Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X

piątek, 11 marca 2016

Lavera, Fluid nawilżający do ciała z wyciągiem z różowego grapefruita i bio-różowego pieprzu.


Witajcie :)

Jakie zapachy lubicie najbardziej w balsamach do ciała?
Kosmetyk z dzisiejszej recenzji pachnie bardzo niebanalnie; ciekawe, czy zapach ten by wam się spodobał. Ja go polubiłam :)


Hello :)

What kind of fragrances you like the most in your body care?
A cosmetic I'm going to write about today has an unique fragrance; I wonder if you'd like it. I like it :)



marka: Lavera
nazwa:  Fluid nawilżający do ciała z wyciągiem z różowego grapefruita i bio-różowego pieprzu.
pojemność, cena: 150 ml/ok. 32 zł
moja ocena: 8/10 pkt
czy kupiłabym ponownie? tak


brand: Lavera
name: Body fluid with pink grapefruit extract and bio- pink pepper.
amount, price: 150 ml/about 32 zloty
my rating: 8/10 pnts
would I buy it again? yes


 Balsam jest pakowany w buteleczki zamykające się na zatrzask. Niemiecki producent obiecuje, że skóra po użyciu tego kosmetyku będzie intensywnie nawilżona, a kosmetyk szybko się wchłonie. Typ zapachu: dodający energii, czyli raczej świeżak :)

This balm is poured into the bottles that close with 'click'. The German producer promises a very intensive moisture of your skin after usage, also fast absorbing. The type of fragrance is energizing, kind of fresh :)




Balsam jest wegański.

This body balm is vegan.





Najpierw przyjrzyjmy się składnikom:

Take a look at the ingredients first:




Jest tu woda, olejek sojowy, gliceryna, organicznie pozyskiwany alkohol, olejek z pestek słonecznika, Glyceryl Stearate Citrate - emolient;  Sodium PCA - nawilża skóręCetearyl i Myristyl Alcohol - alkohole tłuszczowe, Fragrance - kompozycja zapachowa z naturalnych olejków; ekstrakt z grapefruita, ekstrakt z drzewa pieprzowego, Xanthan Gum - zagęstnik, mentol; tokoferol (witamina), masło shea, lecytyna, Hydrogenated Palm Glycerides - działanie kondycjonujące, emolienty; Brassica Campestris Sterols - emolient, z rzepaku; Sodium Lactate - nawilża skórę; Potassium Cetyl Phosphate - tworzy emulsję; olej z pestek słonecznika - ponownie, tym razem naturalny olejek esencjonalny, chyba nie z uprawy ekologicznej, dlatego wymieniony na nowo, z dwoma gwiazdkami przy nazwie; Ascorbyl Palmitate - połączenie występującego w naturze kwasu tłuszczowego z witaminą C; Limonene, Linalool, Geraniol, CitronellolCitral, Eugenol, Farnesol - składniki kompozycji zapachowej z naturalnych olejków, mogą uczulać.

There are: water, Soybean Oil, glycerin, organic alcohol, Sunflower Seed Oil; Glyceryl Stearate Citrate - emollient; Sodium PCA - humectant,  Cetearyl and Myristyl Alcohol - fatty alcohols, emollients; Fragrance - coming from natural essential oils; grapefruit and pepper tree extracts; Xanthan Gum - a thickener; menthol, tocopherol; Shea butter; lecithin, Hydrogenated Palm Glycerides - emollients, conditioners; Brassica Campestris Sterols - emollients coming from rapeseed; Sodium Lactate - humectant; Potassium Cetyl Phosphate - emulsifying agent; Helianthus Annuus Seed Oil again, perhaps because of a different source; Ascorbyl Palmitate - it's a fusion of naturally occuring fatty acid with vitamin C;  Limonene, Linalool, Geraniol, CitronellolCitral, Eugenol, Farnesol  - fragrance components coming from natural ingredients, they may irritate. 




