poniedziałek, 20 czerwca 2016

Ziaja, Liście zielonej oliwki, dezodorant bez soli glinu + Bjobj, Pasta do zębów Junior.

Do skóry pod pachami zwykle używam ałunu, jednak w upały przestaje mi on wystarczać. Wybrałam się zatem do marketu po jakiś w miarę sensowny dezodorant, bez soli aluminium. Dlaczego bez niej? Ponieważ istnieje duży związek między rakiem piersi, zaczynającym się w okolicy pach, a częstym używaniem dezodorantów z tym składnikiem: źródło informacji. Choć i ałun ponoć idealny nie jest. Cóż, cały świat nie jest idealny...Tak przy okazji, odkleiłam nalepkę z popularnego dezodorantu w kulce marki Fa (skład był pod naklejką) i znalazłam nie tylko sól aluminium, ale też i pochodną formaldehydu jako konserwant...

I usually use alum in my armpits area, but it isn't enough when there's heat all around. I went to a local shop to buy a decent roll-on deodorant, without aluminum chloride. Why without it? Because there's a significant relation between frequent usage of deos with this ingredient and breast cancer, that starts close in the armpit area. Alum isn't perfect either. And the whole world isn't ;) By the way, I removed a sticker from a very popular Fa roll-on deodorant  (the list of ingredients was hidden behind the sticker) and I found not only the aluminum chloride, but also a formaldehyde derivative as a preservative...



marka: Ziaja
nazwa: Liście zielonej oliwki, dezodorant bez soli glinu
cena: ok. 7 zł
moja ocena: 6, 5/10 pnts
czy kupiłabym ponownie? raczej nie


brand: Ziaja
name: Green olive leaves, deodorant without aluminum chloride
price: less than 2 euros
my rating: 6, 5/10 pnts
would I buy it again? probably not


Ziaja to polska marka, za którą jakoś nie przepadam. Do tej pory kojarzyła mi się z kosmetykami pozującymi na naturalne, a nafaszerowanymi chemią. Jak wypada skład tego kosmetyku?

Ziaja is a Polish brand I wasn't a particular fan of. I was thinking about their cosmetics as pretending to be natural and in fact full of unpleasant chemical compounds. How the ingredients look like here?




PPG-26-Buteth-26  - składnik emulsji: 2/10 pkt jeśli chodzi o bezpieczeństwo wg strony ewg.org - gdzie1 pkt to niskie zagrożenie dla zdrowia, 10 - wysokie,
PEG-40 Hydrogenated Castor Oil - składnik emulsji, zapachowy; niby dostał 3/10 pkt, ale jest wysoka możliwość zanieczyszczenia toksycznymi substancjami - np.10/10 pkt Ethylene Dioxide, a jest on rakotwórczy,
Propylene Glycol - potencjalnie toksyczny rozpuszczalnik,
Chlorhexidine Digluconate - środek bakteriobójczy i konserwant, toksyczny; 4/10 pkt
gliceryna, pantenol, allantoina - łagodzące podrażnienia - to akurat dobroci ;)
Butylene Glycol - składnik zapachowy, rozpuszczalnik
Larrea Divaricata Extract - wyciąg roślinny
lecytyna
wyciąg z liści oliwki - tak, dopiero w tym miejscu ;)
Hydroxyethylcellulose - stabilizator emulsji, kontroler lepkości, bezpieczny
Glyceryl Caprylate - bezpieczny emolient
Chlorphenesin - syntetyczny konserwant, 2/10 pkt 
a poza tym składniki zapachowe - sporo potencjalnie drażniących, kwas cytrynowy, Benzyl Salicylate i Butylphenyl Methylpropional (Lilial) dostały 7/10 pkt, czyli dość nieciekawe składniki.


PPG-26-BUTETH-26 - an emulsifying agent, it got 2/10 pnts (safety) according to ewg. org site; 1 pnt is a low health danger, 10 - a high one,
PEG-40 Hydrogenated Castor Oil - an emulsifying agent, fragrance component; it got 3/10 pnts (safety), but there's a high possibility of impurities, f. ex. with Ethylene Dioxide that's carcinogenic,
Propylene Glycol -  potentially toxic solvent,
Chlorhexidine Digluconate - antimicrobial agent and preservative, toxic; 4/10 pnts
glycerine, panthenol, allantoin- OK, they soothe skin ;)
Butylene Glycol - solvent and preservative, 
Larrea Divaricata Extract - wyciąg roślinny,
lecithin
olive leaves extract - yes, far from the beginning ;)
Hydroxyethylcellulose - a safe emulsion stabiliser and viscosity controller,
Glyceryl Caprylate - a safe emulsion stabilizer,
Chlorphenesin - a synthetic preservative, 2/10 pnts (safety)
besides fragrance and other fragrance components, known as possible allergens plus Benzyl Salicylate and Butylphenyl Methylpropional (Lilial) - it got 7/10 pnts when it comes to safety which isn' t good.


