piątek, 14 sierpnia 2015

Natura Siberica - Loves Estonia - odżywczy krem do ciała z bławatkiem.

Witajcie :)

Jeśli lubicie bławatki, dzisiejszy balsam może okazać się czymś w sam raz dla was!


marka: Natura Siberica - Loves Estonia
nazwa: odżywczy krem do ciała z bławatkiem
cena: ok. 18 zł plus koszt wysyłki/ 200 ml
moja ocena: 6,5/10 pkt
czy kupiłabym ponownie? prawdopodobnie nie


Informacje producenta:


Składniki:



Krem nie zawiera parabenów i SLS.



Ze składników zainteresowały mnie w szczególności:

Coco Caprylate/Caprate: jest to emolient, ma ograniczenia ilościowe w zastosowaniu w kosmetykach,
Glyceryl Stearate Citrate: podobnie, wykazuje niską absorpcję do organizmu, uważany za bezpieczny,
Cyclopentasiloxane: silikon, ten niestety jest nieciekawy, badania na zwierzętach z jego użyciem wykazywały powstawanie guzów i problemy endokrynologiczne przy umiarkowanych dawkach :( klik
Sodium Polyacrylate: stabilizator emulsji, wpływa na lepkość, tworzy film, używa się go w ograniczonych ilościach, również w jedzeniu, gdyż może być szkodliwy - klik,
Sodium Stearoyl Glutamate: dba o skórę, raczej bezpieczny w ograniczonych ilościach,
Sodium Benzoate: konserwant używany również w jedzeniu, niskie zagrożenie dla zdrowia, ma ograniczenia ilościowe (klik),
Potassium Sorbate: konserwant, składnik zapachowy - może działać toksycznie na ludzką skórę i alergizować (klik),
Dehydroacetic Acid: syntetyczny konserwant, w Unii Europejskiej sklasyfikowany jako toksyczny, jeśli stosuje się go w okolicy ust/na ustach: klik,
Hexyl Cinnamal: występuje albo syntetycznie, albo w naturze, składnik zapachowy. Potencjalnie toksyczny, powoduje alergie i może wpływać na system immunologiczny, a to małpa! klik,
Butylphenyl Methylpropional: składnik zapachowy, w Unii zakazany, kolejna małpa, która może działać podobnie jak Hexyl Cinnamal - też endokrynologicznie - klik,
alpha-Isomethyl Ionone: pochodzenia naturalnego lub syntetycznego - tu nie chwalą się, że pochodzenie naturalne. Składnik kompozycji zapachowej, w Unii zakazany, jako mogący wpływać negatywnie na sprawy endokrynologiczne i alergizowanie.


To mój pierwszy kosmetyk marki Natura Siberica i muszę przyznać, jest kilka niefajnych składników zapachowych, których wolałabym nie widzieć. Jest też trochę konserwantów zamiast parabenów - jakieś, rzecz jasna, być muszą. Opakowanie wymyślono genialne! Kojarzy mi się z perfumami Guerlain, jest klasyczne, eleganckie, brawo. Zapach też jest bardzo przyjemny. Trochę bławatka, ale głównie króluje tu coś świeżego, czystego, kojarzy mi się trochę z niebieskim proszkiem do prania. Konsystencja jest dziwna: na naklejce piszą o niej unikalna topniejąca tekstura... Krem jest twardawy, dość trudno wyciska się go z tubki. Twardy, tłustawy i suchy, tak bym go określiła, nie spotkałam się jeszcze z czymś takim. Zobaczcie, jak wygląda na ręku. Nie rozlany!



Jeśli chodzi o nawilżenie ciała, to określiłabym je na czwórkę z minusem (mam suchą skórę). Jest dobrze, ale trochę za mało, mogłoby być lepiej.

Wpadł wam w oko ten krem bądź inny kosmetyk z tej serii? Znacie tę markę?


---

Hello :)

If you like cornflowers, today's body cream may be something good for you!



brand: Natura Siberica - Loves Estonia
name: Nourishing Body Cream With Cornflower
price: about 18 zloty plus shipping cost/200 ml
my rating: 7/10 pnts
would I buy it again? probably not


According to the producer, this balm includes cornflower and raspberry extracts.

Ingredients:



This cream doesn't contain parabens and SLS.




