czwartek, 11 czerwca 2015

Go Cranberry, Delikatna pielęgnacja, Żel do higieny intymnej/ Go Cranberry, Soft Care, Intimate Hygiene Gel :)

Hej :)

Dziś poruszymy temat poniekąd tabu, czyli pielęgnację okolic intymnych :D
No nie ukrywajmy, posiadamy nie tylko twarz, pachy czy paznokcie, ale też narządy rodne, które bywają wrażliwe na niektóre środki myjące.




marka: Go Cranberry
nazwa: Delikatna pielęgnacja, Żel do higieny intymnej
cena, pojemność: ok. 19 zł plus wysyłka/150 ml
moja ocena: 7/10 pkt
czy kupiłabym ponownie? nie


Obietnice producenta (Go Cranberry to firma polska):



skład:





W żelu tym absolutnie mnie rozbraja przydatność do użycia po otwarciu: 3 miesiące :D Krótko, zatem dobrze! Pojemność niewielka, a sam żel ma galaretkowatą konsystencję, która jednak dobrze się nabiera przez higieniczny dozownik. Ponadto kupując ten żel wspomagamy fundację dla dzieci Mam marzenie (pomaga spełnic marzenia ciężko chorym dzieciom) - fajnie, prawda?

Skład:

Sodium Lauroyl Sarcosinate: wykorzystywane w droższych kosmetykach, ma właściwości pianotwórcze,
Glycerin - gliceryna, nawilża,
Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate: naturalny konserwant, nawilża, ma tu certyfikat ekologiczny,
Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate: kolejny konserwant otrzymywany z natury,
Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract: wyciąg z owocu żurawiny wielkoowocowej,
Lactic Acid: kwas mlekowy,
Allantoin: działa nawilżająco i przeciwzapalnie, występuje naturalnie,
Phenethyl Alcohol: fenyloetyl, związek aromatyczny, alkohol dość drogi, działa bakteriobójczo, konserwująco,
Caprylyl Glycol: emolient, nawilża to, co wysuszone,
Xanthan Gum: zagęstnik,
Tetrasodium EDTA: zwiększa trwałość i stabilność kosmetyku, substancja pochodzenia syntetycznego, w większym stężeniu drażni skórę i błony śluzowe (tu jest nisko w składzie, więc nie powinno być go zbyt wiele, jak mniemam ;) ), niski poziom zagrożenia dla zdrowia, ale niestety, jest pochodną formaldehydu :(klik). Czytałam, że gdy firma chce zrezygnować z parabenów a uchodzić za naturalną, potafi wymienić paraben na właśnie Tetrasodium EDTA, również szkodliwy,
Parfum: czyli nie wiadomo co, jakiś zapach z czegoś ;)

Po koszmarnym żelu do higieny intymnej Avonu, Simply Delicate, tak łagodnym, że aż szczypiącym ;P, z Imidazolidinyl Urea (pochodna formaldehydu), do pochodnej formaldehydu w przypuszczalnie niższym stężeniu... Z deszczu pod rynnę? No niekoniecznie, bo składniki są fajne poza tym nieszczęsnym Tetrasodium EDTA i zapachem nie wiadomo z czego. Jeśli chodzi o podrażnienie, to jest, mniejsze, niż przy Avonie, ale jest... zdecydowanie wolę kosetyki bez pochodnej formaldehydu, po co mi takie coś? Zapach żel ma świeży taką mydlaną świeżością, słodkawy, przyjemny, raczej nie za mocny.

Podrażniają was czasem żele do higieny intymnej? Kto się odważy napisać? :D





----

Hi :)

Today I'm going to touch a taboo theme, that is: intimate hygiene :D
Let's face it, we don't have only face, nails, armpits, we also have sex organs... and they can be sensitive when it comes to some cleaning substances.



brand: Go Cranberry
name: Soft Care, Intimate Hygiene Gel
price: about 19 zloty plus shipping/150 ml
my rating: 7/10 pnts
would I buy it again? no

Producer's promises (the producer is Polish):



I'm absolutely delighted by the time of utility: 3 months. That's good because it means there aren't many strong preservatives here. The amount in the bottle isn't much and the gel itself is kind of gelly-like, and the pump brings the gel out without any problems. Besides by buying it we help a charity that's created for ill children to allow them to fulfill their dreams - that's really great.