Kiedy już przebrnęłam przez listę składników, przyjrzawszy się im dokładniej, a wy jeszcze nie śpicie, to pora na osobiste wrażenia i zwierzenia ;) Składniki są istotne, choć ich czytywanie nie zawsze jest interesujące ;)

I've checked the list of ingredients, looking more carefully at them, so it's the time for my personal opinion and confession ;) I hope aren't sleeping - the lists are crucial yet may be boring ;)


Ten 'fluid' to w zasadzie balsam do ciała. Jest dość wydajny, ładnie się wchłania, skóra po nim nie jest tłusta. Lekko ją bieli, ale efekt ten szybko znika podczas rozsmarowywania. Zapach jest bardzo ciekawy i i dość intensywny! Lubię różowy pieprz w perfumach; zwykle dodaje się go do tzw. świeżaków, ale tutaj jest trochę inaczej. Oprócz odświeżającej nutki grapefruita jest coś orientalnego, kojarzącego mi się z zapachem Saharienne od Yves Saint Laurent (różnią się jednak wyraźnie). Ciekawie to wyszło. Producent spełnił obietnice, gdyż skóra po użyciu balsamu jest faktycznie miękka i zadbana. Skład jest bardzo ładny, może oprócz samej końcówki (te mogące uczulać składniki zapachowe), ale ma ją wiele kosmetyków i ten producent przynajmniej włożył takie pochodzenia naturalnego, nie sztucznego. Minusem może być cena, bo te 32 za 150 ml to dość sporo; dobrze, że balsam nawet jest wydajny... W sumie żałuję, że jest to wersja limitowana, bo z chęcią kupiłabym go więcej niż raz, a nie wiem, czy jeszcze go dostanę.

Co powiecie na pieprzną nutkę w balsamach czy perfumach?

This 'fluid' is a body balm in general.  It's quite efficient and it absorbs well, my skin wasn't too oily after usage. This Lavera whitens skin for a moment but this effect disappears quickly when you spread it. The fragrance is interesting and quite intensive! I like pink pepper in perfumes; it's usually added to fresh type of fragrances but not in this case. This Lavera smells fresh-oriental, something like Saharienne by Yves Saint Laurent, but they both are different. The producer fulfilled his promises, because my skin was soft indeed. The list of ingredients is very pleasant, maybe except the final few fragrance ingredients that can irritate, but many cosmetics contain them and at least the producer put natural, not artificial ones inside. One disadvantage may be its price, as the Lavera costs about 32 zloty for 150 ml only; fortunately the balm is quite efficient... All in all I regret it's a limited version because I'd gladly buy more than one bottle and I'm not sure if I get it in shops.

What will you say about a peppery note in body balms or perfumes?

27 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. O, to znasz go? Żal mi było, gdy się skończył.

      Usuń
  2. Zapach pewnie ciekawy ;) Lubię owocowe aromaty, ale czasem sięgam też po coś słodkiego i czekoladowego lub klasycznie kremowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Great review! I love pink pepper scents and grapefruit :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zapach musi być śliczny ;) intryguje mnie pieprz w kosmetykach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W perfumach często dodaje takiego fajnego... pieprzyka :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Yeah, I regretted when it was finished.

      Usuń
  6. Chętnie bym sobie kupiła ten fluid, chociaż najbardziej lubię orientalne zapachy, waniliowe i kawowe a czasem różane :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orientalne też lubię, a wanilię i różę Lavera ma w ofercie (balsamy).

      Usuń
  7. o kurcze, az pobudzilas moje zmysly...

    OdpowiedzUsuń
  8. zapach bardzo do mnie przemawia;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Cena może lekko zniechęcać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie fakt, ale bywają droższe eko kosmetyki, tu jeszcze jakoś ją strawiłam... Nie każdy jednak chce tyle płacić za 150 ml, np. u Sylveco balsam wychodzi taniej.

      Usuń
  10. I wouldn't mind a peppery note in lotions, but I'm not crazy about the scent of grapefruit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The fragrance is kind of fresh oriental here - do you like such ones?

      Usuń
  11. Balsamy Lavery kuszą mnie już od jakiegoś czasu, miałam kilka próbek i zapachy bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, często dobrze pachną; miałam ich dość sporo i tylko jeden zapach mi nie podszedł.

      Usuń
  12. I can smell the nice scent over here :) I love floral scents but also citrus actually :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie miałyśmy balsamu z tej firmy niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  14. This sounds really nice, I don't know if I've ever tried a scent like it :)
    Amy xx

    OdpowiedzUsuń
  15. mmm zapach na pewno by mi się spodobał! :D

    OdpowiedzUsuń

Podoba Ci się ten blog? Zostań na dłużej :)

Podoba Ci się ten blog? Zostań na dłużej :)
Do you like this blog? Stay for a longer time :)

NotCopyACat:

NotCopyACat:
because we don't want to copy one another (not a copycat), still we have a lot in common :) - that's why one letter in the name of my blog is switched.