Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X

piątek, 13 maja 2016

Zielone Laboratorium, Balsam do ciała ujędrniająco - wzmacniający.


Witajcie :)

Dziś wyrażę swoją opinię na temat balsamu do ciała marki nowej na moim blogu: Zielone Laboratorium. Kosmetyk jest odpowiedni dla wegan.


Hello :)

Today I'm going to air my views about a body balm produced by a Polish brand that's new on my blog. It's called Zielone Laboratorium (The Green Lab). This cosmetic is suitable for vegans.



marka: Zielone Laboratorium
nazwa: Balsam do ciała ujędrniająco-wzmacniający
cena, pojemność: ok. 50 zł/250 ml
moja ocena: 8/10 pkt
czy kupiłabym ponownie? raczej tak

brand: Zielone Laboratorium
name: Firming body balm
price, amount: about 50 zl/250 ml
my rating: 8/10 pnts
would I buy this one again?  yes - I guess ;)




Informacje ze strony producenta:

Szybko wchłaniający się balsam wzbogacony o formułę Body3 Complex™, skutecznie walczącą z cellulitem i rozstępami. Masło shea i proteiny owsa odżywiają i chronią skórę. Olejek i ekstrakt cytrynowy działają przeciwstarzeniowo, aktywując procesy regeneracji skóry.

Body3 Complex – wzmacniacz skóry o potrójnym działaniu, walczy z cellulitem i rozstępami jednocześnie zapewniając skórze jędrność.
Masło shea - posiada witaminy A i E, które odmładzają i chronią skórę przed wolnymi rodnikami, posiada właściwości ochronne - chroni skórę przed zimnem, wiatrem i mrozem.
Witamina E - wzmacnia i odbudowuje skórę. Poprawia głębokie nawilżenie skóry, przeciwdziałając przedwczesnej degradacji komórek będącej następstwem działalności wolnych rodników. Poprawia gospodarkę wodną naskórka i skóry właściwej, zapewniając tym samym miękkość i elastyczność skórze.
Ekstrakt cytrynowy - działa antyoksydacyjnie, czyli chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników; aktywuje procesy regeneracji i odnowy skóry; nawilża, zwiększa elastyczność i jędrność skóry; odżywia i rewitalizuje skórę zmęczoną i przedwcześnie starzejącą się.
Olejek z cytryny - działa bakteriobójczo, tonizująco, wybielająco oraz przeciwstarzeniowo, hamując rozkład włókien kolagenowych, blokuje działanie wolnych rodników.
Olejek z grapefruita – odżywia i regeneruje, zwęża pory, odświeża, tonizuje naskórek, działa przeciwzmarszczkowo.
Proteiny owsa – tworzą na skórze ochronny film, który chroni przed niekorzystnym oddziaływaniem czynników zewnętrznych, mają właściwości łagodzące stan zapalne.
Nie zawiera: SLES, SLS, ALS, PEGów, silikonów, olejów mineralnych, parabenów, sztucznych barwników i zapachów.
Waga: 250 ml
Nietestowany na zwierzętach – zgodnie z obowiązującym prawem.
Produkt dla wegan – nie zawiera surowców pochodzenia zwierzęcego ani odzwierzęcych zanieczyszczeń.

Kupując ten produkt wspierasz Stowarzyszenie OTWARTE KLATKI. Firma zobowiązała się przekazać 5 procent dochodu ze sprzedaży właśnie na tą organizację.

Information from the producer's site: 
This body balm contains shea butter, vitamin E, lemon extract, lemon and grapefruit olis, wheat proteins. It doesn't contain SLES, SLS, ALS, PEGs, silicones, mineral oils, parabens, artificial dyes and fragrances. It isn't tested on animals. By buying this product you support The Open Cages Society that helps animals. The brand claims to give 5% of their income (from selling of this product) for this organization. 


Oczywiście kosmetyk zawiera więcej składników, niż te wymienione na stronie. Balsam dozuje się pompką. Ciągnie ona dobrze, ale kosmetyk jest dość gęsty i trzeba ją mocniej wciskać. W środku porcji są niebieskie kuleczki, które przy kontakcie ze skórą wmasowują się w nią.

Of course this cosmetic contains more ingredients, than those mentioned on the brand's site. The balm is dosed with a pump. Its consistency is quite thick, so you need to press the pump firmly. There are tiny blue balls inside the balm and they disappear massaged into your skin.




