wtorek, 30 sierpnia 2016

Cieniowane piórka z płytką BP-18 i lakierami Colour Alike/B. Loves Plates.

Cieniowane piórka - czemu nie? 

Gradient feathers - why not?


Jako lakier bazowy (napisałam najpierw 'bezowy", no cóż... dajcie no jakąś bezę ;) ) posłużył mi przepiękny, cukierkowy Colour Alike nr 526, a do stempli użyłam kolorów równie słodkich, niczym makaroniki lub lody. Jeśli jest tu ktoś, kto nie wie, jak robi się takie cieniowania: po prostu ciapie się po wzorku lakierami tu i tam, po czym używa zdrapki i one ładnie się mieszają (cieniują).


I used a beautiful, candy-like shade by Colour Alike, nr 526 as a base nail polish. I also used sweet shades, like macaroons or an ice-cream, for stamping. If there's somebody here who doesn't know how to do such gradient stampings: you simply make some irregular dots here and there on the stamping pattern, then you use a scraper and they blend nicely.


Oto rezultat:

Here's the result:





Wzorki pochodzą z płytki BP-18.

Patterns come from BP-18 stamping plate.







Podobają się wam takie cieniowania? Robiłyście je?

Do you like such gradient stampings? Have you done them?



niedziela, 28 sierpnia 2016

Płytka Blueberry 04 - mój ulubiony wzorek :)

Płytka Blueberry 04 ma same fajne wzorki: zdarza mi się używać nawet tych małych. Ten, który dziś zaprezentuję, to mój ulubieniec. Kiedyś zapewne go pokoloruję, ale dziś dałam go na kolorową bazę:


Blueberry 04 stamping plate contains only great patterns and I sometimes use even these smaller ones. Today I'm going to show you my favourite pattern. I guess I'll paint it some day, but today I'm putting it on a colourful base:




Jak uzyskać takie tło? To proste. Najpierw pomalowałam paznokcie na biało, a potem nałożyłam uprzednio wybrane kolory obok siebie na kartce (czytajcie: napaćkałam kolorków) i zebrałam je stemplem. Przystemplowałam, otrzymałam kolorowe tło. Nałożyłam gąbeczką ciut holo top coatu. Potem dostemplowałam wzorki, pokryłam bezbarwnym top coatem i finito :)


How to achieve such a background? It's simple. At first I painted my nails in white, then I doodled some previously chosen colours on a piece of paper and collected them with a stamper. I stamped with the mixed colours and got the background. I sponged a bit of a holo top coat here and there. After this I stamped with the flowery pattern and top coated it all. Finito :)





Powiem wam, że byłam naprawdę zadowolona z tego manicure.

I can tell you I was really satisfied of this manicure.



El Corazon, Kaleidoscope, Sophisticated Polishmaniac, IL-115; Golden Rose, Express Dry, 69; Colour Alike+B. Loves Plates, Kind of Black S; Essence, The Gel, nr 09; Golden Rose, Rich Color, 76 & Color Expert, 64; Colour Alike/B. Loves Plates, Holo Top Coat 2.0.








Tu w innym świetle/Here in a different light:



Jak wam się podoba taka propozycja?

What do you think about such a design?


piątek, 26 sierpnia 2016

Kenzo, Jungle, L'Elephant.

Post perfumeryjny - oto, co dziś czeka na was na blogu. Tym razem opowiem wam o mega niebanalnym zapachu. Albo się go kocha, albo nienawidzi. Należę do tych pierwszych. Ciekawa jestem, czy go znacie i do której grupy należycie..

A perfume post - here's what is waiting for you on my blog today. This time I'm going to tell you about a unique fragrance. People either love or hate it. I belong to the first group. I'm wondering if you know it and which group you belong to.



marka: Kenzo
nazwa: Jungle L'Elephant
pojemność, cena: różnie. Na Allegro można trafić na podróbki udające oryginał. Mała pojemność, 30 ml - ok. 150 zł, 100 ml - ok. 240 zł
moja ocena: 9, 5/10 pkt


brand: Kenzo
name: Jungle L'Elephant
amount, price: various ones. You can buy a fake bottle by accident via Internet. A small amount, 30 ml - about 150 zloty, 100 ml - about 240 zloty
my rating: 9, 5/10 pnts


Na zdjęciu widzicie resztkę tych perfum, mam jeszcze ok. 5 ml we flakonie. 

