sobota, 19 września 2015

Urtekram, Ekologiczna pasta do zębów - drzewo herbaciane.


Piąteczka :)

Dzisiejszy specyfik do mycia paszczy wywołał u męża i mnie hardcorowe wrażenia :D

Hi five :)

Today's cleaning cosmetic brought some hardcore impressions in my husband's and my case :D



marka: Urtekram
nazwa: Ekologiczna pasta do zębów "drzewo herbaciane" bez fluoru
pojemność, cena: 75 ml/ok. 15 zł + koszt wysyłki
moja ocena: 7,5/10 pkt
czy kupiłabym ponownie? tak

brand: Urtekram
name: Ecological toothpaste "Tea Tree" without fluoride
price, amount: about 15 zloty plus shipping cost/75 ml
my rating: 7,5/10 pnts
would I buy it again? yes



Pasta jest wegańska i ma certyfikat Ecocert.

This toothpaste is vegan and has the Ecocert certificate.



Co zawiera, wyszczególniono po polsku, plus sodium carbonate (soda) - może podrażniać, guma ksantanowa (zagęstnik), limonene - aromat, również może podrażniać. Mnie nie podrażniają, męża też nie. 20% składników pochodzi z upraw organicznych.

It was written in Polish what the package contains: water, glycerin, tea tree oil, myrrha oil, sodium carbonate that can be irritant, xanthan gum (a thickener), limonene - an aroma that can irritate too. They don't irritate neither me nor my husband. 20% of ingredients come from organic farming. 




Chcecie wiedzieć, dlaczego naszym zdaniem to hardcore? ;)

Z powodu smaku. O, jakże bym chciała, byście mogły poczuć to, o czym tu piszę! Albo nie, lepiej nie :D

Gdyż pasta ta smakuje niczym pasta do podłogi zmieszana ze starą ścierką i wyciągiem z drewna. Mąż po pierwszym umyciu określił ją jednym słowem: "Paskudna!" Moje wrażenia smakowe były takie:

Najpierw pomyślałam sobie: "O, jaka fajna! Taki łagodny smak, wręcz aksamitna!"

Myję dalej, myję i: "O matko i córko, chyba jem zbutwiałe drzewo!" i włos mi się na głowie zjeżył. Myję dalej i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu o nieprzyjemnej dziwaczności tego smaku... Powiem tak: jeśli jesteście np. fankami zapachów niszowych, to może i smaki niszowe wam podejdą. Mówię szczerze, nigdy w życiu nie miałam w ustach niczego o tak dziwacznym smaku! I tak sobie myślę, że to drzewko herbaciane w połączeniu z mirrą daje taki smak i aromat ;) Jeśli chcecie opadu szczęki , macie go jak w banku! 

Do you want to know why it's hardcore in my opinion? ;)

Because of its taste. Oh, how much I'd like you to be able to taste it to know better what I'm writing about! Or no, better no :D

Because this toothpaste tastes like a shoe polish mixed with an old rag for cleaning the floor and an extract of a rotten tree trunk! My husband called it in one word: "Disgusting!" My impressions were like this:

At first I thought: "A nice one! Such a subtle taste, velvet-like!"

I was cleaning and cleaning my teeth and the longer I was cleaning them, the more shocked I was. My next thoughts were: "Oh my... I'm cleaning my teeth with a rotten tree!". Then my impressions were: "I've never had such a weird, unpleasant toothpaste!". I can tell you that if you're fans of some niche perfumes, you may like this toothpaste and its niche taste. Perhaps the tea tree mixed with myrrha gives such strange taste and smell ;) If you want a jaw drop, you'll have it for sure!



A tak poza tym to jakoś ten smak znosiłam ze względu na... aksamitność :D Potem nawet się do niego w miarę przyzwyczaiłam. Potem polubiłam i kupiłam ponownie :O

Pieni się ta pasta słabo, ale da się myć. Miałam wrażenie umytych zębów, więc nie było źle. Fluor w nadmiarze szkodzi, więc od czasu do czasu, albo na stałe - jeszcze nie zdecydowałam - można zrobić sobie przerwę od mycia zębów specyfikiem z jego dodatkiem :)

Miałyście jakieś ekstremalne wrażenia, jeśli chodzi o pasty do zębów? ;)


After some time I was able to deal with this taste because of the velvety feeling :D I even got used to it somehow. Then I actually liked it and bought it again :O

This toothpaste foams rather weakly but you can manage with cleaning. I had the impression of clean teeth, so it wasn't that bad. Fluoride can be harmful when there's too much of it, so from time to time, or for a longer time - I haven't decided yet - I'm able to have a break from fluoride toothpastes :)

Did you experience any hardcore impressions with your toothpastes? ;)




42 komentarze:

  1. super recenzja- swietnie piszesz kochana - a po te paste nie siegne bo smakow takich tez nie znosze :D
    Milego weekendu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)))
      Wiesz, po jakimś czasie nawet polubiłam ten smak, sama się sobie dziwię :D

