niedziela, 18 grudnia 2016

John Masters Organics, Rose&Apricot Hair Milk, Róża i morela - odżywcze mleczko do włosów + John Masters, Spearmint & Meadowsweet Scalp Stimulating Shampoo.

Witam was :)

Jak tu skoncentrować się na kosmetykach, podczas, gdy w Polsce dzieją się różne przykre rzeczy w sferze polityki? No nic, spróbuję.

Domyślam się, że większość z was nie będzie znać kosmetyku, o którym dziś napiszę. Też nie skojarzyłabym marki, gdyby nie zakupy w internetowych sklepach z bio kosmetykami, a także próbka, którą dostałam. John Masters to firma amerykańska. Rzeczony pan, będąc już cenionym i ekskluzywnym fryzjerem, zamarzył, że stworzy linię kosmetyków do włosów, która będzie pozbawiona sztucznych i toksycznych substancji. Jak pomyślał, tak zrobił. A teraz wśród jego fanek jest np. Sarah Jessica Parker, Sandra Bullock i Nelly Furtado :)

Żal po skończeniu się zdobycznej próbki był większy, niż zazwyczaj, więc dorwałam trzy kolejne. Po tym, jak się i te się skończyły, żal  bynajmniej nie skończył się razem z nimi ;) Zacisnęłam zęby (te koszta!) i kupiłam opakowanie pełnowymiarowe - które do największych nie należy. Wniosek z tego taki: kosmetyk musiał mnie naprawdę zachwycić!


Hello my dear readers :)

How to concentrate on cosmetics, when there are many sad things happening in Polish politics? I'll try...

I suppose that the most of you won't know a cosmetic I'm going to write about. I wouldn't know this one either if I hadn't bought some things in an eco cosmetic shop online and if I hadn't received the free sample. John Masters is an American brand. The man, when he was already an appreciated and exclusive hairdresser, thought about creating a collection of hair cosmetics that would be free of artificial and toxic substances. He did what he intended to. Nowadays f. ex. Sarah Jessica Parker, Sandra Bullock and Nelly Furtado are fans of his products :)

My regret when the hair milk sample was finished became bigger than usual so I bought three others. They finished too and the regret didn't ;) I gnashed my teeth (the price!) and bought a full size package - it doesn't belong to the biggest ones. The conclusion is: this cosmetic must have delighted me!





marka: John Masters Organics
nazwa: Rose&Apricot Hair Milk - mleczko do włosów, róża i brzoskwinia - bez spłukiwania
pojemność, cena: ok. 135 zł/118 ml
moja ocena: 10/10 pkt
czy kupiłabym ponownie? tak, gdyby kasa spadła mi z nieba


brand: John Masters Organics
name: Rose&Apricot Hair Milk - no rinse
amount, price: about 135 zł/118 ml
my rating: 10/10 pnts
would I buy it again? yes, if money fell down from heaven


Z zabezpieczeniem/with a protective foil:



Nigdy w życiu nie wydałam tyle pieniędzy na kosmetyk! Zawsze maksymalnie 100 zł i to rzadko. Ale: do tej pory nie było takiej odżywki bez spłukiwania, z której byłabym zadowolona: zawsze obciążały mi włosy tak, że szybko wyglądały one nieświeżo. Tu absolutnie nie ma takiego efektu! A jakie są inne właściwości tego kosmetyku?
1. Cudnie pachnie. Jest to przepiękny, naturalny zapach olejków; dominuje bardzo ciekawa, elegancka róża.
Zapach utrzymuje się przez kilka godzin, to naprawdę wysoka aromatyczna półka.
2. Włosy są po nim takie, jak obiecuje producent. Fryzura robi się praktycznie sama. Wtarłam odżywkę w wilgotne włosy, a po wyschnięciu skręcały się w świetne fale - osobne ich pasemka. Wow.


I've never spend so much money on a cosmetic! Always up to 100 zloty and it's very rare. But: till this time I haven't found such a no-rinse hair milk I would be satisfied of: they always made my hair heavy and looking not fresh. There isn't such an effect here, absolutely! And what are other properties of this cosmetic?
1. It smells gorgeous. It's a stunning fragrance of natural oils; what dominates here is a very interesting and elegant rose. The fragrance lasts for a few hours and it is a really high aromatic shelf.
2. My hair looks like the producer promised. I'd say the hairdo makes itself. I rub the hair milk into wet hair and it curls, nice singular curls. Wow.




