piątek, 18 marca 2016

Clochee, Lekki balsam nawilżający - dzika róża.

Witajcie :)

Poopowiadam wam dziś o balsamie do ciała polskiej marki Clochee. To już trzeci mini balsamik tej firmy, jaki posiadam. Jak się sprawdził? Niestety, trochę gorzej niż poprzednicy.


Hello :)

Today I'm going to tell you about a body balm by a Polish brand Clochee. This is the third mini body balm by this brand I had. How did it work? Unfortunately, slightly worse than its predecessors.





marka: Clochee
nazwa: Lekki balsam nawilżający, dzika róża
cena, pojemność: ok. 29 zł/100 ml
moja ocena: 7,5/10 pkt
czy kupiłabym ponownie? nie


brand: Clochee
name: Light Moisturising Balm, Wild Rose Fragrance
price, amount: about 29 zloty/100 ml
my rating: 7,5/10 pnts
would I buy it again? no





Tradycyjnie, balsam znajduje się w plastikowej buteleczce. Kupująca może wybrać między pojemnością 100 ml, płacąc ok. 29 zł, albo 250 ml - wówczas cena to ok. 59 zł. 


Traditionally, the package is a plastic bottle. The buyer may choose between 100 ml, cost of about 29 zloty, and 250 ml, cost of about 59 zloty.


Co do składu, mam wrażenie, że jest nieco gorszy od balsamu z kwiatem migdałowca - pod koniec składu dodano potencjalnie uczulające substancje zapachowe typu: linalool, geraniol, citronelol, Jest też jeden konserwant więcej, benzyl benzoate - może uczulać. 

Dla porównania - składniki balsamu o zapachu czekolada-kumkwat:

When it comes to ingredients, I have an impression that they are slightly worse than f. ex. almond flower body balm. There are some potentially allergic substances added at the end of the list, that is linalool, geraniol and citronelol. There's also one preservative more, benzyl benzoate (it may irritate).

To compare - chocolate - kumquat ingredients:



A tu składniki balsamu o zapachu dzikiej róży:

And here are ingredients of the wild rose body balm:




Skład jest ogólnie przyjazny dla skóry, jest trochę olejków i ekstraktów naturalnych (np. z róży damasceńskiej, awokado, migdałów), lecytyna, składniki nawilżające, oczywiście zagęstnik, konserwanty (bez parabenów i tych, które uwalniają formaldehyd), a wszystko pochodzi albo z surowców naturalnych (oznaczenie dwoma gwiazdkami), albo składniki są certyfikowane (oznaczone jedną gwiazdką), albo mają zezwolenie na stosowanie w kosmetykach naturalnych. 


The list of ingredients is in general skin friendly, there are some oils and natural extracts (from Damascen rose, avocado, almonds), lecithin, moisturising ingredients, of course a thickener and preservatives (without parabens and formaldehyde releasers) and it all comes from either natural sources (they put two stars to let you know which ones), or certified ingredients (one star), or they are approved for natural cosmetics (three stars).


Dlaczego jednak nie jestem do końca przekonana do tego kosmetyku? Między innymi powodu jego gęstości. Mam wrażenie, że wcześniejsze balsamy, które miałam, wsmarowywały się łatwiej. Jakiś ten balsam "toporny" przy wsmarowywaniu. Zapach różany, na pograniczu natury i chemii - dość mocny i dość długo utrzymujący się. Zaakceptowałam go, ale wolę wersję czekolada-kumkwat czy kwiat migdałowca. Nawilżenie jest dobre, skóra robi się gładka.

Why am I not totally convinced to this cosmetic? Because it's too thick. I have an impression that the previous Clochee body balms I used were easier to use. This one is quite to hard to massage into my skin. The rose fragrance is something inbetween natural and chemical one; quite heavy and long-lasting. I accepted the fragrance, but I prefer chocolate-kumquat or almond flower version. Moisture is good, skin is smooth after usage.




Jest też kolejny mankament, mianowicie najlepiej wyciska mi się ten balsam z buteleczki, gdy stoi do góry nogami - gdy stoi normalnie, wówczas trudniej go wydostać, i wskutek tego naciskając plastik i uginając go, powoduję odkształcenie buteleczki (plastik robi się powgniatany).

