Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X

wtorek, 30 czerwca 2015

Sylveco, Łagodny żel do higieny intymnej, hipoalergiczny :)

Witajcie drodzy czytacze :)

Poopowiadam wam o żelu do mycia sekretnych okolic ;) polskiej marki Sylveco, który, jak się okazało w praniu ;P (no dobra, nie prałam nim!), jest całkiem spoko :D



marka: Sylveco
nazwa: Łagodny żel do higieny intymnej, hipoalergiczny
cena: ok. 18 zł/150 ml (plus koszt wysyłki)
moja ocena: 8/10 pkt
czy kupiłabym ponownie? tak


Producent pisze:
Hypoalergiczny, łagodny żel do codziennej pielęgnacji, pozwala utrzymać fizjologiczną równowagę skóry i błon śluzowych miejsc intymnych. Zawiera bardzo delikatne, ale jednocześnie skuteczne składniki myjące. Gliceryna i panthenol zapobiegają wysuszeniu, koją i łagodzą. Ekstrakty z kory dębu i babki lancetowatej działają przeciwzapalnie, ściągająco i antyseptycznie. Kwas mlekowy zapewnia odpowiednio niskie pH (3.9), przywraca naturalną mikroflorę bakteryjną, zmniejszając ryzyko infekcji i chroniąc przed podrażnieniami. Żel stosowany regularnie zapewnia uczucie czystości, świeżości i komfortu.
Produkt przebadany dermatologicznie. Posiada delikatny zapach szałwii muszkatołowej.





Czy mnie uczulił? Ufff... nie.
Żel jest jasnobrązowy o trochę lejącej konsystencji. Pieni się niezbyt mocno, lecz wystarczająco. Skład ma do zaakceptowania. W moim przypadku jest niezbyt wydajny (pojemność 150 ml, jakoś szybko skończyła mi się buteleczka) i ma niezbyt przyjemny zapach, kojarzący mi się z zalewą do marynowanych grzybków :D Na szczęście nie jest mocno wyczuwalny i w miarę szybko znika.

Przyjrzyjmy się składowi:



Nie ma tu SLS ani SLES i dobrze. Lauryl Glucoside to środek myjący, należy go używać w kosmetykach w ograniczonych ilościach, jest bezpieczniejszy od SLSów. Wysoko w składzie gliceryna i kwas mlekowy. Cocamidopropyl Betaine: to syntetyczny środek powierzchniowo czynny, może uczulać: klik. Poza tym ekstrakt z dębu i babki lancetowatej, pantenol, coco-glucoside: ograniczenia ilościowe w kosmetykach, glyceryl oleate: występuje w naturze, może podrażniać: klik, sodium benzoate: konserwant, który nie jest podejrzewany o rakotwórczość: klik i olejek z szałwii. Czyli w sumie dobrze, bo nie ma konserwantów bazujących na formaldehydzie - potrafią powodować solidny świąd i pieczenie (takie np. Tetrasodium EDTA czy Quaternium 15).

Mogłabym kupić ten żel ponownie pomimo stosunkowo wysokiej ceny w porównaniu do pojemności, bo jest raczej łagodny i zawiera sporo fajnych, niedrażniących składników.

A u was - co się sprawdza w pielęgnacji okolic niewymownych? ;)


---

Hi there, my dear readers!

I'm going to tell you a story about a gel for intimate hygiene ;) produced by a Polish brand. It appeared that the gel is OK :)



brand: Sylveco
name: Gentle Intimate Cleaning Gel, Hypoallergic
price, amount: about 18 zloty plus shipping cost/150 ml
my rating: 8/10 pnts
would I buy it again? yes


The producer says that this gel is subtle and hypoallergic, it helps to get a proper skin pH balance in intimate areas. It contains soft yet effective cleaning agents. Glycerin and panthenol prevent drying, soothe your skin. Extracts from oat bark and narrowleaf plantain work antiseptically and demulcently. Lactic acid gives pH that's low enough (3.9) and it diminishes the risk of infections and irritations. This gel has a subtle smell of a sage.