You can see a small amount of the perfume in the bottle, there's maybe 5 ml left.


Zapach został stworzony w 1996 roku przez Dominique Ropion i zalicza się do kategorii orientalno-przyprawowej. Jego nuty to:

nuta głowy: mandarynka, goździk, kmin
nuta serca: kminek, mango, heliotrop, ylang-ylang, lukrecja, gardenia, kardamon
nuty bazy: bursztyn, paczula, wanilia

The fragrance was created in 1996 by Dominique Ropion and belongs to the oriental-spicy group. Its notes are:
top notes: mandarin orange, cloves, cumin
middle notes: caraway, mango, heliotrope, ylang-ylang, licorice, gardenia, cardamom
base notes: amber, patchouli, vanilla.


Kto kiedyś użył tego zapachu, ten wie: niezapomniany ;D Przede wszystkim, jest bardzo mocny, a gdy piszę 'bardzo', to znaczy naprawdę bardzo :) Jak prawdziwy słoń z nazwy - jest ciężko, mocno,  egzotycznie, jest siła. Jest przyprawowo, orientalnie i słodko. To jeden z moich ulubionych zapachów (wyprzedza go Kenzo Jungle Le Tigre, moje najczęściej używane, top perfumy od lat), ale nie potrafię nosić go zbyt często. Po prostu potrafi zmęczyć. A trzyma się długo, jego zapach rozsiewa się wokół, każdy go wyczuje. Choć daje się nosić i latem, najlepiej czuję się w nim zimą, bo to bardzo rozgrzewający aromat. Afryka w buteleczce. Albo ZOO w buteleczce.

Who has used this fragrance, knows it's unforgettable ;D First of all, it's really heavy and when I write 'very', I do mean it :) It's like an elephant in its name - heavy, strong, exotic, there's power in it. It's spicy, oriental and sweet. This is one of my favourite fragrances (my top perfume is Kenzo Jungle Le Tigre I've been using for years), but I can't wear it often. Why? It can make you tired. It lasts for a long time, the fragrance spreads all around, everybody notices it. I like wearing it in summer but I feel the best in it in winter, because it's a warming up scent. Africa in a bottle. Or a ZOO in the bottle.


Wyczuwam w nim sporo przyprawowych goździków, doprawionych bursztynem i lukrecję, to chyba najbardziej. Mój mąż nie przepada za tym zapachem, bo uważa go za zbyt przytłaczający, ale ja uwielbiam afrykańskie klimaty i nie daruję sobie noszenia tego zapachu - choć noszę raczej rzadko, bo fakt, zwala z nóg ;) Ogólnie - jak już wspomniałam, Słoń to zapach który się kocha, albo nienawidzi :)

I detect the spicy cloves the most, together with amber and licorice. My husband doesn't particularly like this scent as he thinks it's too overwhelming, but I like African vibe so I wear it - rarely because it's really bold ;) In general - like I have said, L'Elephant is a fragrance you either love or hate :)


Znacie go?

Do you know it?

środa, 24 sierpnia 2016

Sophin, Sand Effect, 263 i królewski list.

Na dziś mam dla was manicure wykonane z pomocą lakieru piaskowego, wygranego w rozdaniu u Nails By Violka. Całość przypomina mi stary list, może królewski? W każdym razie przysypany kruszcem. ;)

I have a manicure done with a help of a textured Sophin for you today (I won it in a giveaway organized by Nails By Violka).The whole reminds me of an old letter, perhaps a royal one? It's covered with jewels, nevertheless ;)




marka: Sophin
nazwa: Sand Effect, 263
ilość użytych warstw: 2
wykończenie: piaskowe
pojemność, cena: 12 ml/26 zł plus koszt wysyłki
moja ocena: 7,5/10 pkt


brand: Sophin
name: Sand Effect, 263
number of coats: 2
finish: sandy
amount, price: 12 ml/26 zloty + shipping cost from Poland
my rating: 7,5/10 pnts





Czas schnięcia to ok. 20 minut. Lakier zawiera większe i mniejsze drobinki brokatu.

The drying time is about 20 minutes. This nail polish contains smaller and bigger glitters.


