czwartek, 24 września 2015

Yves Rocher, Red Berries Shower Gel.


Hej :) Popluskamy się dziś razem z Yves Rocher? ;)



Hey :) Do you want to take a shower or a bath with Yves Rocher? ;)


marka: Yves Rocher
nazwa: Red Berries Shower Gel (żel pod prysznic "Czerwone owoce")
pojemność, cena: 200 ml/ ok. 12 zł
moja ocena: 7, 5/10 pkt
czy kupiłabym ponownie? nie


brand: Yves Rocher
name: Red Berries Shower Gel
price, amount: about 12 zloty/200 ml
my rating: 7, 5/10 pnts
would I buy it again? no

Informacje producenta:

(Ekologiczne uprawy? Miło z ich strony :D).


According to the producer, the formula here is paraben - free and it contains an infusion of a cornflower from ecological cultivations. Nice of them :D




Skład:

Ingredients:



na dłoni:

on my hand:




Oj, mam słabość do bławatka ;) 


I have a soft spot for a cornflower ;)





Żel ma rozbrajający zapach truskawkowo-malinowy, słodki jak landrynka, ale nie tandetny. Dobrze się pieni i jest dość wydajny. Co do składu - wysoko znajduje się w nim ammonium lauryl sulfate (sól amonowa siarczanu alkoholu laurylowego, składnik myjący, mogący mocniej podrażniać, ale cocamidopropyl betaine, który również jest w składzie, łagodzi jego intensywne działanie: źródło informacji), decyl glucoside (podobna funkcja jak w przypadku ammonium lauryl sulfate, ale jest uważany za środek łagodny), centaurea cyanus flower water (wyciąg z bławatka), parfum (może zawierać nie wiadomo co ;) ), cocamide mipa (substancja myjąca) i cocamidopropyl betaine. Poza tym Tetrasodium EDTA, pochodna formaldehydu... klik. Niżej jest BHT (butylated hydroxytoluene, syntetyczny przeciwutleniacz, może alergizować i jest podejrzewany o rakotwórczość, źródło informacji) i 3 syntetyczne barwniki (składnik niepożądany).

Skóry mi ten żel nie wysuszył, przed używaniem kosmetyków eko stosowało się go przyjemnie, jednak składniki mnie odpychają: Yves Rocher wcześniej zawsze kojarzył mi się z naturą :P Parabenów brak, buteleczka piękna, czerwień i złoto, po królewsku ;) Ogólnie fajny żel, ale już go nie kupię. Nie tylko z powodu składu - po prostu po tym, jak zaczęłam używać łagodniejszych, naturalnych mydeł w kostce i spróbowałam go raz dla odmiany, skóra zaczęła mnie piec :O

Co o nim sądzicie? Używałybyście?


Besides, this shower gel smells great, sweet smell of strawberries with raspberries, like a hard candy, but in a no-kitchy way. Its foam is OK, not too much, not too little. There's an ingredient called ammonium lauryl sulfate high among ingredients and this one may irritate your skin; but there's also cocamidopropyl betaine, that eases the intensive action of ammonium lauryl sulfate. What more? Decyl glucoside (its function is the same like in ammonium lauryl...'s case, but it's known as a gentle ingredient), centaurea cyanus flower water (the infusion of cornflowers), parfum (it may contain God knows what) and cocamide mipa (cleansing function). It contains Tetrasodium EDTA too, it's a formaldehyde releaser... There's also BHT, lower on the list (butylated hydroxytoluene, a synthetic antioxidant, it may cause allergies and it's suspected of being a carcinogen), and three artificial dyers (unneeded ingredient).

When I was using this shower gel before I started using eco cosmetics, it didn't dry my skin, using it was pleasant, but these ingredients...Yves Rocher has always brought nature to my mind, not something so synthetic and of a doubtful activity. There's a pretty bottle here, red with gold, royal look, no parabens. What's interesting, I tried to use it once after I was cleaning my body with gentle natural soaps, and my skin was burning then :O

What do you think about this gel? Would you use it?