Did it irritate my skin? Fortunately not.

This gel is light brown with a slightly runny consistency. It foams weakly yet the amount of foam is enough. The ingredients are OK. Unfortunately the bottle finished quite fast. This gel has a weird smell, like a liquid that pickled mushroom swims in :D Fortunately the smell isn't strong and disappears quite fast ;)

Let's have a closer look at the ingredients:



There isn't Sodium Laureth Sulfate and Sodium Lauryl Sulfate here - that's good. Lauryl Glucoside is a cleansing agent and it's used in restricted amounts, still safer than SLS/SLES. There's glycerin high on the list and lactic acid. Cocamidopropyl Betaine: it's a synthetic surfactant, it may irritate: click. Besides we have an oat bark and narrowleaf plantain extracts, panthenol. Coco-glucoside: restricted amounts in cosmetics, glyceryl oleate exists in nature, it may irritate: click, sodium benzoate: a preservative that isn't suspected of being a carcinogen: click and salvia oil. All in all it looks good, because there aren't f. ex. preservatives that release formaldehyde (f. ex. Tetrasodium EDTA or Quaternium 15 and so on) and can firmly irritate.

I would be able to buy this gel again, even if the price compared to the amount is quite high, because it works well and contains many nice, not aggressive compounds.

And you, what do you use to clean such areas? ;D


poniedziałek, 29 czerwca 2015

Yves Rocher, Speaking Colors, nr 51 Citron: wesoły żółtek :)

Hej :)

Dzisiejszy lakier był dołączany do kolorowego magazynu: całość kosztowała 5, 99 zł. Zgarnęłam gazetkę dla tego kosmetyku właśnie, ponieważ nigdy nie miałam lakieru Yves Rocher, a brakło mi wesołego żółtka o przyzwoitszym składzie ;)



marka: Yves Rocher
nazwa: Speaking Colours, nr 51, Citron
ilość użytych warstw: 3
wykończenie: błyszczące
cena, pojemność: w cenie regularnej ok. 15 zł/5 ml
moja ocena: 7, 5/10 pkt (w ocenie nie biorę pod uwagę trwałości)


Na stronie producenta znalazłam informację, że Speaking Colors są wolne od formaldehydu, toluenu, DBP i kamfory. Nie wiem, jak z żywicą formaldehydową, gdyż nigdzie nie mogę znaleźć wyszczególnionego składu, ani na buteleczce, ani w internecie.

Dwie warstwy wyglądały całkiem dobrze, lecz dodałam trzecią, gdyż wypatrzyłam lekkie smugi. Lakier wysechł w ok. 12 minut. Bardzo ładny połysk i soczysty wygląd to jego spore atuty. Nadaje się do stemplowania: może nie kryje tak świetnie, jak Mundo de Unas, ale stemplować można. Na zdjęciach zobaczycie go razem z Barrym M, Gelly Hi-Shine, Pomegranate, a za jakiś czas pokażę wam zdobienie zrobione na tych lakierach.

Lubicie takie żółte kolorki na swoich paznokciach? Ja - bardzo :)



---

Hey :)

The nail polish I'm showing today was added to a magazine and I took the magazine for the nail polish itself: it cost 5,99 zloty. I also wanted a yellow enamel that would have more friendly ingredients than those ones I own.



brand: Yves Rocher 
name: Speaking Colors, nr 51 Citron
number of coats used: 3
finish: glossy
price, amount: about 15 zloty/ 5 ml at a regular price
my rating: 7, 5/10 pnts (the rating doesn't include lasting time)


I found an information on the producer's site that Speaking Colors don't contain formaldehyde, DBP, toluene and camphor. I'm not sure about formaldehyde resins though because I couldn't find ingredients written on the bottle and on the net.

