Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X

czwartek, 19 maja 2016

AA, Baby Girl, Delikatna emulsja do higieny intymnej.

Dziś będzie post o emulsji do higieny intymnej polecanej dla dziewczynek powyżej pierwszego roku życia. To tak jakby ja ;D


Today there's going to be an entry about an intimate hygiene gel for girls that are more than 1 year old. That's me ;D


A na poważnie, to szukałam w Rossmanie jakiegoś naprawdę łagodnego żelu i najłagodniejszy wydał mi się właśnie ten.

But seriously, I was looking for an intimate hygiene gel and the softest in Rossmann seemed this one.



marka: AA
nazwa: Baby Girl, Delikatna emulsja do higieny intymnej - polecana od 1-go roku życia
cena, pojemność: ok. 13 zł/300 ml
moja ocena: 8/10 pkt
czy kupiłabym ponownie? tak


brand: AA
name: Baby Girl, Delicate emulsion for intimate hygiene - for girls more than 1 year old
price, amount: 13 zloty/300 ml
my rating: 8/10 pnts
would I buy this one again? yes





Czy komuś jeszcze nazwa marki kojarzy się z Anonimowymi Alkoholikami? ;)




W sumie niegłupi pomysł, taki żel dla dziewczynek. Przypatrzmy się składowi:

I think it isn't a bad idea, such gel for girls. Let's have a look at ingredients:



Nie ma SLS/SLS, nie ma kiepskich konserwantów uwalniających formaldehyd czy phenohyethanolu. Do spieniania są Lauryl Glucoside, Lauramidopropyl Betaine - bezpieczny oraz Disodium Laureth Sulfosuccinate - strona ewg klasyfikuje go niby bezpieczny, ale bardzo możliwa jest wg nich możliwość zanieczyszczenia Ethylene Dioxide i nitrozaminami (potencjalnie rakotwórcze). Poza tym betaina, łagodzący pantenol i allantoina, kwas mlekowy, witamina e - tu już fajniej się robi. A po co np. cholesterol? Spokojnie, w tym przypadku wspomaga lepkość kosmetyku i jest emolientem. Konserwowane za pomocą Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, kwasu cytrynowego - takie przyzwoite konserwanty, jak na konserwanty. Na końcu lecytyna, emolient, który - znów- może być zanieczyszczony nitrozaminami. No, ale nie w takim stopniu jak Disodium Laureth Sulfosuccinate, i jest na końcu listy.

There's no SLS/SLES, there aren't bad preservatives being formaldehyde releasers or phenoxyethanol. What's a foam maker? Lauryl Glucoside, Lauramidopropyl Betaine (safe) plus Disodium Laureth Sulfosuccinate - ewg site classifies this as safe, but also according to them it's very possible that it can be polluted with Ethylene Dioxide and nitrosamines (potentially carcinogenic substances). Besides betaine, soothing panthenol, lactic acid, vitamin E - here's nice. What's cholesterol for in it? I was surprised to read that in cosmetics case cholesterol is a viscosity controller and an emollient. Preservatives are Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Citric Acid - they seem OK. Finally there's lecithin, emollient that can be polluted with nitrosamines - again. Not in such measure like Disodium Laureth Sulfosuccinate though, and it'a at the end of this list.

Ten jeden składnik, Disodium... jest moim zdaniem niespecjalnie potrzebny, a reszta OK. Jak podaje firma, kosmetyk powstał przy współpracy z lekarzami ginekologii, leczącymi małe pacjentki. W sumie dobrze im to wyszło, bo widywałam naprawdę gorsze składy płynów do higieny intymnej.

This one ingredient, Disodium... is in my opinion not that needed as it may seem and the rest is OK. The brand claims this gel was created with a help of doctors from hospital in Gdansk - they cure little girls. All in all I think their work is good because I was really seeing worse ingredients in intimate hygiene gels.

Żel pieni się dobrze, ma konsystencję nieco galaretowatą. Zapach jest kwaśnawy, nieperfumowany. Brak podrażnień.

Słyszałyście o takim wynalazku? ;)

This gel foams well, its consistency is slightly gelly. The scent is slightly sour, no perfume and no skin irritation.

Have you ever heard about such an invention? ;)

27 komentarzy:

  1. Każda kobieta powinna mieć taką emulsję w łazience. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Seems great indeed, greetings!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz ją widzę. Kupię gdy wykończę to co mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, fajnie, że ten wpis podrzucił ci pomysł :)

      Usuń
  4. Fajny, ja też bym go kupiła dla siebie. Dzięki za wyjaśnienie składu, czyli taki 100 % czysty to nie jest, ale liczmy na to że jednak te składniki nie są zanieczyszczone i nie ma tego ryzyka. Cena dobra i dostępność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie szukałam w Rossmanie jakiegoś żelu, który mógłby mi zastąpić Sylveco, gdybym nie zrobiła zapasów. Nie jestem chemikiem, więc trudno mi powiedzieć, czy te zanieczyszczenia są faktycznie groźne przy stosowaniu mydła, czy trochę przesadzone - mydło się spłukuje...

      Usuń
  5. Na pierwszy rzut oka podobny skład do tego z biedronki dla nastolatek. Może rzucę na niego okiem jak skończę właśnie ten z biedronki, ostatnio myję się tym cała poza włosami :D Wyskoczyły mi jakieś krostki na ramionach i winę zwaliłam na żel po prysznic, a taki delikatny płyn do higieny intymnej nie może zaszkodzić :) I o dziwo AA bardziej kojarzy mi się z kosmetykami niż alkoholikami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie są delikatne, choć powinny być. Nie znam płynu z Biedronki dla nastolatek.
      W serialach czasem poruszano wątki o klubach AA, stąd mi się kojarzy :D

      Usuń
  6. Ojej nie widziałam takiej wersji jeszcze;) ja mam żel z AA dla dziewczyn w okresie dojrzewania i jeszcze dwa inne żele ale również z AA i bardzo lubię, naprawdę delikatne;)

    OdpowiedzUsuń
  7. It sounds like an OK product I guess..

    OdpowiedzUsuń
  8. Tego produktu nie znam, ale wiele lat temu zniechęciłam się do AA przez tragiczne mleczko do makijażu :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Nazwa AA mówi sama za siebie :) Dobrze wiedzieć, że jest taki produkt :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Ja wcale nie kupowałam, ale ten jest wyjątkiem ze względu na skład.

      Usuń
  11. Bardzo lubimy ten produkt (ale nie wiemy czy akurat nasz też zawsze był dla dziewczynek młodszych od nas xD), kupujemy go zamiennie z Lactacyd :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam już gdzieś tą emulsję, cieszę się, że coraz lepsze składy mają te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AA w zasadzie nie kojarzy mi się ze szczególnie dobrymi składami, więc tu było zaskoczenie na plus :)

      Usuń
  13. Great review aneta! I've never tried an intimate hygiene gel before

    OdpowiedzUsuń
  14. No, I have never heard of it. It doesn't sound bad at all :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jaka słodka nazwa:D baby girl xd

    OdpowiedzUsuń
  16. No never heard about such product before :) If it claims to be created with a help of doctors than it must be goof hygienic product :)

    OdpowiedzUsuń

Podoba Ci się ten blog? Zostań na dłużej :)

Podoba Ci się ten blog? Zostań na dłużej :)
Do you like this blog? Stay for a longer time :)

NotCopyACat:

NotCopyACat:
because we don't want to copy one another (not a copycat), still we have a lot in common :) - that's why one letter in the name of my blog is switched.