piątek, 11 września 2015

Alteya Organics, Bio Damascena, Organiczny krem na dzień: jestem jego wielką fanką!

Witajcie, drodzy czytelnicy moi :) Ci, którzy czytują moje posty na Facebooku, wiedzą, że od ponad tygodnia mam zepsuty komputer. Sytuacja zmieniła się o tyle, że zaczął działać, ale dalej nawala - chodzi wolno i cuda wianki się dzieją, tak, że ogólnie działa jakby chciał, a nie mógł :P A dziś... poopowiadam wam o świetnym kremie. Najdroższy, jaki miałam, ale wart swojej ceny w 100% :)

Hello, my dear readers :) These, who read my Facebook entries, know that I have a computer out of order for over a week. The situation's changed but slightly - it started working, very badly, it's slow, there are strange things happening, so it works as if it wanted yet couldn't :P And today... I'm going to tell you something about a great face cream. It's the most expensive one I bought but it was worth the money in 100% :)




marka: Alteya Organics
nazwa: Utrzymujący młody wygląd organiczny krem na dzień
cena, pojemność: 95 złotych/50 ml
moja ocena: 10/10 pkt
czy kupiłabym ponownie? no pewnie!

brand: Alteya Organics
name: Youth Restoring Day Face Moisturizer with Bulgarian Rose Oil
price, amount: about 95 zloty/50 ml, that means f. ex. more than 20 euro
my rating: 10/10 pnts
would I buy it again? sure!


Zacznijmy od tego, że krem ten poznałam dzięki próbkom. Miałam ich kilka, ale gdy się skończyły, zwyczajnie żal mi było, że już nie mogę używać tego specyfiku i z bólem serca, gdyż zwykle nie wydaję na kremy więcej niż 50 zł, zakupiłam pełnowymiarowe opakowanie. I nie żałuję, bo moja coraz starsza już skóra twarzy dostaje porcję zdrowych składników! A oto one:

Let's start with the fact that I got to know this face cream thanks to free samples. I had a few of them and when they finished, I seriously regretted the fact and with pain in my heart ;), because I usually don't spend more than, let's say 12 euros for a face cream, that time I decided to spend more. And it was worth it, because my getting older skin gets a portion of healthy ingredients! These are:





Krem ma organiczny certyfikat USDA i Ceres, a to nie byle co. Zauważcie, ile jest składników z upraw ekologicznych, ile olejków, ekstraktów... Naprawdę bogaty i przyjazny skład. Powiem szczerze, takiego kremu dotąd nie miałam. Podoba mi się też opakowanie: szklany flakonik z dozownikiem, dzięki któremu palce nie pchają się bezpośrednio do kremu i wolniej się wskutek tego psuje. Trzeba go zużyć w ciągu pół roku, co świadczy o tym, że nie zawiera solidnej dawki silnych konserwantów - i dobrze.

This cream has an international certificate USDA and Ceres and that means a lot. Take a notice how many ingredients come from eco cultivations, how many oils, extracts there are... It's a really rich and pleasant list. I can tell you I've never had such a face cream till now. I like the package too: it's a glass bottle with a pump that makes your fingers stay away from the direct contact with the cream - it can last longer in a good condition. You need to use it during 6 months and that means the cream doesn't contain a heavy dose of strong preservatives. That's OK for me.




Początki były... dziwne, bo gdy dostałam próbki, wydawało mi się, że krem jakby śmierdzi kwiatkiem śmierdziuchem - aksamitkiem- z balkonów. Zapach się rozwija i po godzinie-dwóch czuć piękną, naturalną, jakby pieprzną różę - wow. Ten krem sprawił, że polubiłam zapachy różane, których wcześniej nie znosiłam. Teraz też nie znoszę, ale zapachu sztucznej, chemicznej róży. Naturalny zapach - jestem na tak! 