42 komentarze:

  1. Moja mama miała tak samo, przeszła na Aleppo, a potem jak chciała wykończyć jakiś żel to dostała uczulenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, dlaczego tak się dzieje... Mam teorię, że skóra przyzwyczajona do ostrzejszych środków myjących w jakiś sposób się na tę ostrość uodparnia, ale oczywiście zdarzają się uczulenia, podrażnienia, a potem po zmianie kosmetyków na prawdziwie eko i łagodne, gdy chce się na chwilę powrócić do ostrzejszych, można się na nie uczulić - choć niektóre wcześniej aż tak nie podrażniały.

      Usuń
    2. Dokładnie. Jakoś wcześniej używała te drogeryjne i nie było takich problemów.

      Usuń
    3. Czyli moja teoria się potwierdza :) Skóra to jednak naprawdę czuła tkanka!

      Usuń
  2. wygląda ładnie, skusiłabym się na niego, ciekawe jak moja skóra by na niego zareagowała. Nic jak do tej pory z YR nie, mialam.... oj raz mini żel malinowy i jakoś mi nie podszedł ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może byłoby dobrze; mnie nie podrażniał przed eko kosmetykami.

      Usuń
  3. Lubię ich żele, choć skład rzeczywiście nie zachwyca. Jednak uważam, że od czasu do czasu nie zaszkodzi. Chociaż gorzej jak kogoś skóra piecze tak jak Ciebie, bo wtedy to już trzeba z nich zrezygnować.
    Pozdrawiam i jeśli masz ochotę zajrzyj do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Użyłabym ze względu na zapach malin:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam kiedyś taki, ale nie przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Great pop of colour, looks like a nice product.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam go i był w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tez mam słabość do bławatka :D <3 YR nadal na niechlubnej liście Peta, a z malinowych miałam kiedyś super żel, bodaj z Born to Bio :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooh I wish I could smell this, I bet it has a beautiful scent! <3 xx

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapachy ich kosmetyków mają działanie uzależniające. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. If it has a candy smell I doubt I would like it - I'm not fond of sweet smells in body products ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się ciekawie ale skład już studzi zapał :/
    A długo utrzymuje się na ciele? Fajnie by tak pachnieć jak truskawkowa landrynka xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba raczej przeciętnie, z tego, co pamiętam ;)

      Usuń
  13. Wygląda ciekawie, lubię takie zapachy, ale skład taki sobie...

    OdpowiedzUsuń
  14. Mieszane mam uczucia, w sumie lubię ich żele z innej serii i nie działają na mnie źle :). Chociaż ostatnio multum u mnie mydełek, więc pewnie nie poznam go, ale zapach bym poznała chętnie :P

    OdpowiedzUsuń
  15. sklad faktycznie taki nieciekawy i chyba dosc pospolity, ale na ten zapach i tak bym sie skusila :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki praktycznie typowo drogeryjny oprócz tego bławatka. I nie widzę żadnych wyciągów z czerwonych owoców, za to wysoko w składzie "parfum".

      Usuń
  16. This sounds really nice! I like the sound of the scent :)
    Amy xx

    OdpowiedzUsuń
  17. No skład nie powala. Nie wiem czemu, ale mi tez czasem wydaje się , ze YR kiedyś miało lepsze składy...albo może ja wtedy mniej z nich rozumiałam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi się wypowiedzieć, bo kiedyś wcale nie czytałam składów...

      Usuń
  18. I can only imagine the smell! I think I'd buy it just for the photo on the front ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. I love sweet scents so I'm sure I would love this product :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Looks lovely! I wonder, if we have this scent here...

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam zapachy żeli YR :) stosunkowo tanie, w końcu to nie the body shop : >

    OdpowiedzUsuń