piątek, 1 stycznia 2016

Biolaven, żel myjący do ciała: olej z pestek winogron i olejek lawendowy.


Witajcie :)

Jak po Sylwestrze? Zbieracie się powoli w całość? ;) My spędziliśmy go rodzinnie, syn radował się oglądaniem fajerwerków :)

Dziś mam dla was post kosmetyczny.
Miewacie wysuszoną skórę po kąpieli?
Jeśli odpowiedź brzmi: tak, być może zainteresuje was dzisiejsza recenzja. Miewałam, owszem: okazało się, że dobrze zmieniła mi zmiana mydeł na takie bez m. in. Sodium Laureth/Lauryl Sulfate. 


Hello :)

How are you doing after New Years Eve? Are you pulling you back into shape? ;) We spent it with our family, my son was very happy with watching fireworks :)

Today I have a cosmetic post for you.
Does it happen to you to have your skin dry after taking a shower or a bath?

If your answer is yes, I think that today's review may interestyou. I had a dry skin, but it appeared that changing soaps and using these without f. ex. Sodium Laureth/Lauryl Sulfate helped me.




marka: Biolaven
nazwa: żel myjący do ciała, olej z pestek winogron i olejek lawendowy
cena, pojemność: ok. 18 zł plus wysyłka/300 ml
moja ocena: 8,5/10 pkt
czy kupiłabym ponownie? tak

brand: Sylveco/Biolaven
name: cleaning body gel with grape seed oil and lavender oil
price, amount: about 18 zloty + shipping/300 ml
my rating: 8,5/10 pnts
would I buy it again? yes




Informacje producenta:

Producer's info (they promise well moistened, soft and smooth skin):





Podoba mi się skład. Nieprzekombinowany, bez SLS: Cocamidopropyl Betaine to środek pianotwórczy. Lauryl Glucoside to naturalna substancja myjąca pochodząca m. in. z kokosa; Coco-Glucoside - też pianotwórczy, łagodny dla skóry. Gliceryna, mocznik - mają właściwości nawilżające. Lactic acid - kwas mlekowy, pantenol, olejek z winogron, guma guar (zagęstnik, pozyskiwana z nasion), konserwant - benzoesan sodu, olejek lawendowy, kompozycja zapachowa. Super sprawa, prosty, mało potencjalnych alergenów.

I like the list of ingredients. There isn't too much of them, there's no SLS: and that's good for me - producers hit the nail. Cocamidopropyl Betaine is a foam maker, Lauryl Glucoside is a natural substance coming from a coconut, Coco-Glucoside is a foam maker too, gentle for scalps. Glycerin, urea - they have moisturising properties; Lactic Acid, Panthenol, Vitis Vinifera Seed Oil, Cyanopsis Tetragonoloba Gum - a thickener gained from seeds. Sodium Benzoate is a preservative, lavender oil, parfum. A simple yet pleasant list.


Zapach jest przyjemny, wyczuwalny przy myciu, słodkawy, czuć winogrono i lawendę. Żel dobrze się pieni, pianą słabszą niż taka z typowego drogeryjnego szamponu z SLS, ale nie ma problemu ze spienianiem. 

Używam żelu do ciała Biolavenu także do higieny intymnej: ma dość podobny skład do ich produktu stricte do higieny intymnej, który recenzowałam tu: klik, ale mam wrażenie, że żel do ciała jest bardziej gęsty i wydajny. Skóry mocno mi nie wysuszył, może trochę. Ogólnie - jest naprawdę dobry!


The fragrance is pleasant, easy to smell, a bit sweet: grapes and lavender note appear. The gel foams well; the foam is lower than a foam of a common drugstore gel with SLS, but there aren't any problems to achieve the foaming.


I use this product also for intimate hygiene: it has similar ingredients to the Biolaven product that's strictly for intimate hygiene, reviewed here: click, but I have an impression the body gel is thicker and more efficient. The gel didn't dry my skin too much, only a little. All in all - it's really good!