Two coats were looking quite good, but I spotted some light smudges, so I added the third one. The drying time was about 12 minutes. Lovely gloss and juicy looks are huge advantages of this polish. I love such shades! It can be also used for stamping: it isn't as opaque as f. ex. Mundo de Unas but you can stamp it for sure. 

I paired the Citron with Barry M, Gelly Hi-Shine, Pomegranate and did some nail art on these, to be shown soon. 

Do you like such shades of yellow on your nails?







sobota, 27 czerwca 2015

Pervoe Reshenie, Balsam do włosów odżywczo-regeneracyjny z olejem z szarłatu :)

Witajcie :)

Balsam do włosów babci Agafii, który dziś wam zaprezentuję, kupiłam razem z kremem pod oczy tejże. Krem pod oczy mnie zachwycił i zachwyca do nadal, stosuję i jestem bardzo zadowolona: recenzję znajdziecie tu:  klik.  Jesteście zainteresowane, czy balsam też wywołał takie pozytywne wrażenia? To zapraszam do poczytania.



marka: Pervoe Reshenie
nazwa: balsam do włosów odżywczo-regeneracyjny z olejem z szarłatu
cena, pojemność: ok. 5 zł/100 ml
czy kupiłabym ponownie? nie


Balsamik jest sprzedawany w saszetkach i choć z początku średnio podobał mi się ten pomysł, to jednak okazało się, że się sprawdził: saszetki stoją stabilnie, a po zużyciu można delikwentkę zwinąć i zajmuje mniej miejsca w koszu niż buteleczka.




Konsystencja balsamu jest trochę lejąca, zapach: ziołowo-kwaskowy, delikatny. I teraz pytanie, jak sprawował się na moich włosach?

No niestety... nie zauważyłam specjalnych efektów, może jedynie więcej połysku. Rozczesywanie (np. po użytym poprzednio szamponie Agafii i potem ta odżywka) - trudne. Ale co więcej, szampon solo powodował łupież, a używany razem z tą odżywką - dodatkowo uczulenie. Jestem na etapie poszukiwań w miarę naturalnego szamponu i odżywki - zmieniam kosmetyki na bardziej 'naturalne' - no i to nie to, bo zawsze po użyciu tego balsamu dosłownie kłuło mnie tu i ówdzie i zawsze przestawało, gdy przestawałam go używać :O Zbaraniałam, miało być naturalnie, cóż tu może mnie uczulać? Zerknęłam na skład i...



Z naturalnych skladników mamy organiczne:
Olej szarłatu (amarantu) - zawiera skwalen (naturalna ochrona włosów), sprzyja nasyceniu komórek tlenem,
Olej z nasion żurawiny  - intensywnie nawilża włosy,
Organiczne oleje  pierwiosnka i żeń-szenia  - bogate w mikroelementy i kwasy organiczne, odżywiają skórę głowy,
Olej miodunki plamistej – zawiera  flawonoidy, alantoinę i składniki mineralne, sprzyja wzrostowi włosów,
Olej z orzechów cedrowych - zapobiega łamliwości i wypadaniu włosów,
Olej lnu syberyjskiego – bogaty w witaminy E i A, kwasami tłuszczowe Omega-3, intensywnie odżywia i regeneruje uszkodzoną strukturę włosów.

Ale na samym czele składu nie są te ciekawe olejki, a mniej ciekawe, jak sądzę:
Behentrimonium Chloride: przeciwdziała elektryzowaniu się włosów i je pielęgnuje, jest też konserwantem, stosuje się go w kosmetykach w ograniczonych ilościach: klik
Cetrimonium Chloride: tworzy emulsję, konserwuje, antybakteryjny, niestety może silnie podrażniać i działa toksycznie na ludzką skórę - klik
Quaternium-87: może podrażniać - klik 
Hydroxyethylcellulose: zwiększa objętość
Cetrimonium Bromide: konserwant, przeciwdziała elektryzowaniu, przeciwbakteryjny, jest mocno udokumentowane, że podrażnia i działa toksycznie na skórę: klik.