There's another disadvantage though, I mean it's better to put it upside down to take a portion on this balm out. When the bottle stands in a normal way, it's more difficult to pour it out onto your hand, you need to press the plastic and it causes deformation of the bottle.

Ogólnie, to dobry kosmetyk, jednak jakoś nie do końca mnie przekonał; zapewne dlatego, że jego poprzednicy, jacy wpadli w me żądne smarowania łapy ;), wydają mi się lepsi :)

All in all it's a good cosmetic, but I'm not truly convinced to this version. The previous ones I had seemed better to me.

39 komentarzy:

  1. Nas też wkurza gdy butelka się gnie :) Balsamu nie nie widziałyśmy ale jest ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona jest taka ładna wizualnie bez wgnieceń! Niestety, robią mi się przy każdym mini balsamie od Clochee.

      Usuń
  2. Ja niestety potrzebuję silnie nawilżających kosmetyków ze względu na skłonności mojej skóry do nadmiernego przesuszania

    OdpowiedzUsuń
  3. ładnie wygląda ale nie wiem czy bym go capnęła

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo wszystko chętnie bym go u siebie widziała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest dobry balsam :) Nie kupiłabym ponownie, ponieważ wolę inne wersje balsamów od Clochee.

      Usuń
  5. Nie miałam jeszcze produktów marki Clochee ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam wielką ochotę na balsamy tej marki, ale teraz jak tak sobie myślę to chyba zdecyduje się na taką mniejszą pojemnośc :) Sprawdze sobie działanie i zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początek chyba lepiej zacząć od małej pojemności. W ogóle wolę te mniejsze, bo mogę dzięki nim poznać kilka rodzajów ;)

      Usuń
  7. Ta wersja zapachowa byłaby dla mnie bardzo ciężka do zaakceptowania. Z przyjemnością wypróbuję jednak pozostałe dwa warianty.

    OdpowiedzUsuń
  8. I am probably never going to try this product, but I like your review anyway! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Great review! Yeah I don't like body lotions that are thick either :( it might be good for hands though?

    OdpowiedzUsuń
  10. A Ja raczej się na niego nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Removed because of your blog link ad left; thank you for commenting anyway.

      Usuń
  12. Nie lubię jak zapachy są chemiczne :/ I skoro jest tępy to nie do końca wart uwagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jest tępy, jest... ale dwie pozostałe wersje tego balsamu bardzo lubiłam (kwiat migdałowca, czekolada plus kumkwat).

      Usuń
  13. właśnie szukałam produktu skutecznie nawilżającego, ten wygląda intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj, nie znoszę różanych zapachów, a jeśli dodatkowo jest to zapach chemiczny, to tym bardziej jestem na nie :) Po ten kosmetyk na pewno nie sięgnę, ale od jakiegoś czasu jestem ciekawa marki Clochee i myślę, że coś dla siebie wybiorę aby wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chlochee jest dobrą marką, akurat ten konkretny balsam mniej mi przypasował.

      Usuń
  15. Czytałam wiele pozytywnych opinii o kosmetykach tej marki
    A jednak widzę, że nie sa aż takie rewelacyjne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te, które miałam, były bardzo dobre; akurat ten jeden balsam taki jakiś mniej spektakularny mi się wydaje ;)

      Usuń
  16. Bardzo lubię różane zapachy i nawet bym go chciała, aczkolwiek wolę jak balsam jest w pudełku z odkręcanym wieczkiem, bo nie ma tych cyrków z aplikacją ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. I definitely would enjoy such ingredients!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta marka jest mi nieznana, za różanymi zapachami nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie znam tej marki ale chyba skusilabym sie na wersje czekoladowa :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie potrzebuję bardzo mocnego nawilżenia więc mógłby mi odpowiadać. :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. This sounds nice, it's too bad about the consistency :)
    Amy xx

    OdpowiedzUsuń
  22. Od dawna zamierzam przetestować czegoś z Clochee, ale jednak to będzie szampon :D

    OdpowiedzUsuń
  23. cena jest tak nierealna, że aż strach :D

    OdpowiedzUsuń