piątek, 4 marca 2016

Sante, Family, Gloss Shampoo, Bio-orange & coconut + Sante, Family, Day Cream, Bio-pomegranate & marula

Witajcie :)

Sante. Nowa marka na blogu, i to nie ta polska - od jedzenia, tylko niemiecka - od kosmetyków :) Obydwa opisywane dziś produkty są przeznaczone dla całej rodziny. Czy znalazłam kosmetyki dla nas idealne?

Otóż nie do końca. A dlaczego? Zapraszam do czytania :)


Hello :)

Sante. A new brand on my blog, it's German. Both products that there will be described today are aimed for the whole family. Have I found cosmetics that are ideal for us?

I guess not totally. Why? Go ahead and read, welcome :)



marka: Sante
nazwa: szampon do włosów zniszczonych, bio-pomarańcza i kokos
pojemność, cena: 200 ml/ok. 20 zł plus koszt wysyłki
moja ocena: 7/10 pkt
czy kupiłabym ponownie? maybe


brand: Sante
name: Bio-orange and coconut shampoo for damaged hair
amount, price: 200 ml/about 20 zloty plus shipping cost
my rating: 7/10 pnts
would I buy it again? maybe




Szampon jest wegański, nie testowany na zwierzętach.

This shampoo is vegan, not tested on animals.




Nalepka z informacjami po polsku odpadła już w trakcie pierwszego mycia włosów ;)

The sticker with information in Polish fell off during the first washing of hair ;)


Substancjami służącymi do spieniania są tu Sodium Coco-Sulfate ( ponoć nieco łagodniejszy od Sodium Lauryl/Laureth Sulfate) i Coco + Lauryl Glucoside (delikatne substancje myjące). Potem inulina nadająca włosom połysk, sok z liści aloesu, olejek ze skórki pomarańczy. Na dziesiątym miejscu jest sól morska. Konserwanty nie są uwalniaczami formaldehydu.
Myślałam, że skoro sól nie jest na początku składu, to nie podrażni. Niestety, okazuje się, że razem z Sodium Coco-Sulfate - podrażnienie murowane, przynajmniej z początku. Włosy myję wieczorem i zawsze, ale to zawsze po użyciu tego szamponu od rana swędziała mnie głowa. Potem skóra chyba jakoś się przyzwyczaiła do niego i podrażnienie prawie całkowicie znikło.

The substances that are used for foaming are Sodium Coco-Sulfate (it's said to be more gentle than Sodium Lauryl/Laureth Sulfate) and Coco + Lauryl Glucoside (gentle foamers). Then inulin, adding shine to your hair, aloe leaves juice, orange peel oil. There's also sea salt on the tenth place. I thought the tenth place is OK, quite far from the beggining of the list, but no. It appears that salt together with Sodium Coco Sulfate is always irritating my scalp, at least at the beginning. I wash my hair in the evening and always, simply always when I used this shampoo, my scalp was itchy since morning. Then my scalp got used to this shampoo somehow and the irritation almost totally disappeared.




Szampon ładnie się pieni; sporo tego, co w niego włożono, ma pochodzenie naturalne. Pięknie pachnie, pomarańczowo-kokosowo-cukierkowo. Niestety, znacznie wysusza mi skórę po prysznicu. Istotnie ładnie nabłyszcza włosy, robią się miękkie i ładnie się układają. Ogólnie, szampon może okazać się całkiem dobry, ale dla osoby, której składniki nie podrażniają. Moje dziecko i mąż nie używają tego kosmetyku, mają inne, więc nie mogę powiedzieć, jak szampon na nich wpłynął.

This shampoo foams nicely, smells lovely; much of what's inside comes from natural origin. The fragrance is orange-cocos-candylike. Unfortunately, the Sante makes my skin dry a lot after taking a shower. Hair looks shiny, it's soft and hairdo looks OK. All in all this product may be really good, but for a person who doesn't react badly on these ingredients. My son and husband don't use this one, they have different shampoos, so I can't tell how the Sante worked for them.




Teraz o kremie do twarzy:

Now onto Sante face cream:



marka: Sante
nazwa: krem do twarzy z bio-granatem i marulą na dzień
pojemność, cena: 75 ml/ok. 23 zł
moja ocena: 5,5/10 pkt
czy kupiłabym ponownie? nie

brand: Sante
name: day face cream with bio-pomegranate and marula
amount, price: 75 ml/about 23 zloty
my rating: 5,5/10 pnts
would I buy it again? not




Opis z naklejki:



Zanim kupiłam ten krem, przetestowałam próbkę. Nic mnie nie uczuliło, więc zamówiłam go - wypadał korzystnie cenowo. No, ale... zwróćcie uwagę, że na trzecim miejscu składu jest nic innego, jak alcohol denat. Tak, że wg Sante rodzina może raczyć się denaturatem z rana ;P Dobrze, że chociaż nie pijąc tego specjału ;P Denaturatem pochodzenia organicznego, ciekawostka taka. Przez jeden skopany składnik podchodzę do kremu trochę nieufnie, ale czyż lakiery nie mają ich więcej? Posmarowałam tym kremem buzię mojego dziecka i nie zauważyłam nic podejrzanego, ufff... Poza wątpliwej przyjemności alkoholem wysoko jest olej sojowy, masło shea i kilka substancji natłuszczających. Pewnie, by zniwelować wysuszające działanie denaturatu służącego za rozpuszczalnik. W trzeciej linijce jest zapach z naturalnych olejków esencjonalnych, ale też mogący uczulać Limonene (zapach) oraz na końcu Linalool, Citral i Coumarin - podobne. Jest trochę olejków, kwas mlekowy, zagęstnik, witamina E. Granat w czwartej linijce, marula w trzeciej.

