sobota, 26 września 2015

Brązowy tusz do rzęs Maybelline, Illegal Length i kredka do oczu Manhattan, Pastell Pretties, Lily Vanilly.

Cześć :)

Jakiś czas temu kupiłam sobie tusz do rzęs i kredkę do oczu, bo dobrze jest czasem zmienić sobie makijaż, a rzeczy tych nie mam zbyt wiele. Oto one:


Hi :)

Some time ago I bought a mascara and an eye pencil because there's nice to change the eye make up from time to time and I don't have too many of this kind of cosmetics. Here they are:



marka: Maybelline
nazwa: Illegal Length, Brown
cena, pojemność: ok. 7 zł plus koszt wysyłki/ 6, 9 ml
moja ocena: 8/10 pkt


brand: Maybelline
name: Illegal Length, Brown
price, amount: about 7 zloty plus shipping cost/ 6, 9 ml
my rating: 8/10pnts



marka: Manhattan
nazwa: Pastell Pretties, Lily Vanilly
cena: ok. 2 zł plus koszt wysyłki
moja ocena: 8, 5/10 pkt


brand: Manhattan
name: Pastell Pretties, Lily Vanilly
price: about 2 zloty plus shipping cost
my rating: 8, 5/10 pnts


Zacznę od tuszu. Zachciało mi się brązowego, takiego koloru jeszcze nie miałam. Jest to brąz ciemny. Tusz ma niezbyt gęstą szczoteczkę, ale malowało się bez problemu. Nie zostawiał grudek, ani nie odbijał się na powiekach. Daje on naturalny efekt i bardziej wydłuża, niż pogrubia. Duży plus za nie kruszenie się i dobrą trwałość.

I'm going to start with the mascara review. I wanted a brown one, I didn't have such a colour. It's a dark brown. The brush in this mascara isn't too thick, but I managed to use it without problems. The Maybelline doesn't leave clumps and it doesn't stain eyelids. It gives a natural effect and makes lashes longer but it doesn't thicken them too much. It doesn't crumble and it lasts well.









Kredka do oczu natomiast przyciągnęła mnie kolorem i nazwą (pamięta tu ktoś duet Milli Vanilli? :D) Nigdy nie miałam kredki z Manhattanu i ku mojemu zdziwieniu okazało się, że trzymała się na moich powiekach bez żadnych baz i cudów wianków ok. 6 godzin w całkiem dobrym stanie. Pewnie trzymałaby się dłużej, ale zwykle trzeba się myć ;) Ma dobre krycie i lepszą trwałość od np. kredki typu jumbo od Golden Rose, jaką również posiadam, a za Manhattan zapłaciłam grosze!

The eye pencil attracted me with its colour and name (is anybody here who remembers the duet Milli Vanilli? :D). I've never had Manhattan pencil and to my surprise it lasts longer on my eyelids than I expected! About 6 hours without in a good condition and it would last even longer if I didn't have to clean my face ;) No make up base for this. It has a very good coverage and better lasting time than f. ex. jumbo eye pencils by Golden Rose I own, and I paid so little for this Manhattan!






Oto, jak wygląda kredka i moje oko pomalowane tuszem Maybelline + Lily Vanilly :)

Here's how the pencil and Maybelline mascara look like:




Żaden z tych kosmetyków mnie nie podrażnił :)

None of these irritated me :)


40 komentarzy:

  1. Dla mnie kolorowe tusze mogą nie istnieć, uderzam zawsze w czerń :P ale muszę przyznać, że ten brązik wygląda na rzęsach baaardzo dobrze, a po tę kredkę sama bym sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasem- rzadko- sięgam po kolory tuszu inne niż czerń, a brąz jest b. zbliżony.

      Usuń
  2. Też mam ten tusz i kredkę :D Kredka jest bardzo fajna, ale do tuszu jeszcze się nie przekonałam. No i tusz mam czarny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kredka fajna, zastanawiam czy nadawałaby się na linię wodną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno powiedzieć, bo tam się nie maluję...

      Usuń
  4. Tusz fajny,choć stwierdzam, że ja wolę typowo czarny, no ale ten ładnie podkreśla rzęsy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zdecydowanie najczęściej i przede wszystkim używam czarnych, a ten brąz to mała odmiana ;)

      Usuń
  5. miałam go ale szału nie robił...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten tusz, tak? No na pewno nie daje mega długości, ale ogólnie - wydłuża. Dałam za niego niewiele, więc wybaczam ;) a trzyma się ładnie :)

      Usuń
  6. Nie miałam nigdy brązowego tuszu do rzęs :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że lubisz ten tusz. Przykro mi, ale usunęłam komentarz - proszę o nie pozostawianie linków do swoich blogów...

      Usuń
  8. That looks like a really good mascara :)

    OdpowiedzUsuń
  9. These both sound lovely! Thank you for your reviews :)
    Amy xx

    OdpowiedzUsuń
  10. nie używam kolorowych tuszy ani kredek do oczu ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałyśmy już kiedyś brązowy tusz ale nie przypadł nam do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jednak wolę czarny... Ale ten mnie zaintrygował :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę czarny, ale w tym całkiem dobrze się czułam ;)

      Usuń
  13. Hi dear Aneta! I like the effect of the eyepencil, it seems to highlight your sight! Super pretty =)
    Kisses

    OdpowiedzUsuń
  14. Tusz brązowy nie dla mnie , musi być czarny i mocno pogrubiać ;) kredkę uwielbiam tylko jedną, ale od dawna nie mogę jej kupić , bo są dostępne tylko w Biedronce, a już od trzech miesięcy maja tam tylko w brązowym kolorze , a czarnej ani jednej , mowa o Bell wykręcanej, bo tylko nią zrobię wyraźną kreskę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A który czarny tusz jest twoim ulubionym?

      Usuń
  15. Oh yes, I remember Milly Vanilli :D
    I like the pastell eyeliner!

    OdpowiedzUsuń
  16. They look nice on you :-)

    Hehe I remember Milli Vanilli! I wasn't really a fan but I do remember one of them died, I think he OD'd. Not a good story really :-|

    OdpowiedzUsuń