Na zdjęciu poniżej widzicie manicure jeszcze bez stempli, za to z drobinkami piasku na bieli.

In the photo below you can see this manicure without stamping, but with sandy particles on white.





Wzorki pochodzą z płytki Moyra, Vintage.

These patterns come from Moyra stamping plate, Vintage.













Taki oto projekcik ;) I co powiecie?

Such a design, you know ;) What will you write?

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Colour Alike, 616 Go With the Glow + Big Boy w futurystycznym manicure.

Lubicie neonowe fiolety? Ja - tak. Dziś pora na lakier nazwany przeze mnie - tak, znów się pochwalę, bo to serio cieszy :D Wybaczycie?

Do you like neon purples? Me - I do. Today it's time for a nail polish named by me - yes, I'm going to boast about it again, because my name for a nail polish seriously makes me glad :D Will you forgive?

Do poniższego zdobienia użyłam płytki Cooi-026.

I used Cooi-026 stamping plate.




marka: Colour Alike
nazwa: 616 Go With the Glow
wykończenie: żelowe, holograficzne
ilość warstw: 2
pojemność, cena: 8 ml/24 zł (36 zł z top coatem Big Boy)
moja ocena: 8/10 pkt (bez Big Boya)

brand: Colour Alike
name: 616 Go With the Glow
finish: gelly, holographic
number of coats: 2
amount, price: 8 ml/6 euro (9 euro with the Big Boy top coat)
my rating: 8/10 pnts (without the Big Boy)




 Oto, jak nr 616 wygląda bez Big Boya. Mnie się podoba, a wam?

Here's how nr 616 looks like without the Big Boy topper. I like it - and you?





A tu- z topem Big Boy.

And here - with the Big Boy topper.




Big Boy na razie nie jest sprzedawany osobno, tylko w komplecie z którymś z neonów. Gdybym miała go ocenić, również dostałby 8 na 10 punktów. Kojarzy mi się trochę jak holo top coat, a trochę jak drobny brokat. Moim zdaniem bez niego lakier wygląda subtelniej, skromniej, ale nadal pięknie, a z nim - bardziej spektakularnie.

Big Boy hasn't been sold solo so far - only as a part of a set together with one of neons. If I had to give the topper some points, it would be 8/10. It reminds me a bit of glitter and a bit of a holo topper with bigger particles. In my opinion the neon nail polish looks more subtle without the topper - still pretty - and with the topper it becomes more spectacular.





A tu już Go With the Glow, Big Boy plus stemple zmieszanymi lakierami: Kind of Black S i holo Figa z Makiem plus bezbarwny top coat. Tak, że trochę roboty z tym było ;)

And here: Go With the Glow, Big Boy, plus stamping with 2 mixed up nail polishes: Kind of Black S and a holographic Figa z Makiem. In addition, a clear top coat. So I had some work with all these ;)








bez Big Boya/without the Big Boy:



z Big Boyem/with the Big Boy:



dodatkowo, z top coatem Golden Rose/in addition, with a Golden Rose top coat:



Kolej na was :)

Now's your turn :)

sobota, 20 sierpnia 2016

Muzyka lat 80-tych: kobiety.

W dzisiejszym poście kontynuuję wątek lat 80-tych, z naciskiem na muzykę :) Na czasie było wówczas kupowanie kolorowych czasopism z wydrukowanymi plakatami gwiazd popu i disco. Większość dziewczyn zbierała te plakaty, a trzymały je albo w teczkach, albo przyklejały je na ścianach swoich pokojów. Wymieniało się nimi.

Poznajecie tę panią? Tak, tak, to młoda Kylie Minogue :) Prawda, że wygląda uroczo? Latało się po podwórku śpiewając A szubisu laki, lakilakilakiiiii :D (ekhm... I Should Be So Lucky) albo Espeszyli fojuuuu (a to już piosenka śpiewana z Jasonem Donovanem). Kylie oczywiście pozostała na scenie przez wiele, wiele lat. Czego jak czego, ale zmysłowości, charakterystycznego wokalu i przebojowych kawałków jej nie brakuje.

In today's post I'm going to continue the 80's theme with a focus on music :) It was trendy in Poland to buy colourful magazines with big posters printed with some disco and pop stars. The most of girls were collecting those posters, exchanging them, and they were keeping them in paper files or sticking them on room walls.