Before I bought this cream, I had tested a sample. I didn't get any skin irritations so I ordered the full size package: its price was tempting. But... take a notice that there's alcohol denat. in the third line among ingredients. So, according to Sante, we may use denaturated alcohol since the very morning ;P Fortunately we don't have to drink it ;P Denaturated alcohol of an organic origin, such a curiosity. I'm not much relaxed using this face cream, knowing about the one unpleasant ingredient, but doesn't a nail polish have more of them? I smeared this face cream on my child's face and I haven't noticed anything bad *relief* Besides there's soya oil high among ingredients, shea butter and a few moisturising substances - I guess they are here to decrease the drying properties of the denaturated alcohol. There's also a fragrance coming  from natural essences (Limonene, it can irritate) and Linalool, Citral plus Coumarin at the end (they can irritate too). There are a few oils, lactic acid, a thickener, vitamin E. Pomegranate is in the fourth line, marula in the third one.




Zapach jest bardzo przyjemny: syn od razu zwrócił uwagę, że ładnie pachnie. Owocowo-cukierkowy, ale nie tandetny i nie nachalny. Konsystencja akuratna, wsmarowuje się bez problemów. Po posmarowaniu miałam uczucie, jakbym nałożyła na twarz... klej? Jakaś taka trochę ściągnięta była moja skóra. Co do nawilżenia, w moim przypadku jest niewystarczające, słabe, pewnie przez ten nieszczęsny denaturat. Mój syn natomiast miał ładnie nawilżoną buzię, znikły suche skórki.

The fragrance is very pleasant: my son noticed it at once and said it was smelling lovely. It smells like fruit and candies, but not cheap and not intrusive. The consistency is accurate, it smears and soaks into skin without any problems. After using it I had an impression as if I put glue on my face, I mean my skin felt tight a bit. When it comes to the moisture, it isn't sufficient for my skin, weak, I guess because of the hopeless denaturated alcohol. My son had a very well moistened skin though; dry parts disappeared.


Jak zatem widzicie, serduszka na zdjęciach dodałam trochę na wyrost, ale tak ładnie wyglądają... ;)

So, just like you may see, I added the hearts on photos, and the addition is a bit far-fetched - but they look so nice... ;)


Znacie Sante nie jedzeniowe, a kosmetykowe?

Do you know Sante?


32 komentarze:

  1. Ten szampon mnie zainteresował - często te o naturalnych składach słabo się pienią, a piszesz że z tym jest inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, bo on ma Sodium Coco Sulfate jako spieniacz, a on pieni się dobrze.

      Usuń
  2. Very in depth reviews aneta! I haven't heard of this brand before. My scalp tends to get irritated when I switch shampoos too but then calms down after a few washes :) I'm looking for a new face cream too... My skin always feels dry even though it's Also a bit oily

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My skin is the same like yours and I have an impression that the alcohol in this face cream dried it even more when used regularly. So I don't recommend this Sante to you. When it comes to shampoos, there are some ingredients that irritate my scalp and skin, SLS/SLES, salt (sodium chloride), formaldehyde releasers, linalool and other -ols etc ;)

      Usuń
  3. They might be good product, but fragrance-wise I don't think they will be favorites!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam o ich istnieniu, wow! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są, i to cenowo jak na kosmetyki eko dość przystępne :)

      Usuń
  5. Sante kojarzy nam się za bardzo z jedzeniem xD Ale kosmetyki może u kogoś innego sprawdzą się lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon jeszcze może być, krem jest dla mnie niewystarczający - za słabo nawilża.

      Usuń
  6. Zapach szamponu zapowiada się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest bardzo przyjemny i nie nachalny.

      Usuń
  7. ale kusisz nowinkami- szampon zapowiada sie bardzo interesujaco :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Very interesting shampoo! Thanks for review)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oo wcześniej nie slyszlaam o tej marce :))

    Zapraszam do obserwacji naszego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  10. I've heard this brand is pretty cool!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten szampon wydaje się zachęcający. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Orange and coconut sounds like an interesting combination :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ojoj za same zapachy bym brała;D

    OdpowiedzUsuń
  14. I haven't heard about this brand before. I love the smell of orange but coconut not sure :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam Sante jedzeniowe i kosmetykowe :D Oba CHCĘ :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory miałam więcej do czynienia z jedzeniowym ;)

      Usuń
  16. Skoro szampon wysusza skórę głowy, to niestety nie jest dla mnie, bo ja i tak mam już z tym duży problem ze względu na skórę atopową :/

    OdpowiedzUsuń
  17. It's too bad that these weren't great, but thank you for sharing your review :)
    Amy xx

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja już się nie obawiam alkoholu w kosmetykach, bo liczy się całość składu, Z tej marki mam Szampon i żel pod prysznic, bardzo fajne i nie drogie jak na niemieckie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się też nie obawiam, ale ten krem wysusza mi skórę, nie nawilża. Pomimo dodanych nawilżających składników. No, ale może to zależy od wieku ;)

      Usuń
  19. Wiesz ja zawsze jak widziałam denaturat w składzie to nie kupowałam i byłam pewna że on jest bardzo niedobry. Teraz kupiłam zwykły tonik nawilżający Nivea, który lubię i kilka lat temu używałam go tak długo, aż mi się znudził... Teraz go kupiłam i jak kilka lat temu nie czytałam wszystkich składów tak teraz zawsze i w domu patrzę, a on ma denaturat drugi w składzie! I jest dla mnie super :)
    Te wyglądają na fajne, mogłabym spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten denaturat w Sante jest za wysoko w składzie moim zdaniem i na pewno w jakiś sposób przyczynia się do gorszego nawilżania... Toniku Nivea nie znam.

      Usuń
  20. zapach tego szamponu by mi odpowiadał :D

    OdpowiedzUsuń