48 komentarzy:

  1. sam zapach lawendy jest jednym z najbardziej ulubionych zapachów przeze mnie ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lawendę często dodaje się do męskich zapachów :)

      Usuń
  2. Lavender must be awesome))
    Happy New Year! All the best & lot of kisses)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ze skórą na ciele nie mam problemu :) Ale mam chyba wszystkie inne kosmetyki z tej lawendowej serii :D Dzięki Twojej recenzji szamponu, jak robiłam zamówienie to był zestaw kremów i dokupiłam jeszcze żel do buzi :D Wiesz jak jest :) W każdym razie dziękuję za tamtą recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że nie piszę recenzji "sobie a muzom" i ktoś to czyta :)

      Usuń
  4. zapach byłby dla mnie cudowny:D kocham lawendę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ani lubię, ani nie lubię... tu jest OK.

      Usuń
    2. ja się sztacham lawendą przed snem:) a kiedyś nie lubiłam;p

      Usuń
    3. Że jak się sztachasz? Olejek jakiś, świeczka? ;)

      Usuń
  5. It sounds like a really nice product!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja spędziłam Sylwestra w domu z bratem grając w Mortal Kombat :D
    Co do żelu - skład faktycznie niezły no i fajnie, że sprawdza się wielofunkcyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To coś dla mnie,tylko nie stosuję wersji płynnej. Gdyby taki kosmetyk byłw"kostce"byłby dla mnie strzałem w dziesiątkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta seria nie przypadła mi do gustu ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Biolaven mnie kusi od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. This sounds lovely! Especially as I have very dry skin :)
    Amy xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I had such one, but changed my soaps and now it's much better!

      Usuń
  11. Mój Sylwester w domu ;)
    Miałam płyn do muciążliwego twarzy tej marki popoczątkowo mi nie podchodził ... zapach nie do końca mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, że gdy zapach nie odpowiada, potrafi obrzydzić kosmetyk ;)

      Usuń
  12. Musi pięknie pachnieć uwielbiam lawendę :) SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam kosmetyki, w których jest wyczuwalny zapach lawendy :) Tego nigdy nie miałam, choć chętnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam z tej firmy żel do mycia twarzy. U mnie się sprawdza;-) i zapach też mi się podoba;-)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe czy lawenda w tym wydaniu przypadłaby nam do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hehe, love fireworks too ;)
    I think I would love those smells :)

    OdpowiedzUsuń
  17. It's so nice to find products that actually help your skin instead of irritating it :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yeah. Irritations happen quite often to me.

      Usuń
  18. ooo nie znam :P a fajnie wygląda;]

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj, chyba przez lawendę ten żel nie podszedłby mi :) Ja spędziłam Sylwestra na świeżym powietrzu i jakieś przeziębienie mnie dopadło :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też coś dopadło ostatnio - a też byłam sporo na świeżym powietrzu w Sylwestra.

      Usuń
  20. It sounds good :-D

    Happy new year Aneta :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. It is!
      Same to you, I wrote you an e-mail :)

      Usuń
  21. Ja też domowo w sylwestra z córcią, a jak już zasnęła to się za pazurki wzięłam i tak mnie Nowy Rok zastał ;) hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba oznacza, że Nowy Rok minie pod znakiem paznokcia ;D

      Usuń
  22. Mój ulubieniec. Wcześniej miałam żele pod prysznic z Sylveco, ale zdradziłam je z Biolavenem (Mąż woli ten o zapachy cytryny z Sylveco). Cudowny zapach, który rano stawia mnie pod prysznicem na nogi, a wieczorem super relaksuje. Czekam na Vianka, bo jeszcze w sklepie obok mnie nie ma, ale jestem ciekawa tej nowej linii Sylveco :) i pewnie troszkę zdradzę Biolaven :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie go wykańczam i bardzo się polubiliśmy, choć muszę przyznać, że ja lawendy nijak tu nie czuję :)

    OdpowiedzUsuń