Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X

środa, 26 października 2016

Van Cleef&Arpels, Feerie Rubis edp.

Francuska marka Van Cleef&Arpels ma w swojej ofercie nie tylko biżuterię, ale także i perfumy. Dziś poopowiadam wam o zapachu wlanym do magicznie wyglądającej buteleczki ;)

The French brand Van Cleef&Arpels has not only jewellery in their offer, but also perfume. Today I'm going to tell you about a fragrance that was poured into a magically looking bottle ;)



Prawda, że piękna? Perfumy nazywają się Feerie Rubis. Niczym rubin :)

Isn't it beautiful? The perfume was named Feerie Rubis.


Flakonu niestety nie posiadam. Miałam kiedyś wersję Feerie, ale nie Rubis. Różnią się kolorem (moja była ciemnoniebieska). 

I don't own a bottle. I had Feerie version, not Feerie Rubis. Feerie is poured into a dark blue bottle.




Mam za to próbki. Oto jedna z nich:

I have samples though. Here's one of them: 




Zapach stworzył Antoine Maisondieu, premiera w 2015 r.

kategoria: kwiatowo-owocowa

nuty głowy: malina, czerwona porzeczka, różowy pieprz, liczi, bergamotka, cytryna, mandarynka
nuty serca: magnolia, frezja, piwonia, irys, brzoskwinia
nuty bazy: piżmo, fasola tonka, cedr, drzewo sandałowe, fiołek


The fragrance was created by Antoine Maisondieu and it appeared in 2015 on the market. 

category: fruity-floral

head notes: raspberry, red currant, pink pepper, litchi, bergamot, lemon, mandarin
heart notes: magnolia, freesia, peony, iris, peach
base notes: musk, tonka bean, cedar, sandalwood, violet




Ceny są różne: od 125 zł/50 ml do 175/100 ml, widziałam też 30 ml za 100 zł (ale flakonik nie ma wówczas wróżki na zatyczce). Do wszystkich cen należy doliczyć koszt wysyłki.


Prices vary: from 30 ml/100 zloty, 50 ml/125 zloty, to 100 ml- 175 zloty. You need to add shipping cost to these prices. The bottle of 30 ml hasn't got the fairy on its cap:

30 ml:

A tak wygląda poprzedniczka, Feerie:

And that's how its predecessor, Feerie looks like:





Teraz co do samego zapachu: mam mieszane wrażenia...

Ma on coś wspólnego z początkową wersją, ciemnoniebieskim Feerie, ale jest inny i w jakiś sposób gorszy z powodu słabszego 'ogona', jaki wokół siebie roztacza. Choć z drugiej strony może to być pozytyw - ostatnio wolę zapachy o słabszym nasyceniu, męczą mnie 'killery'.

I have mixed impressions when it comes to Feerie Rubis.
It has something in common with the original, night blue Feerie, but it's different and kind of worse because of its sillage. On the other hand, it may be an advantage: I prefer lighter fragrances lately, 'killers' make me tired.


Jest w tym zapachu coś lekko chemicznego; Feerie też to wykazywało. Ogólnie Feerie Rubis nie jest łatwy do opisania. Trochę pudrowy, mydlany, trochę chemiczny, tajemniczy. Niebieskie Feerie przywodziło mi na myśl fajerwerki na niebie albo napój gazowany- musującą colę i czerwone Feerie też coś takiego w sobie ma, w nutach serca, jakby czerwony dym czy coś w tym rodzaju, naprawdę trudno to opisać. Nuty bazy są ciepłe, jakby był w nich bursztyn - ale na liście go brak. Ogólnie całość kojarzy mi się z próbą oddania zapachem szlachetnego klejnotu i jest to może nie oryginalny rubin, ale dobrze zrobiona imitacja.

There's something slightly chemical in here and it was in the blue Feerie bottle too. The whole impression of Rubis is: 'hard to describe'. Powdery and soapy, slightly chemical, mysterious. The blue Feerie had a touch of fireworks in my imagination or a fizzy cola and this one has something similar too, in heart notes, maybe red smoke, hard to describe really as I've already said. Base notes are warm, like there was amber in it but I don't see it listed - they show an oriental touch.  All in all the whole brings an attempt to create a gemstone, perhaps a ruby, with a fragrance and this gemstone created with the fragrance isn't original, yet well done imitation.


Zapach ten jest raczej bliskoskórny. Pasuje na lato, wiosnę, jesień. Rozpoznaję w nim liczi, irys, czerwoną porzeczkę, pieprz, malinę, piżmo i tonka. 
Buteleczka jest zaprojektowana pięknie, natomiast sam zapach może być zapomniany w swojej oczywistości mydlano-owocowo-kwiatowego soczku. Jest to jednak moim zdaniem zapach pozornie niespecjalnie interesujący. 
Ogólnie z biegiem czasu podoba mi się bardziej niż za pierwszym użyciem. Przypuszczalnie nie będę jego największą fanką, ale w tym zapachu jest coś więcej, niż początkowo się wydaje. 


The fragrance stays close to skin. Suitable for spring, summer, autumn. I can recognize litchi, iris, red currant, pepper, raspberry, musk, tonka bean. 
The bottle is designed more beautifully. The fragrance can be simply too light for many, somehow forgettable in this obviousness of soapy fruit-floral juice but in my opinion it's only pretending not to be interesting.
All in all I like it, it kind of grows on me. I guess I won't be the biggest fan, but there's more to the fragrance than meets the eye at first.





