was able to collect these patterns with a clear rubber. All in all these patterns are much opaque and will hide much of a base shade, showing much of stamping polish.


Lubicie takie motywy na paznokciach?

Do you like such motives on nails?


Jeśli macie ochotę na zakup tego lub innych produktów z działu Nail Art , użyjcie proszę kodu rabatowego: CGBQ10, zapłacicie 10% mniej (zniżka nie dotyczy towarów już przecenionych).


Ponadto koszt wysyłki nierejestrowanej jest darmowy (cały świat) :)


If you want to buy such things or other accesories from the Nail Art section, please use my -10% code CGBQ10 ( the discount code cannot be used for discounted items) and remember that they ship worldwide for free - not registered shipping :)



niedziela, 22 stycznia 2017

Van Cleef & Arpels, Oriens edp.

Poopowiadam wam dziś o zapachu, którego buteleczka to istne dzieło sztuki. Nie tylko zresztą flakon budzi me zachwyty, ale i sam zapach zawsze robi na mnie spore wrażenie. Mowa o perfumach marki Van Cleef&Arpels, Oriens.

Co do mojego flakonu, to zakręcona historia. Kilka lat temu miałam kiedyś odkupiony, używany flakon 100 ml. Kosztował mnie sporo, doszłam więc do wniosku, że po prostu zrobię sobie dekant (mówiąc potocznie, przepsikam perfumy z oryginalnego flakonu do nieużywanego atomizera), zostawię sobie zadowalającą mnie ilość i... korek, a resztę z bólem serca sprzedam. Żeby zwróciła się część zakupu. Dlaczego zostawiłam korek, spytacie. Oto, jak wygląda buteleczka z korkiem:


Today I'm going to tell you a story about a fragrance that was locked in a stunning bottle. Not only the bottle delights me, but also the fragrance makes a huge impression. I'm talking about Van Cleef & Arpels perfume named Oriens.

It's a way-out story about my bottle. A few years ago I had a used 100 ml bottle, repurchased from a perfume fan. This bottle cost me much even if it wasn't full, so I came into the conclusion it could be better for me to make decants with a satisfying amount of perfume (a decant means simply the perfume sprayed into a clean, new atomiser) and... a cap and I sold the rest with a pain in my heart. So that the part of my purchase costs was payed off. Why did I leave the cap for me, you may ask. Take a look at the bottle with the cap:




Uwielbiam ten korek i cały flakon :)

I adore this cap and the whole bottle :)


Odkopałam stare zdjęcie moich flakonów perfum Van Cleef&Arpels:

I dug out an old photo of my Van Cleef&Arpels bottles:




A oto jeden z dekantów i mój pozostawiony na pamiątkę korek :D

And here's one of my decants and my cap left as a keepsake :D







Sama marka Van Cleef & Arpels pochodzi z Francji, stworzono ją w 1896 r. Sprzedają ekskluzywną biżuterię, zegarki i perfumy. Dlatego nie dziwię się, że projekt flakonu i rzeczony korek tak mnie zachwyca. Cena już mniej, bo gdy zapach ten był nowością w 2010 r, to flakon 100 ml kosztował ok. 250 zł, a mniejsze pojemności, np. ta 30 ml miały wersję korka bez liści. Obecnie można znaleźć na Allegro cenę ok. 160 zł plus koszt wysyłki za 100 ml.

The brand Van Cleef & Arpels comes from France and it was created in 1896. They sell exclusive jewellery, watches and perfume. That's why no wonder the design of the bottle delighted me. The price delights me less because when this fragrance was new in 2010, the 100 ml bottle cost about 250 zloty and smaller bottles, f. ex. 30 ml one had the cap without leaves. Nowadays you can find this perfume costing about 160 zloty plus shipping/100 ml.


Flakon o pojemności 30 ml:

The 30 ml bottle:



Zapach należy do grupy szyprowo-kwiatowej.

Nuty zapachowe:
nuty głowy: mandarynka, czarna porzeczka, malina
nuty serca: jaśmin, białe kwiaty
nuty bazy: paczula, pralina, bursztyn, wanilia

The fragrance belongs to the chypre-floral group.

Fragrance notes:

head notes: mandarin orange, black currant, raspberry
heart notes: jasmine, white flowers
base notes: patchouli, praline, amber, vanilla


Zapach ten nie należy do killerów, ale jest wyraźnie wyczuwalny, intensywny. Utrzymuje się na mnie bardzo długo. W chwili, kiedy piszę tę recenzję, noszę go przez dokładnie dobę, zdążyłam w międzyczasie wziąć solidny prysznic i jeszcze lekko wyczuwam go na nadgarstku. Z reguły nie przepadam za zapachami z mocno wyraźną paczulą, bo nadaje ona moim zdaniem perfumom czegoś męskiego, czasem jakby ziemistego. W tym zapachu dominuje paczula z maliną, praliną i kwiatami, a całość jest tak niebanalna i pełna niewymuszonej klasy, tak, że czapki z głów. Chyba jeden, jedyny raz zostałam 'kupiona' przez tak mocną paczulę - ale jest ona złagodzona wyraźnie słodkawymi nutami. Sam zapach swoją barwą - bo zapachy też mogą przywodzić na myśl kolory - idealnie współgra z korkiem! Niewiele ma wspólnego z orientem, raczej z łacińskim 'oriens' znaczącym 'rodzący się', jakby wstawał nowy, piękny dzień. Choć Oriens jest jednocześnie dojrzały, spokojny, serio, podniosły, nie pasowałby mi do nastolatki. No, reasumując: choć nie jestem to w 100% ja, to 9, 5 pkt na 10 możliwych należy się jak nic. Tego zapachu się nie zapomina!

This fragrance doesn't belong to the killers but it is intensive and can be clearly spotted. It lasts for a very long time on me. Actually when I'm writing this review, I've been wearing it for exactly 24 hours and I took a long shower in the meantime; I can still detect the fragrance on my wrist slightly. I usually don't like fragrances where patchouli is strong because it makes perfume masculine and somehow soil-like in my opinion. Patchouli with raspberry and praline plus flowers dominate in Oriens, but the whole lot is such not cliche and full of class that isn't stiff - it's a jaw dropper for me. I guess that I was bought by patchouli once - with this fragrance- but the patchouli is bearable here because of a decent amount of clearly slightly sweet notes. The colours of the fragrance - because fragrances can bring colours to your mind - perfectly fits the cap! Oriens hasn't got much in common with orient, more a Latin "Oriens" word, meaning reborn, getting up - as if a new, beautiful day was born. The fragrance is mature, though, calm, serious, somehow solemn, it wouldn't suit a teenager, I guess. All in all, the fragrance isn't 100% me, but 9, 5 out of ten possible points is a proper amount. Oriens is unforgettable!