Jak oceniam ten skład? Nie jestem chemikiem, niemniej jednak wywaliłabym co najmniej ten nieszczęsny PEG, bo jest wysoko w składzie i co z tego, że nie ma soli aluminium, jak zastosowany składnik emulsji może mieć właściwości rakotwórcze - bo wątpię, że nie jest zanieczyszczony w takim tanim kosmetyku.

What do I think about this list? I'm not a chemist, I'd remove the PEG nevertheless. It's too high on the list and I don't believe that it isn't contaminated in such a cheap cosmetic - and if it is, it can have cancerogenic features. I'd remove more of these ingredients.


Co do działania - dezodorant jest taką nieco lepką mazią, która potrzebuje czasu, by wsiąknąć w skórę. Rozprowadza się gładko i bez problemów. Nie blokuje potu, sprawia jedynie, że jego zapach staje się mniej nieprzyjemny - perfumowany ;) Sam zapach jest jakby lekko ziołowy, cytrusowy - odbieram go dość przyjemnie. Zatem: przypuszczalnie będziecie mieć plamy pod pachami, ale będziecie pachnieć dezodorantem ;)

When it comes to how this deo actually works - it's a bit sticky liquid that needs some time to soak into your skin. It spreads nicely and doesn't block sweat. It makes the smell of sweat less unpleasant - it becomes perfumed ;) The fragrance itself is slightly herbal and citrus-like. I think it's OK. So: you'll probably have some wet spots under your armpits but you'll be smelling with a deodorant ;)


-----

Znacie markę Bjobj? Trafiłam na nią przypadkiem w netowym sklepie z kosmetykami eko. Przedstawiam wam zatem ulubioną pastę do zębów mojego syna. Jakoś tak się złożyło, że kosztuje najwięcej z wszystkich, których używał, ale nie dziwię się, że jest jego ulubioną :)

Do you know Bjobj brand? I found about it by accident, when I was looking for a children's toothpaste in an online eco shop. So - this is my son's favourite tootpaste. And the most expensive one he had, but I am not surprised this one is his pick :)




Żabki z opakowania od razu mu się spodobały.

He liked these frogs at once.


Oto zawartość, kolorek żółtawy.

Here's what's inside, the colour is yellowish.




Cena: ok. 22 zł/75 ml. No, tu są trochę schody, bo to sporo jak na pastę. Ale nie będę dziecku żałować, skoro sama obkupuję się w lakiery :P

Price: about 22 zloty/75 ml. Here comes one disadvantage because it's quite a lot for a toothpaste. I won't be mean for my child though, buying many nail polishes for myself :P




Pasta dla dzieci od dzidziusia do dwunastolatka, bez fluoru, z ksylitolem jako substancją słodzącą, oszczędzającą zęby. Bez barwników.

A toothpaste for children since they were born to 12-year-olds. No fluorine, with xylitol as a sweetener, and it saves teeth from caries. No dyes.




Skład bardzo dobry: sorbitol; sok z aloesu; łagodna substancja ścierająca (silica); zagęstnik; gliceryna; sodium dehydroacetate - bezpieczny konserwant; sorbinian potasu również; Sodium Lauroyl Glutamate to bezpieczny środek powierzchniowo czynny; aromat; Limonene może alergizować.

There's a very good list of ingredients: aloe vera juice; sodium dehydroacetate - a safe preservative; a thickener; silica (a gentle cleanser); sorbitol;  potassium sorbate - a safe preservative too; Sodium Lauroyl Glutamate - a surfactant, also safe; aroma and Limonene - the last one can cause allergies.



Próbowałam :) Pasta praktycznie się nie pieni. Ma bardzo fajny, łagodny smak, taki wręcz orzeźwiający niczym napój - to spory atut tego kosmetyku. Ładnie domywa zęby. Jesteśmy na tak!

I've tried this toothpaste :) It basically doesn't foam. It has a pleasant, soft taste, somehow refreshing like a drink, it's a huge plus. Besides it cleans teeth nicely. We're for this product!


Przypuszczalnie większość z was nie zna marki Bjobj, ale znacie Ziaję. I jak? Lubicie kosmetyki tej marki?

I guess the most of you doesn't know Bjobj brand but Polish customers know Ziaja. And? Do you like cosmetics produced by this brand?

44 komentarze:

  1. Mam inny bloker Ziaja, ale nie byłam z niego zadowolona, chociaż chyba zbyt często go używałam :) Rozwaliłaś mnie tekstem: Ale nie będę dziecku żałować, skoro sama obkupuję się w lakiery :P. Normalnie made my day :) Śmieje się do teraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bloker też widziałam, ale go nie chciałam ;)
      ;) Nie będę dziecku żałować DROGICH past, skoro sama obkupuję się w lakiery ;)

      Usuń
  2. mnie jakoś nie korcą te produkty:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się z tym produktem ziaji nie bardzo polubiłam, podrażniał mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię Ziaję, ale chyba bym nie kupiła tego dezodorantu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja akurat markę Bjobj znam :). Swego czasu miałam mleczko do kąpieli, jednak niestety mały miał na nie uczulenie. Spróbuję z pastą, ale tym razem ja będę użytkowniczką, bo u mnie tylko takie delikatne się sprawdzają :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, jak wyglądało to uczulenie...