Znacie go? Miałybyście ochotę go powąchać? Co powiecie na takie 'rubinowe' perfumy, zainteresowane/i?

Do you know it? Would you like to try it? What will you say about such a 'ruby' perfume, interested?

55 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Yeah; and when you finish the bottle, you can use it as a piece of decoration. Actually it IS also a piece of decoration, even when not finished :)

      Usuń
  2. Ale piękne flakoniki, aż chciałoby się powąchać zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapach jak zapach, ja chcę taki flakon :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie mam za bardzo wyobraźni jeśli chodzi o perfumy jedynie po zobaczeniu opisu. Muszę powąchać i już! Obecnie znalazłam swój zapach marzeń, ale powąchać bym chciała. Pozdrowionka serdeczne! :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy odbiera zapachy na swój sposób i faktycznie najlepiej jest powąchać je samemu. Może któryś z opisów was natchnie do wypróbowania ;)

      Usuń
  5. Wizualnie świetnie się prezentuje i próbkę bym chętnie przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem ci, że te korki są świetnie wykonane. Miałam wersję niebieską i korek był ciężki, solidny, nie jakiś tam plastik pomalowany na srebrno. Klasa!

      Usuń
  6. taki zapach na pochmurne dni w pracy się wydaje, radosne owocowe nuty,muszą poprawić humor:) ale rzadko mam ochotę na takie perfumy, wolę mocniejsze zapachy,ale są dni,że uwielbiam takie słodziaki radosne:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Butelka jest piękna :) Po opisie myślę że mógłby mi się spodobać ale dopóki nie powącham to nie będę wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe zapachy, jakoś się z nimi nie spotkałam wcześniej:-)
    Co do pudełka na mojej stronie, ja nie bardzo wiem, jakim cudem ten szkic został opublikowany, to jest szkic, który wczoraj zaczęłam robić póżno w nocy i niechcący chyba go opublikowałam. Twój komentarz będzie tam, kiedy on się ukaże, bo ja go cofnęłam do szkiców... Sorry, jutro post o urodzinach kici :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem klikam w "opublikuj" zamiast "zapisz", może stąd ta pomyłka u ciebie też ;)

      Usuń
    2. Mnie się to zdarzyło pierwszy raz, ha ha!

      Usuń
  9. Pierwszy raz słyszę o tej marce, ale te opakowania - cudo *o*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka godna uwagi, flakony są wykonane z troską o wysoką jakość :)

      Usuń
  10. I tested the blue one, but I've never heard of the Ruby version. I like the fairy on the bottle very much!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. And what do you think about the blue Feerie?

      Usuń
    2. I guess it's ok... I felt the soapy note there too. It smells like some fancy face cream, not really my thing.))

      Usuń
    3. I see :) I remember I liked this fragrance but it wasn't 100% me - yet it was classy. Nowadays - I don't know, I don't have a sample.

      Usuń
  11. That blue bottle is a little piece of art! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. I haven't tested any of them but I love the blue bottle, hahaha!

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Te flakony robią swoje; od razu człowiek zaciekawiony, jaki zapach jest w środku ;)

      Usuń
  14. flakony super ale ta niby chemia zapachowa mnie odstrasza

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. No niestety, moje zdjęcia to fiolki, bo żal mi pieniędzy na flakony. Kosztuje to sporo, nie zużywa się w całości... A próbki starczą do oceny zapachu, bo to nie np. krem, którego trzeba używać regularnie i sporo, by wydać o nim opinię 😉

      Usuń
  16. Chętnie bym kupiła chociażby ze względu na wygląd flakonika, chociaż cena jest dość wysoka , więc warto brać próbki przed zakupem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie; czasem zapach z początku się nie podoba, a potem zaczyna się podobać, albo odwrotnie - próbka to fajna rzecz, tym bardziej, że pojemność 1-2 ml spokojnie wystarczy na testy, kilku lub wielokrotne.

      Usuń
  17. Sama butelka już przykuwa uwagę :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie zwróciłam uwagi na perfumy tej marki, ale sam flakon kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny. Jeden z najpiękniejszych, jakie widziałam (miałam niebieski).

      Usuń
  19. Wow, that product seems amazing! Thanks for sharing :)

    Kisses,
    Le Style et Moi
    http://lestyleetmoi.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  20. Niebieską wersję znam, ciekawa jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Czerwona wersja jest pozornie słabsza, ale ogólnie jest po prostu inna ;)

      Usuń
  21. Kolejny zapach, którego nawet nie kojarzę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Flakon przepiękny, jednak mam wrażenie, że zapach jest bardzo ciężki, nadaje się przede wszystkim na zimę. Ja akurat nie przepadam za kwiatowymi zapachami. Zdecydowanie wolę woń cytrusów i mięty, coś co nadaje lekkości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mięta, cytrusy to nie. Aqua di Gioia od Armaniego ma coś takiego bodajże.

      Usuń
  23. Bardzo dobrze znam tą firmę, butelki tych perfum są jedyne w swoim rodzaju. Czerwona wersja jest wg mnie bardzo dziewczęca ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, starają się o wygląd flakonów, naprawdę.

      Usuń
  24. It sounds really interesting! I love the bottle!

    OdpowiedzUsuń

Podoba Ci się ten blog? Zostań na dłużej :)

Podoba Ci się ten blog? Zostań na dłużej :)
Do you like this blog? Stay for a longer time :)

NotCopyACat:

NotCopyACat:
because we don't want to copy one another (not a copycat), still we have a lot in common :) - that's why one letter in the name of my blog is switched.