Ale składniki! I to na początku listy, nic dziwnego, że odżywka mnie uczuliła... Zgłupiałam, bo na opakowaniu pisze, że balsam zawiera 100% naturalnych składników, może mnie jakiś chemik oświeci, czy one mogą pochodzić z natury?

Balsam u mnie się nie sprawdził, a na blogach czytam opinie za i przeciw, także widzę, że raczej budzi kontrowersje...


---

Hello :)

Hair balm of the Agaphia series I'm going to show here was bought by me together with an eye cream of the same series. I loved the eye cream and use it still, you can find the review here: click; are you interested if the hair balm was as good as the cream? Welcome to read the newest review :)


brand: Pervoe Reshenie
name: Hair Balm, Nourish and Regeneration With Amaranthus Caudatus Seed Oil
price, amount: about 5 zloty/100 ml
would I buy it again? no


This hair balm is sold in packets and I admit I was sceptical at first but then it appeared that the packet stands stable and it can also be rolled after usage so it takes less place in the wastebin than a common bottle. The balm is slightly runny and its scent is herbal-sour, a subtle one. And now onto the question - how it was working on my hair?

Unfortunately I didn't notice much difference; maybe my hair was slightly more shiny. When I was using this balm after washing my hair with one of Agaphia's shampoos (the one that caused dandruff), my hair was hard to brush. Besides, every time I used this hair balm, I felt stinging on my skin here and there and it always stopped when I stopped using this balm. Right now I'm on the search for a more natural body cosmetics as I'm exchanging them and this one isn't good for me. Let's check some of ingredients being high on the list, that means they were used the most:


Behentrimonium Chloride: antistatic, hair conditioner, also a preservative, should be used in restricted amounts - click
Cetrimonium Chloride: antistatic agent, emulsifying agent, antimicrobial, strong evidence it's a human toxicant and allergen - click
Quaternium-87: cleansing agent, hair conditioning agent, it may irritate: click
Hydroxyethylcellulose: thickening agent,
Cetrimonium Bromide: preservative, antistatic, hair conditioning, antimicrobial, strong evidence it can irritate and is toxic for human skin: click.

Such ingredients on the top of this list! No wonder this balm irritated my skin. I'm not a chemist, can they come from nature? It's said there is 100% of natural ingredients here...

This balm doesn't work for me and I read various opinions on different blogs so I see it's a controversial cosmetic ;)




piątek, 26 czerwca 2015

Flormar, Matte M09, Bright Pink: świetny matowy neon!

Heeej :)

Pogoda jak na razie w kratkę, to może pora zapodać coś w energetycznym i wesołym odcieniu? ;) Odkryłam na nowo różowy neon Flormaru w wersji matowej i po raz kolejny przyznaję: mój ci on! ;) Bardzo lubię takie róże na paznokciach, a wy? Neonka wykropkowałam, ale zamierzam pokazać kropki osobno, żeby można się było skupić osobno na nim samym, bo zasługuje delikwent - no i na kropkach. Na żywo jest bardziej neonowy, aparaty fotograficzne lubią 'zjadać' neonowy power. Smakuje im, czy co?

Te lakiery nie mają formaldehydu ani jego żywicy w składzie - to na spory plus :)

---

Heeeey :)

The weather here changes a lot and all in all it's more cold than warm, so maybe it's time to show something more energetic and cheerful? ;) I've discovered matte neon Flormar again and once again I admit it's much 'me' nail polish! ;) I like such pinks on nails a lot, and you? I made some dots on this neon, but I'm going to show them another time, so that you could concentrate solo on this polish - it deserves your attention, the one ;D - and on some dots.

This Flormar is more vivid live than in photos; cameras like to 'eat' the neon power. Is it tasty or what?