      Usuń
  2. Jeszcze takiej pasty nie miałam.Ciekawi mnie ten ekstrakt z drzewa herbacianego w składzie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I know this brand, but never tried it(

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bym chyba zbełtała taki smaczek ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były początki, że aż nam coś do góry podchodziło ;D, ale potem to minęło. Jest w tej paście coś delikatnego, mimo wszystko :D

      Usuń
  5. Hmmm ciekawa ta pasta muszę przyznać. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Masakra, nie spodziewałam się takiego smaku :D. Obym jej przez przypadek, za jakiś czas nie kupiła :P

    OdpowiedzUsuń
  7. What a fun review - shoe polish, aeeehmmm, well...

    OdpowiedzUsuń
  8. Don't know the brand. I don't think it would be good for me though - I think I've said before I can only use the liquidy ones!!! Though in the last photo it doesn't look too bad!

    Hmmm how do you know what shoe polish tastes like ;-) LOL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha I haven't been so hungry to eat a shoe polish :D The fragrance of this polish is close to the toothpaste ;D

      Yeah, I know about the liquids :)

      Usuń
  9. Ciekawa pasta, nie wiem, czy bym zniosła taki smak, ale z drugiej strony nie lubię takich za mocno miętowych past, więc chyba wolałabym już taką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można się przyzwyczaić po pierwszym szoku :D Serio, po kilku dniach oboje przyzwyczailiśmy się do tego smaku i nawet kupiłam kolejną :)

      Usuń
  10. matko skąd ty takie cuda bierzesz:))))nie wiem czy bym chciała czegoś takiego spróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z netowego sklepu z kosmetykami ekologicznymi :D

      Usuń
  11. myślę, że zwróciłabym kolację po umyciu zębów takim śmierdzielem ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie używałam tego typu past, ale po Twoim opisie jej smaku, chyba nie mam odwagi spróbować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocne wrażenia gwarantowane :D Ale jest w tym smaku i zapachu coś, co przyciąga, coś delikatnego, można się przyzwyczaić ;) Ja nawet polubiłam :O

      Usuń
  13. haha, ścierka do podłogi i pasta do butów! Skąd to porównanie, znasz takie smaki??? ;)
    Mimo wszystko zaciekawiłaś mnie. Może kiedyś się skuszę. Zarówno mirra jak i olejek z drzewa herbacianego są znane se swoich właściwości bakteriobójczych. Tylko że np oleożywica z mirry jest diabelsko gorzka!
    Już długo używam do mycia zębów nie fluorowych past, a najczęściej samoróbek, które nie pienią się w ogóle - piana nie jest potrzebna do mycia zębów, tylko tak się przyzwyczailiśmy. Bez piany też mogą być czyste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metafora ;)
      Jest w tej paście coś, co nieodparcie przywodzi mi na myśl i ścierkę, i pastę, choć oczywiście ich nie jadam ;D
      Dokładnie, można i bez piany, to kwestia przyzwyczajenia.

      Usuń
  14. Przy okazji - nie wiem jak teraz, ale iedyś Urtekram miał zajefajny szampon do włosów z glinką rhassoul, dawno nigdzie nie widziałam, może pogrzebię po internetach, był świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, mam szampon pokrzywowy od Urtekram, jestem zadowolona - recenzja się oczywiście pojawi :)

      Usuń
  15. Nie Wiem czy bym się na nią zdecydowała właśnie że względu na ten zapach... A z takich past eko używałam ostatnio pastę Banki Agafii i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona jest tak nietypowa, że szok. Przyzwyczaiłam się do niej i nawet kupiłam następną :D

      Usuń
  16. Nigdy nie miałyśmy eko pasty. My jesteśmy wierne elmex bo nasze zęby są dość wrażliwe :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja najbardziej ekstremalna pasta pochodziła z Indii, a zapach miała tak intensywny, ze po otwarciu czuć ją było w całym domu ;) Ale za to jak odświeżała oddech!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś jest z tymi zapachami kosmetyków rodem z Indii - co mam coś indyjskiego, zapach jest mega mocny (np. kremy, mydła).

      Usuń
  18. Nie zniosłabym takiego smaku czy też zapachu ; już sama ciemna tubka nie wygląda zachęcająco ;( wolę tradycyjne pasty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta tubka nawet mi się podoba - ale wszystko kwestia gustu ;)

      Usuń
  19. Hahahaha! That's such a funny post! I am not sure I would have bought another tube of it :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja ostatnio pokochałam pasty Himalaya, świetnie się u mnie sprawdzają. Ta, z uwagi na nitypowy sma, zupełnie mnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  21. Hehe, I love that it's ecological but I would never try it because of the taste :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Haha! Niezły ananas z tego drzewa herbacianego :D

    OdpowiedzUsuń