Dość sporo tu składników natłuszczających wysoko na liście. Poza tym olejki, masła, zaskoczył mnie bentonit - kojarzy mi się z kocim żwirkiem ;), a tu okazuje się, że służy np. jako stabilizator emulsji oraz  powoduje, że niebieskie kulki w balsamie nie opadają na dno. Barwnik ultramaryna może pochodzić od zwierząt, ale tu producent twierdzi, że nie (może to być pigment pochodzący od minerału). Nie ma konserwantów - uwalniaczy formaldehydu.

There are many moisturising agents high on the list. Besides there are oils, butter, and I was surprised with bentonite - it brings cat litter to my mind ;), but it's used in cosmetics as an emulsion stabilizer and suspending agent - it causes the blue tiny balls to stay suspended in this balm. The ultramarine dye may come from animals, but the producer claims it doesn't - so it can be a mineral derived blue pigment. There are no preservatives that are formaldehyde releasers.




Balsam ma zapach cytrusów, cytrusowej skórki, grejpfrut i cytryna. Wsmarowuje się dobrze i dobrze wchłania. Skóra jest ładnie nawilżona, a cytrusowy zapach jest elegancki, niebanalny i przyjemny; rzekłabym o średnim natężeniu i da się go wyczuć przez dobrych kilka godzin. W sumie, choć cudów nie czyni, to jest to bardzo dobry kosmetyk, który może jedynie jest dla mnie ciut zbyt gęsty, ale ma całkiem dobry skład. Wydajność też jest w porządku. Jestem zadowolona :) W sumie jedynie fakt, że wyskoczyło mi w trakcie używania kilka solidnych pryszczy na nogach, może blokować mnie przed ponownym kupnem ;P No i cena.

This balm smells with citruses, lemon and grapefruit peel. It smears well and soaks well too. My skin is nicely moistured and the fragrance is elegant, not cliche and pleasant; I'd say it's of a medium intensity, the scent, and it can be detected for a few hours. The body balm doesn't make miracles, but it's a very good cosmetic. Maybe a bit too thick, but it has a good list of ingredients. Efficiency is OK. All in all I'm satisfied. Summa summarum the fact that I got a few solid acne spots on my legs can prevent me from regular buying of this one ;) And the price too.

21 komentarzy:

  1. Rzeczywiście drogi:D Wegańskie i tańsze są olejki, jak ktoś lubi się smarować olejkami oczywiście :) Ciekawe czy te krostki to od balsamu, ja mam czasami problem po depilowaniu nóg jak się nie pilinguję sumiennie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z olejkami to prawda; choć akurat samymi olejkami nie lubię. Na moje oko to było od balsamu, bo po depilacji inaczej to u mnie zwykle wygląda. Wydaje mi się, że może zapchał pory, albo jakaś kuleczka zadziałała.

      Usuń
  2. Zapach cytrusów mnie przekonuje. Tylko te wypryski są niepokojące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest tutaj super, a skóra wokół wyprysków zaogniona na dość sporej przestrzeni.

      Usuń
  3. Shea butter is always so nice for skin!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ze względu na cenę nie kupiłabym tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Ten balsam jest najdroższym, jaki miałam (razem z Clochee).

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ja w sumie wolę średnie, rzadsze, byle nie zbyt lejące...

      Usuń
  6. It sounds like a product I also would like!

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam już o tej firmie, ale nie miałam jeszcze okazji wypróbować na sobie. Balsam prezentuje się ciekawie, ale cena jest naprawdę wysoka, powiedziałabym nawet za wysoka na taki skład.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie trochę za drogi, chyba, żeby miał super działanie :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapach na pewno by mi się spodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba zdecydujemy się na jakiś tańszy wariant balsamu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Great review aneta! I like that some of the proceeds go to the open cages society :) too bad it gave you some acne :(

    OdpowiedzUsuń

Podoba Ci się ten blog? Zostań na dłużej :)

Podoba Ci się ten blog? Zostań na dłużej :)
Do you like this blog? Stay for a longer time :)

NotCopyACat:

NotCopyACat:
because we don't want to copy one another (not a copycat), still we have a lot in common :) - that's why one letter in the name of my blog is switched.