      Usuń
  6. With the brand Bjobj never encountered. It was interesting to read about it

    OdpowiedzUsuń
  7. Po ten dezodorant na pewno nie sięgnę - perfumowany pot nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię jakoś dezodorantów w kulce, bo długo schną :P Zdecydowanie wolę te w sztyfcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei dawno nie miałam nic w sztyfcie. No, chyba, że policzę ałun jako sztyft ;) twardy jak kamień.

      Usuń
  9. Nie wiedziałam że PEG też jest rakotwórczy, zaraz idę czytać etykiety!!!
    Wiesz, ja czytałam coś kompletnie odwrotnego o solach glinu i zagrożeniu rakiem piersi, że badania amerykańskie wykazały że to nie ma związku, bo płyny limfatyczne, które miałyby przenosić te zagrożenia, płyną w organiżmie w kierunku od piersi do pachy, więc ten transport nie ma miejsca ( czytałąm poza netem, niestety nie mam linku). Słyszałąm też od doktora chemii że te sole glinu się nie uwalniają w dezodorancie, więc ich obecność nie jest grożna. Glin jest też w herbacie, ale się nie uwalnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ethylene Dioxide jest rakotwórczy, nie PEG (E. D. to ewentualne zanieczyszczenie), ale PEGi do fajnych składników nie należą.
      Co do tej odmiennej opinii, to zdarza się znaleźć w necie również totalnie odwrotne twierdzenia. Dobrze by było, gdyby ta twoja była prawdziwsza :)

      Usuń
  10. eu gosto desse tipo de cheirinho..parece bom sim;

    Bjim...
    blog Usei Hoje

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyli wiem, że ziaje mogę sobie darować w poszukiwaniach ideału...

    OdpowiedzUsuń
  12. Dezodorant niestety mnie nie przekonał.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kosmetyki Bjobj znam i większość mnie nie zawiodła . Ziaji natomiast unikam i jak widać mam raczej. W ich składach można znaleźć wiele chemii, jak nie muszę to lepiej unikać.

    OdpowiedzUsuń
  14. I absolutely adore the picture of the smiling frog on the toothpaste. No wonder he picked that one :D

    OdpowiedzUsuń
  15. pasty nie znam Ziaji dawno nie kupuję .. właśnie wykonczylam kulkę Nivea bo tylko one i mnie działają.

    OdpowiedzUsuń
  16. No, you are right, I don't know this brand!

    OdpowiedzUsuń
  17. Hm, ale ałun to przecież kryształ soli, która zawiera glin. Może się pogubiłam, ale co to za różnica, czy ten bio dezodorant zawiera sole glinu czy nie, skoro potem i tak używasz ałunu. Czemu ałun jest ok, a deo z solami glinu nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ałun też nie jest OK, pisałam z początku o tym ;) Ale przynajmniej wydaje się mieć mniej dziwnych innych składników. W zwykłym sklepie - głównie spożywczaku nie da się kupić nic lepszego ;)

      Usuń
    2. No właśnie ja też słyszałam o tym, że ałun zawiera glin, dlatego nie używam :)

      Usuń
    3. Tak, zawiera. Może być różnica między tym kryształem a tradycyjnym dezodorantem w kulce, na to liczę - że ałun mniej syfu ma w sobie niż to, co dodają do dezodorantów.

      Usuń
  18. I've had some Ziaja items, but I wasn't really impressed

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh,so there's Ziaja available in the country you live?

      Usuń
  19. Great review! I've been looking for a natural deodorant but all the ones I've tried so far are too sticky when they start to melt off :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Co do pasty do zębów- dobry skład, więc myślę, że rzeczywiście nie ma co żałować dziecku :D
    Co do Ziaji- kiedyś stosowałam kosmetyki tej firmy, ale od kiedy zaczęłam dokształcać się z nazw chemicznych, wywaliłam wszystkie. Antyperspirantu nie użyłabym ze względu na PEGi i Propylene Glycol, których unikam jak ognia. Przy okazji polecam stronę dr Różańskiego, w której sporo jest informacji o chemii używanej w kosmetykach (jeśli już wcześniej na nią nie trafiłaś): http://luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm

    A aktualnie mieszkam w Krakowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, PG to też syf, często go widuję. Stronę Łuskiewnika znam. Głównie kieruję się ewg.org, bo jak się nie jest chemikiem, czymś trzeba ;)
      Kraków to piękne miasto, byłam wielokrotnie :)

      Usuń
  21. Lubimy Ziaję ale dezodorantu nie miałyśmy od nich. Na lato chcemy blokować pot niż tylko niwelować zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. I always seek for great toothpastes for children, without any harmful ingredients. I am going to look up for this one!

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda ze pasta sie nie poeni i ma taki dziwny kolor.

    Za to z ziaji mialam blokera i bardzo mnie uczulił. Wczoraj użyłam jakiegoś bez tej soli i co?! Piekło pod paszkami jak diabli. Pozostane wierna nivei i fenjal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam nie przeszkadza to, że się nie pieni... A Fenjal znam, kiedyś używałam, pięknie pachnie.

      Usuń