This nail polish doesn't contain formaldehyde or its resin and it's a huge plus :)







czwartek, 25 czerwca 2015

Ptaki, ptaszki i ptaszyska :)/Birds, birdies and big birds:)

Hej :) Mam dziś dla was kolejną porcję fajnych fotek z netu :) Może przydadzą się jako inspiracja do jakiegoś mani, a może jako chwila relaksu i zachwytu nad naturą - bo nie tylko to, co kupione, może być super ;) 

Tym razem mam dla was zdjęcia ptaków. Barwy wymiatają :) Macie jakichś ulubieńców?

---

Hey :) I have another take of some lovely photos from the net for you :) Maybe they will be useful as an inspiration for a manicure, maybe as a moment of relax and admiring nature - because not only what was bought can be great ;)

This time I've chosen photos of various birds for you. Colours are smashing! Have you got your favourites?


1.

2. 

3.

4.

5. 

6. 

7. 

8.

9.

10.

11.

12.




A tak przy okazji: wśród dzikich kotów mamy ex aequo dwóch, pardon, trzech zwycięzców- ujęła was szczególnie zakochana para i pewne maleństwo ;)
---
By the way: the last photo competition was won by ex aequo two, pardon, three winners - you were particularly charmed by the couple in love and a cute baby ;)




Głosujcie zaznaczając swój wybrany numer + vote :)


Która fotka skradła twoje serducho w szczególności?/Which photo stole your heart in particular?
 
pollcode.com free polls

środa, 24 czerwca 2015

Mydło kastylijskie z czekoladą/Castilian soap with chocolate :)


Witajcie :)

Mam pytanie: jakie mydła wolicie, w płynie, czy w kostce? Bo ja ostatnio przerzuciłam się na te w kostce...




marka: CzysteMydło.pl
nazwa: Mydło Kastylijskie, ręcznie wykonane, z czekoladą
cena: ok. 10 zł plus wysyłka
moja ocena: 10/10 pkt
czy kupiłabym ponownie? tak!


Dziś będzie słodko i miło, albowiem dzisiejszy produkt jest super i praktycznie nie ma się do czego przyczepić :D Dałam mu dychę, czy to widzicie? Rzadkość u mnie :D

Skład:



Badamy skład? Badamy!
sodium olivate/palmate/cocoate: sól sodowa z kwasu tłuszczowego z oliwy z oliwek/palmy/kokosa
olive oil - oliwa z oliwek
castor oil - tłusty emolient, zmiękcza, wygładza, tworzy film (pochodzi z rośliny)
glicerin - roślinne lub zwierzęce pochodzenie, nawilża - tu z rośliny,
chocolate - czekolada, każdy wie, co to ;)





 Ładnie się ono pieni, ma delikatny zapach naturalnego mydła z lekką nutą kakao. Fajnie, że brak w nim potencjalnie drażniących składników zapachowych. Bardzo spodobało mi się nawilżenie: całkowite zero suchej skóry, na którą, jakby się mogło wydawać, jestem skazana ;) - a gdzie tam! Mydełko pozostawia delikatny, nietłusty film na skórze, taka jakby warstewka ochronna. Skończyłam je całe i kończę kolejne (z trochę innymi składnikami dla odmiany). Moim zdaniem bardzo dobre, naturalne, przyjazne dla skóry mydło za przystępną cenę. I opakowanie fajne, ekologiczny szary papier ze wstążeczką :)

Znacie? Używałybyście?

---

Hello :)

I have a question for you: which soaps do you prefer, in a bar or liquid soaps? Lately I've been choosing bar soaps instead of shower gels I preferred for many years.



brand: czystemydło.pl
name: Castilian soap, handmade, with chocolate
price, amount: 10 zloty plus shipping cost
my rating: 10/10 pnts
would I buy it again? yes!


