wtorek, 27 października 2015

Ecolab, Carribean Shower Oil - karaibski olejek pod prysznic.

Witajcie :)

Wiecie, że miewam uczulenia na mydła i żele pod prysznic, a także na niektóre szampony?

Kosmetyk marki Ecolab dostałam jako gratis do testowania od firmy, z której często kupuję eko kosmetyki. Owa sympatyczna firma nie mogła przewidzieć, że mnie uczuli... To mój pierwszy produkt od Ecolabu, ale przyznam, że mnie rozczarował. 


Hello :)

Do you know that I'm allergic to some soaps and shower gels plus some shampoos?

I got a cosmetic by a brand Ecolab as a free gift from a firm that I often buy eco cosmetics at. The very nice Polish firm couldn't foresee it may irritate me... This is my first Ecolab product and I have to say it disappointed me. 



marka: Ecolab
nazwa: Carribean Shower Oil - karaibski olejek pod prysznic
pojemność, cena: 250 ml/ok.18, 50 zł
moja ocena: 1/10 pkt
czy kupiłabym ponownie? nie


brand: Ecolab
name: Carribean Shower Oil
price, amount: 250 ml/about 18, 50 zloty
my rating: 1/10 pnts
would I buy it again? no


Według napisu na butelce, składniki produktu są w 95% organiczne.

According to the inscription on the bottle, ingredients are organic in 95%.



Informacje producenta:

The producer's information: this shower oil contains natural oils that make your skin moistened so that you won't need to use a body milk or a body balm after your bath. It doesn't contain SLS, SLES, silicons, parabens, artificial dyers and artificial preservatives.



Skład:

Ingredients:


czyli:

- wyciąg z owsa,
- zielona herbata,
- olejek jojoba,
- olej z pestek brzoskwini,
- ekstrakt z kwiatów ylang ylang,
- cocamidopropyl betaine - syntetyczna substancja myjąca, może alergizować, bywa zanieczyszczona,
- sodium coco-sulfate - substancja technicznie identyczna, co sodium lauryl sulfate, tyle, że pozyskiwana z kokosa: uważana za nieco łagodniejszą, niż SLS, ponieważ olejek palmowy lub kokosowy używany do jego produkcji jest mniej oczyszczany: klik,
- masło frangipani,
-gliceryna,
- guma ksantanowa,
- zapach (niewiadomego pochodzenia),
- benzoesan sodu - konserwant,
- potassium sorbate, sorbic acid - konserwanty.

The shower oil contains:
- wheat infusion, 
- green tea,
- jojoba oil,
- peach seed oil,
- ylang ylang extract,
- cocamidopropyl betaine - this is a synthetic cleansing agent; it may irritate, it can gain some impurities, 
- sodium coco-sulfate - a substance that's techincally identical with the unwanted sodium lauryl sulphate, but it's gained from a coconut; they say it's slightly more gentle than SLS because palm and coconut oil used for the production of sodium coco-sulfate is less cleaned: click,
- frangipani butter,
- glycerin,
- xanthan gum,
- fragrance (of an unknown origin),
- sodium benzoate, potassium sorbate, sorbic acid - preservatives.


Buteleczka otwiera się na wcisk. Brak jest ekologicznych certyfikatów na opakowaniu, bo oznaczenie EAC to dopuszczenie do obrotu na rynku rosyjskim, białoruskim i Kazachstanu.
Ten olejek ma konsystencję żelu pod prysznic z dodatkiem olejków, zatem jest ona bardziej gęsta niż lejąca. Zapach jest dość mocno wyczuwalny, przyjemny - egzotyczne kwiaty, ale niestety lekko chemiczny. Po pierwszym umyciu się tym olejkiem czułam pieczenie skóry, a przy kolejnym powiększyło się ono, skóra mocno wysuszyła i zaczęła schodzić na rękach w okolicy ramion i łokci; więcej już tego specyfiku nie użyłam... Skóra ostatnio odrzuca mi wszelkie mocniejsze detergenty, ale też niektóre konserwanty i składniki zapachowe... 