The beginnings were... strange because when I got the samples, I had an impression this cream has an unpleasant smell of the stinking flowers some keep on balconies, marigolds. The fragrance changes and after an hour or two a beautiful spicy rose can be detected - wow. This face cream made me like rose fragrances and I hadn't liked them before. I don't like the smell of roses in cosmetics nowadays either, but only when it's chemical and artificial. A natural rose fragrance - I'm for it!

Z początku krem leciutko bieli skórę, ale szybko się wchłania, pozostawiając lekki film ochronny. Powiem wam, że widziałam efekty po dosłownie kilku dniach stosowania: miałam wrażenie, że skóra zyskała zdrowszy odcień, stała się jakby lepiej dotleniona. Jestem pod wrażeniem marki i tego kremu!

At first this cream makes skin white a bit but this effect disappears fast, leaving a light protective film. I could see the effects after a few days of using Alteya; I had an impression that my skin gained healthier looks as if it was better oxygenated. I'm impressed by this brand and this face cream!


37 komentarzy:

  1. Cena wysoka, oczywiście go nie znam. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo się zastanawiałam zanim kupiłam, bo zwyczajnie wydawał mi się drogi... Ale w końcu szarpnęłam się i nie żałuję :)

      Usuń
  2. ciekawy, nie znam zupełnie tej marki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze nawilża, mam wrażenie naturalności tego kremu podczas użytkowania.

      Usuń
  3. dla mnie za drogi ale wygląda obiecująco :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No, drogi... wydałam na niego 2 razy więcej niż zwykle, ale dzięki próbkom wiedziałam, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro efekty są bardzo zadowalające to na cenę można przymknąć oczko :D
    Nie widziałyśmy tego kremu jeszcze nigdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można kupić przez net w niektórych eko drogeriach.

      Usuń
  6. Nie znam nawet tej marki. Cena faktycznie wysoka, ale jeśli sprawdza się dobrze, to czasem warto zainwestować w coś lepszego, co się dobrze spisuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie takie mam poczucie, dobrze zainwestowanych pieniędzy.

      Usuń
  7. Cena do niskich nie należy, ale widać, że zdecydowanie warto :). Bardzo mi się spodobał i chętnie bym się zdecydowała :). Muszę trochę poczekać bo obecnie używam innego, równie bogatego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepszy jeden super niż dwa średniaki ;)

      Usuń
  8. Moim zdaniem naturalne kosmetyki rzadko mają dobry zapach (mówię nie o tych, które mają "zielone" opakowanie, a tych, które są naprawdę "eco"). Więć byłam przyjemnie zaskoczona tym, że krem na przyjemny zapach rózy.
    Nistety przy powoli przychodzi czas, kiedy zaczynanmy wydawać na krem trochę więcej pieniędzy ;) Dlatego jestem bardzo zainteresowana tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta róża wychodzi najbardziej po godzinie, dwóch.

      Usuń
  9. Warto, bo naprawdę krem jest bardzo porządny. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. This sounds really nice! Thank you for sharing :)
    Amy xx

    OdpowiedzUsuń
  11. I hope you soon get your new computer - it's difficult to be without one - but yay for the old one working slightly again :D

    OdpowiedzUsuń
  12. zapach który się rozwija:D super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo :) Tyle olejków, zapach się zmienia.

      Usuń
  13. This cream both looks nice and has a nice ingredients *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Unfortunately the bottle is almost empty now!

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Ja też, aż miło czytać skład, i nawilża b. dobrze ;)

      Usuń
  15. Pierwszy raz widzę krem tej marki,a le może jak zużyję swoje zapasy to się nim zainteresuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie znałam, gdyby nie próbki, nadal bym nie znała ;)

      Usuń
  16. Zaciekawiłas mnie tym kremikiem, może kiedyś go wypróbuję jak zdenkuję obecne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, zapasy ;) Już mi się ten krem prawie skończył, buuu!

      Usuń
  17. Nie stosowałam jeszcze tego kremu, skoro jednak taki dobry- muszę wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. It is great to discover new great products like this one! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Computers are great when they work! Nightmare when they don't :-(

    I've never used a face cream before! :-O

    OdpowiedzUsuń