Do you recognize this girl? Yes, it's young Kylie Minogue :) Doesn't she look lovely? We were going outside singing kind of I shooobeesoo lucky, luckyluckyluckyyyyy :D (huh, I meant I Should Be So Lucky) or Espesheelyyy foryouuuuu (it was a song sung together with Jason Donovan). Kylie has been staying on the stage for many, many years. She doesn't lack of sensuality, characteristic vocal and total hits.








Tę panią oczywiście każdy zna:

This madam is known by everyone:




Skandalistka, masa przebojów, film Kim jest ta dziewczyna? i kolejna długoletnia kariera. Ta pani to już ikona muzyki! Nie do końca za nią przepadam, ale zdecydowanie ma pomysł na siebie.

Lots of scandals, hits, Who's That Girl? movie. And another long - time career. This woman is a music icon! I don't particularly like her but she definitely has an idea for creating an image.





Ta pani również stała się bardzo znana, a wiele dziewczyn podkradło jej pomysł na fryzurę i biżuterię ;)

This lady was famous too and many girls stole her idea for a hairdo and jewellery ;)




Sandra, bo o niej mowa, królowała w dyskotekach i przyznam się, że zdarza mi się posłuchać jej do tej pory. Ma bardzo charakterystyczny głos - od razu wiadomo, że śpiewa właśnie ona.

Sandra, this is her name, was a queen of discos and I admit it happens to me to listen to her sometimes. Another specific voice - you know at once this is Sandra singing.





Kolejna królowa dyskotek o charakterystycznym, dużym biuście, czyli Samantha Fox :) Jej Touch Me znał chyba każdy Polak :D A jak to było za granicą? Ciekawe. Sabrina i jej słynne Boys, Boys, Boys, to kolejna pani z dużym biustem i wielkim przebojem :D

Another disco queen with big boobs, that means Samantha Fox :) Her Touch Me was known by every Pole then, I guess :D And how was it abroad, huh? Sabrina and her famous Boys, Boys, Boys was another woman with big breasts and a big hit :D






Była też Kim Wilde i Belinda Carlisle :) Kim Wilde wprowadziła w Polsce modną fryzurę 'na palmę' :D; lubiłam wiele jej piosenek. Obydwie mają na swoim koncie sporo hitów :)

There also have been Kim Wilde and Belinda Carlisle :) Kim Wilde started a new hairdo fashion in Poland, we were calling it 'a palm tree' :D; I liked many of her songs. Both ladies sang many hits :)









Na koniec zostawiam Janet Jackson. Pięknie tańczyła - no cóż, pochodzi z rodziny Jacksonów ;) Imponujący jest jej taniec z ekipą w teledysku Rhythm Nation - warto obejrzeć! Jaka synchronizacja!

And last, but not the least - Janet Jackson. She was dancing gorgeously; she comes from the Jacksons family so nothing weird ;) I admire her dancing with her crew in Rhythm Nation clip - worth watching really! Such a gorgeous synchronization!






Gdy zaczęłam wgłębiać się w muzyczne tematy z tych lat, okazało się, że muszę temat podzielić... W przeciwnym razie otrzymalibyście post - tasiemiec. Na pierwszy ogień poszły panie, na kolejny pójdą panowie :) Miałam mnóstwo zabawy szukając w necie tych starszych zdjęć i teledysków, a przy okazji zapałałam wielką sympatią dla pewnego zespołu, który uwielbiałam w latach 80-tych, a potem nie słuchałam od wielu lat. Oni nadal tworzą, i nawet dalej świetnie im to wychodzi! Ponadto te początki teledysków często powodują uśmiech na twarzy :)

When I started to collect photos and recalled these old songs, it appeared that I had to divide the topic into a few parts. Otherwise the entry would be too long. I showed the ladies first and then I'm going to recall some men :) I had lots of fun searching for pictures and videos on the net and accidentally I became a fan of a band I loved in the 80's and then I haven't been listening for many years. They still do music and it is a great job! Besides the beginning of making video clips often makes me smile :)

Teraz wy! Kogo znacie, lubicie którąś z tych pań?

Now your turn! Who do you know, who do you like of all these ladies?