3. Mleczko super nabłyszcza włosy.
4. Wystarczy niewielka ilość. Producent zaleca wyciśnięcie 1 cm produktu, więc pomimo tego, że buteleczka ma nieco ponad 100 ml, kosmetyk jest dość wydajny. Próbka o pojemności 5 ml starczała mi na 4 użycia.
5. Dodaje włosom objętości - oj, to lubię!
6. Oczywiście skład, pełen tego, co naturalne:


3. The milk makes my hair shine - visibly.
4. The tiny amount is enough. The producer suggests pressing down and using 1 cm of the milk only, what makes the more than 100 ml quite efficient. I had 5 ml samples and each one was enough for 4 usages.
5. It adds volume to my hair.
6. Of course the ingredients are natural and the list of ingredients is rich:




Czyli: mleczko nie testowane na zwierzętach, bez GMO, parabenów, niepożądanych składników o końcówce DEA, MEA, TEA, bez SLS (w sumie po co tam piana?), sztucznych barwników i sztucznych składników zapachowych. Jest za to łagodny czynnik antystatyczny i gliceryna, alkohol tłuszczowy, olejek z nasion słonecznika, z drzewa różanego, pelargonii, skórki cytrynowej, pestek brzoskwini, olejek z ziaren moringi olejodajnej, drzewa mongongo, nasion lnu, ogórecznika, nasion owocu róży, masło z nasion cupuacu, masło shea, destylat z kwiatów róży damasceńskiej, ekstrakt z kwiatów rumianku, nagietka,  zielonej herbaty, liści rozmarynu, pokrzywy, proteiny sojowe i konserwanty: benzoesan sodu i sorbinian potasu. Dla mnie - rewelacja!

So: the milk isn't tested on animals, no GMOs, parabens, DEAs, MEAs, TEAs, no SLS (actually why the foam would be there for?), no artificial dyes and artificial fragrances. There's a soft antistatic instead, glycerin, fatty alcohol, sunflower seed oil, rosewood tree, pelargonium, orange peel, apricot kernels, two trees unknown to me, linseed, borage seed, rosehip seed, cupuacu seed oils. Besides there's shea butter, rose flower distillate, camomilla and calendula officinalis flower extracts, green tea, rosemary, nettle extracts, soy proteins and two mild preservatives. Gorgeousness for me!


Minusy: brak. No, chyba, że cena ;) Ale szampon tej marki już mnie tak nie zachwycił (miałam miniaturkę tego z miętą)- uczulił, skóra mnie piekła. Pojęcia nie mam dlaczego, bo skład jest bardzo ładny. Szampon śmierdzi jak nieszczęście :D, ale włosy po nim ładnie się układają i są dobrze domyte. Koszt pełnowymiarowej butelki (236 ml) to ok. 100 zł. Ja miałam taką o pojemności 60 ml.

Disadvantages: lack of. Unless the price is ;) A shampoo by this brand hasn't delighted me as much though (I had a miniature version with mint) - it caused an allergy, my scalp and skin was burning. I have no idea why because ingredients are very nice. The shampoo is smelly but it works wery well; hair looks nicely and washed well. The cost of a full size bottle (236 ml) is 29$/. I had a bottle of 60 ml.




Aqua (water), aloe barbadensis leaf juice*, sodium cocoamphodiacetate, decyl glucoside, babassuamidopropyl betaine, panthenol, hydrolyzed soy protein, sorbitol, peppermint oil, mentha viridis (spearmint) leaf oil, guar hydroxypropyltrimonium chloride, spiraea ulmaria extract, sodium pca, sodium benzoate, potassium sorbate, eucalyptus globulus leaf oil, smithsonite extract, hyaluronic acid, linum usitatissimum (linseed) seed oil*, borago officinalis seed oil*, helianthus anuus (sunflower) seed oil*, simmondsia chinensis (jojoba) seed oil*, oenothera biennis (evening primrose) oil*, tocopherols



 W każdym razie: brawo dla tego mleczka! Znacie tę markę? Macie ulubione odżywki bez spłukiwania?


Bravo for this hair milk anyway! Do you know this brand? Have you got your favourite no-rinse hair milks?

40 komentarzy:

  1. Hi dear Aneta! I've never heard of this brand but you're officially tempting me! I have quite long hair so I'm using some products to take care of them. This milk is super interesting!
    Kisses!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I like the milk a lot since it works excellent and it doesn't need rinsing!