What interested me the most among ingredients, were:

Coco Caprylate/Caprate: emollient, skin conditioning agent, its amount in cosmetics has restrictions,
Glyceryl Stearate Citrate: similar, it shows low absorption into organisms, probably safe,
Cyclopentasiloxane: silicone, this one is bad because animals were tested with its usage and tumors showed up, also endocrine problems in moderate doses :(  click,
Sodium Polyacrylate: emulsion stabiliser, emollient, skin conditioning agent, viscosity controlling agent; it has use limitations, also in food because it may be harmful click,
Sodium Stearoyl Glutamate: skin conditioning; should be safe in restricted amounts,
Sodium Benzoate: preservative used in food too, low health danger, its amounts are restricted in products, (click)
Potassium Sorbate: preservative, fragrance ingredient - it may be toxic for human skin and cause allergies (click),
Dehydroacetic Acid: a synthetic preservative,classified as toxic in European Union, but harmful when used around or on mouth, click
Hexyl Cinnamal: it exists in nature or it's synthetic, it's a fragrance ingredient. Potential human immune system toxicant or allergen, banned by EU, what a pig! click
Butylphenyl Methylpropional: fragrance ingredient, banned by EU, another pig that can work similarly to Hexyl Cinnamal - and also endocrine disruption - click,
alpha-Isomethyl Ionone: it may come from nature or it's a synthetic - here they don't say it's natural. It's a fragrance compound, banned in EU, it may cause allergies and endocrine disruption.

There are plant extracts in the third and fourth line of the ingredients list.

This is my first cosmetic by Natura Siberica and I have to admit I notice a few not nice compounds I wouldn't like to show up here. There also are a few preservatives instead of parabens - OK, some have to be. The package is gorgeous! It brings Guerlain perfumes to my mind, very elegant, classic, bravo. The scent is very pleasant here: something of a cornflower but what rules here is a smell of a blue cleanness in such type f. ex. washing powder has. The texture is weird... there's an inscription on the bottle saying that is a unique melting texture. In my opinion it's dry, fatty and hard, I have difficulties to press it out of the bottle. On my hand it looks like this, see it isn't spilt, but has a definite shape?




When it comes to the moisture, I'd say good with a minus. I have a dry skin and feel it's slightly too little for it to be well moistened, it isn't bad either.

Do you know this brand?

35 komentarzy:

  1. No I don't know this brand, but I agree it looks too hard to use with ease...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Definitely, and that's why this body cream went to somebody who wanted it more - I used more or less a half of the package.

      Usuń
  2. Nie miałam do czynienia z tą marką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jakiś taki toporny wygląda w konsystencji;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety taki był, trudno się wyciskał...

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja po tym kremie trochę się do niej zniechęciłam; jestem ciekawa, co polecasz.

      Usuń
  5. nie znam tej firmy,ale produkt prezentuje się kusząco
    ładne, estetyczne opakowanie już by mnie przekonało :)
    jeśli gdzieś go odnajdę na drogeryjnych półeczkach ,wypróbuję

    dzięki słońce za kolejną świetną recenzję, takie lubię!!

    udanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie jest tu świetne, to fakt :)

      I wzajemnie!

      Usuń
  6. I know this brand, but I don't use it, since I try to avoid buying russian products now

    OdpowiedzUsuń
  7. I've never heard about this brand.
    What a detailed review! Thank you for that, because I learned today some things that I did not know about ingredients!

    OdpowiedzUsuń
  8. Liczyłam na lepsze nawilżenie ale nie jest źle. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie na czwórkę z małym minusem. Zapach jest tu bardzo ciekawy.

      Usuń
  9. Szkoda że taki skład i średnie nawilżenie bo już mnie na początku zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że poleciałam na bławatka i na opakowanie :D Miałam potem mieszane odczucia; nie lubiłam wyciskania na siłę z tubki i twardości tego balsamu, a lubiłam zapach - jest świetny.

      Usuń
  10. Znam te produkty głownie z blogów, mam kilka próbek, dlatego muszę wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubimy bławatka! I takie ładne opakowania :)
    Musimy się za nim rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. This sounds really nice! I love cornflowers, I have a few growing in my backyard :)
    Amy xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I love them too, they're flowers from my childhood.

      Usuń
  13. Ja tam za bardzo nie zwracam uwagi na skład kosmetyków, zazwyczaj wybieram te , których opakowanie mnie skusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to opakowanie jest piękne. Eleganckie.

      Usuń
  14. I haven't seen it before. The texture sounds a little bit odd...

    OdpowiedzUsuń
  15. I've never heard of this make. I'm trying to imagine the scent! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. It's something of a washing powder in this one, very clean scent.

      Usuń
  16. Nie miałam jeszcze kosmetyków z tej firmy, a ten krem widzę pierwszy raz na oczy ;)

    OdpowiedzUsuń