The bottle opens and closes with the 'press' cap type. There aren't eco certificates on the bottle and EAC sign means that this product is allowed to sell in Russia, Belarus and Kazachstan. 
This oil has a shower gel consistency with an addition of oils and that makes this cosmetic more thicker than runny. The fragrance is quite strong here, pleasant one - exotic flowers, unfortunately slightly chemical. After the first use I felt burning of my skin and the second time it increased, my skin became dried more and it started to peel in arms and elbows area. I've never used this cosmetic again... My skin doesn't like stronger detergents, some preservatives and fragrance components...


Ogólnie wydaje mi się, że to może być w miarę dobry i relaksujący kosmetyk, jeśli nie macie specjalnie wrażliwej skóry. Ja niestety daję mu bardzo niską notę, bo ze względu na uczulenie nie spełnił wcale swojej roli. Ale może was nie uczuli...


All in all I think it can be a quite good and relaxing oil, if you don't have particularly sensitive skin. I have to give a low note to this one, unfortunately, as it didn't work the way the producer promised - due to my allergy. Maybe it won't irritate your skin though...




48 komentarzy:

  1. Łeeee a tak się fajnie zapowiadał. Chociaż my nie mamy tak wrażliwej skóry, więc możliwe, że u nas prysznic skończyłby się pomyślnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, że byłoby OK! Ja kiedyś też tak wrażliwej skóry na ciele nie miałam (bardziej na głowie).

      Usuń
  2. Pierwszy raz się z nim spotykam, ale nie specjalnie mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  3. At least you got to test it for free, that's a plus :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, szkoda że cię uczulił bo zapowiadał się świetnie:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałam, że będzie lepiej. :<

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Po takiej recenzji trudno się dziwić ;) ale myślę, że u osób z mniej wrażliwą skórą może się bez problemu sprawdzić.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz wrażliwej skóry, to pewnie tak :)

      Usuń
  8. mnie nic nie uczula więc pewnie by się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  9. That's a shame it caused your trouble. :-(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja w sumie nie toleruję tylko kosmetyków z aloesem, całą resztę mogę używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Raczej nie dla mnie. Chociaż ile ludzi tyle opinii.:)

    OdpowiedzUsuń
  12. łe myślałam że będzie zacny a tu dupa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciśnie mi się na usta, że blada i wysuszona ;D - dla alergika pupcia wysuszona okazać się może :D choć moja akurat specjalnie nie była, hehe ;D

      Usuń
    2. hahaha jak pupcia wysuszona to tragedia i armadegon:D

      Usuń
  13. Jak przeczytałam tytuł to mnie bardzo zachęciło, ale recenzja... No cóż raczej się nie skuszę i zostaję przy Aleppo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zachęciło, i zapach, i skład wydawał się nie najgorszy, a jednak...

      Usuń
  14. marki zupełnie nie kojarzę, olejki bardzo lubie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam kremik do rąk tej marki, super się sprawdzał, ale spotkałam się z tym, ze rosyjskie kosmetyki mogą uczulać, szkoda, ze akurat nie dał rady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremik to pewnie i u mnie by się sprawdził... zauważyłam, że mnie najczęściej uczulają produkty myjące. A widzisz, jednak zdarza im się uczulać ;) Mnie uczulały rosyjskie szampony i balsamy do włosów.

      Usuń
  16. I am sorry that you were disappointed. It is very hard to find perfect products when you have allergies!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I have some favourites that I use almost all the time but also like using new ones and allergies something happen to me.

      Usuń
  17. Przykro mi bardzo, że Twoja skóra tak źle zareagowała na ten olejek. Zdecydowanie nie czuję się skuszona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u ciebie nie byłoby źle, ale rozumiem, że nie skusiłam ;)

      Usuń
  18. Szkoda zapachu, liczyłam na inny :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj, biedna :( Ciężkie masz życie z takim uczuleniem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niby nie jest czasem ciekawie, ale to tylko uczulenie ;)

      Usuń
  20. Jak przeczytałam "karaibski" to pomyślałam, że musi pieknie pachnieć kokosem. Nie wiem czemu właśnie ten owoc kojarzy mi się z karaibskimi plażami. Szkoda, że sie u Ciebie nie sprawdził, ja również się na niego nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zapach nie jest kokosowy; przyjemny, ale trochę chemiczny.

      Usuń