      Usuń
  2. Skład ma cudowny, to prawda ;) Cena ogromna, ale cieszę się, że fajnie się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki ekstra zapach! I nie obciąża włosów, starczy niewiele by działało - tylko ta cena ;)

      Usuń
  3. Zawsze mnie śmieszą te amerykańskie objętości, takie 118 ml nie wiadomo skąd :D Znaczy wiadomo bo oni mają te uncje czy coś innego, ale ja przed internetem nie wiedziałam że można mierzyć coś inaczej jak my:) Markę znam, nic od nich nie miałam i nie wiedziałam że aż tak drogie są te kosmetyki. Ostatnio moją jedyną odżywką jest płukanka z octu jabłkowego i kropla oleju arganowego na końcówki i moje włosy są zadowolone:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zabawnie wyglądają te mililitry 'po naszemu' ;)
      Skoro płukanka działa, to i można pielęgnować włosy bez wydawania na nie fortuny, jak widać :)

      Usuń
  4. I have never heard about the brand but it sounds divine! ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej marki i chyba nie poznam, bo cena nie na moją, studencką kieszeń niestety :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, drogo jest... Choć czasem można dostać próbkę albo kupić miniaturową wersję, która nie jest aż tak mała, bo np. szampon miał 60 ml.

      Usuń
  6. Myślę, że mimo wszystko raczej nie wydałabym tak dużo na kosmetyk do włosów :) Też obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety, nieciekawie teraz w kraju :( A marki nie znam, jeżeli jest taka dobra to byłabym w stanie trochę się wykosztować ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włos się jeży na głowie i słów brak. A ty święta spędzisz w Polsce?

      Usuń
  8. Niby fajne działanie, skład, ale ta cena... niestety nie na moją kieszen;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super że się u Ciebie sprawdziła :) Szkoda, że jest tak okrutnie droga :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie drogi, ale... za jakość czasem warto dać więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba faktycznie od czasu do czasu, bo w sumie mam też ważniejsze wydatki...

      Usuń
  11. Sounds wonderful! I wouldn't mind the price so much, if you like it and it works well for you! :-D I have spent a lot of money on things I like very much ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. But I have more important stuff to pay for... and I don't care about my hair too much, in fact. Only a good shampoo and a conditioner, and I usually use a much cheaper one, by a Polish brand Sylveco. Slightly worse but it costs 5 times less ;)

      Usuń
  12. Jeśli super nabłyszcza, to biorę w ciemno :) Zimą włosy bywają matowe, pozbawione blasku. Przydałby mi się ten produkt. Może nie najtańszy, ale jakość jest warta ceny :)
    Pozdrawiam ciepło :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  13. gdyby nie było takie drogie bym brała.... jak tak dobrze działa;)

    OdpowiedzUsuń
  14. I don't knwo this brand, but new haircare items are my must-haves)

    OdpowiedzUsuń
  15. zupełnie nie znam tego produktu,szkoda,że tyle kosztuje, chętnie bym spróbowała:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Kosmetyki JMO od dawna bardzo mnie ciekawią!

    OdpowiedzUsuń
  17. Za taki efekt lepiej czasem dopłacić, a szczególnie wtedy, gdy nie znajdziemy nic odpowiedniego za niższą cenę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam tańszy, ale ten bardzo polecam :)

      Usuń
  18. I didn't know this brand before, but it sounds nice :) (well, except for the price :'D)
    I'm still experimenting with hair stuff.. most of the shampoos and milks and oils make my head itch :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. You have the same situation like me, most of shampoos make my scalp burn and itch...

      Usuń
  19. Great review! I don't spend much on hair and Cosmetic products either but I haven't found anything really amazing yet either... I think it's worth it though if it really works for you and you can't find any comparable alternative! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. When it comes to no rinse hair products, only this one is satisfying for me :)

      Usuń
  20. Wow, this product looks amazing! Thanks for sharing :)

    Kisses,
    Le Style et Moi
    http://lestyleetmoi.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja znam tą firmę z różnych recenzji w blogosferze i sobie już dawno zachowałam link do ich sklepu, ale rzeczywiście jest drogo, więc jeszcze to nie nastąpiło... Jednak kupię tam kiedyś i będę kupowała, bo warto tyle wydać w ich przypadku, co jeszcze teraz się potwierdza, skoro tak piszesz :D

    OdpowiedzUsuń