Today there'll be sweet and nice because I've given 10 points to this product, have you seen this? You haven't seen such thing often on my blog :D 

Ingredients:


sodium olivate/palmate/cocoate: sodium salt of a fatty acid from olive oil/palm tree/coconut,
olive oil - everybody knows what it is :D
castor oil - fatty emollient, it softens, smooths, creates a protective film (it comes from a plant),
glycerin - of plant or animal origin, moistens, here it's from a plant,
chocolate - everybody knows ;)




This soap foams nicely, it has a subtle scent of a natural soap with a hint of cocoa. It's great it doesn't contain potentially irritating fragrance compounds. I love how it moistures - I didn't have dry skin and I thought I'd always have it after taking a shower. The soap leaves a subtle film on your skin, very pleasant one. I used it all and I'm using other ones, with different caring compounds for a change.The package is nature friendly, a grey paper tied with a ribbon. In my opinion this is a gentle soap very pleasant, natural, free from unneeded chemicals and not too expensive.

Do you know it? Would you use it?




wtorek, 23 czerwca 2015

Golden Rose, Selective, nr 43 Birds of Paradise + płytka Born Pretty BP-L016:)

Hej :)


Dziś pokażę wam fajny fioletowy lakier i starsze zdjęcia :)





marka: Golden Rose
kolekcja: Selective
nazwa: nr 43 Birds of Paradise
ilość użytych warstw: 2 grubsze
wykończenie: błyszczące, jakby wilgotny wygląd ;)
cena: ok. 6-7 zł/16 ml
moja ocena: 7, 5/10 pkt


składniki: butyl acetate, ethyl acetate, nitrocellulose, adipic acid/neopentyl glycol/ trimellitic anhydride copolymer, acetyl tributyl citrate, acrylates copolymer, stearalkonium bentonite, styrene/ acrylates copolymer, silica, benzophenone-1, trimethylpentanediyl dibenzoate, polyvinyl butyral: klik.


Lakier ten dobrze się rozprowadza, jedynie czasem musiałam bardziej się przyłożyć do pomalowania końcówek. Schnie w ok. 20 minut, po dniu noszenia miałam dwa minimalne odpryski. To pierwszy z kolekcji Selective, jaki dorwałam - w sumie byłam z niego zadowolona. I ma nazwę! ;) (a większość lakierów Golden Rose jej nie ma).

Born Pretty wciąż wypuszcza na rynek nowe serie płytek 12x 6 cm i postemplowałam sobie z użyciem jednej z nich (nr 16). Wyszło subtelnie :) Co sądzicie o tej płytce?


---

Hello :)


Today I'm going to show you a lovely purple.




brand: Golden Rose
collection: Selective
name: nr 43 Birds of Paradise
number of coats used: 2 thicker ones
finish: glossy and as if wet
price: about 6-7 zloty/16 ml
my rating: 7, 5/10 pnts

ingredients:  butyl acetate, ethyl acetate, nitrocellulose, adipic acid/neopentyl glycol/ trimellitic anhydride copolymer, acetyl tributyl citrate, acrylates copolymer, stearalkonium bentonite, styrene/ acrylates copolymer, silica, benzophenone-1, trimethylpentanediyl dibenzoate, polyvinyl butyral: click.


This nail polish paints rather pleasantly; I sometimes had to watch out to cover tips well. Birds were dry ;) in about 20 minutes and after one day of wearing I had two very small chips. All in all I was satisfied with this polish (it was the first one of this collection I bought). And it has a name, most of Golden Rose nail polishes don't ;)

I did a subtle stamping on it. Born Pretty continuously releases new series of stamping plates, 12x6 cm and I used nr 16. Do you like this plate?






China Glaze, What a Pansy; Golden Rose, Selective, 43, Birds of Paradise


Podoba Ci się ten blog? Zostań na dłużej :)

Podoba Ci się ten blog? Zostań na dłużej :)
Do you like this blog? Stay for a longer time :)

NotCopyACat:

NotCopyACat:
because we don't want to copy one another (not a copycat), still we have a lot in common :) - that's why one letter in the name of my blog is switched.