Ingredients:


Sodium Lauroyl Sarcosinate: it's used in more expensive cosmetics, it has foaming features,
Glycerin - moistens,
Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate: a natural preservative, also moistens, has an eco certificate here,
Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate: another preservative achieved from nature,
Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract: cranberry extract,
Lactic Acid, women have it naturally,
Allantoin: moistens and is demulcent, it exists in nature,
Phenethyl Alcohol: aroma compound, alcohol that's quite expensive, it kills bacteria and is a preservative,
Caprylyl Glycol: moistens what's dry,
Xanthan Gum: thickener,
Tetrasodium EDTA: it makes the product last for a longer time and adds stability; it's synthetic and it irritates skin and mucus membranes when it's in higher concentration (it's low among ingredients so I guess it isn't much of it here). I read that when a brand doesn't want to use parabens and to be known as a 'natural', it can exchange the parabens for Tetrasodium EDTA, that can be harmful too, and can irritate as it's a derivative of formaldehyde (source of information: click).
Parfum: means something, we don't know what was put into the bottle.


After a mediocre Avon gel I used, named Simply Delicate, so delicate that my body was itching :P (with Imidazolidinyl Urea, a derivative of formaldehyde quite high among ingredients), jumping out of the frying pan into the fire? Not exactly, the derivative in Go Cranberry is probably in lower amounts, but still... So the Go Cranberry ingredients are great except the unfortunate Tetrasodium EDTA and parfum that comes from don't-know-where. When it comes to skin irritation, it is, lower than in Avon's case, still it IS. Better to use a gel without possibly irritating stuff. The scent is fresh and soap-like here, pleasant one, not too strong.

Do intimate gels irritate your skin sometimes? Who is so brave to write about it? ;D

28 komentarzy:

  1. tylko szare mydło w tej roli używam :) żadnych podrażnień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio mydło kastylijskie, dobrze się sprawowało ;)

      Usuń
  2. Oj podrażniają ;( powiem Ci że płynu z avoni , nigdy nie miałam odwagi kupić :D I dobrze.
    Ten fajnie, że można pomóc dzieciakom ale nic więcej... cena dość wysoka no i mnie pewnie by podrażnił ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieciakom można pomóc i bez niego... Ten jeden jedyny składnik mi tam nie pasuje. A cena dokładnie, dość wysoka.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. No :D Malutki jest, zużyłabyś ;D

      Usuń
    2. musiałabym go szczodrze używać:)

      Usuń
    3. Ale wiesz, on się nie pieni jakoś gigantycznie, zawsze można więcej nabrać ;)

      Usuń
  4. Ciekawią mnie produkty z tej serii ale akurat na ten żel bym się nie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. używałam kosmetyków tej firmy, bardzo dobre były, do higieny intymnej używam teraz żelu z Biedronki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, jakoś nie przepadam za kosmetykami z Biedronki...

      Usuń
  6. good post !
    follow you №129, I will be happy if you can follow back )))
    http://mosaictrends.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zanm ja zawsze używam Lactacyd ;) polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie w sumie nigdy nic nie podrażniło, jednak całkiem niedawno zajrzałam w skład swojego płynu (z Ziaji) i padłam. Sls, pochodna formaldehydu, PEG... Jestem w stanie zrozumieć szampon, ale żel do higieny intymnej?! Dlatego zabieram się za Aleppo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też widziałam pochodne formaldehydu w Ziai... A ten płyn pojawia się chyba najczęściej w sklepach. Najbardziej padam, gdy na opakowaniach firmy piszą, jaka to delikatna formuła i w ogóle :P

      Usuń
  9. I've never used anything like this before. Just soap and water for me ;-) I've never had any issues there, certainly not with irritation - thankfully LOL!

    OdpowiedzUsuń
  10. It must have an awesome refreshing scent!

    OdpowiedzUsuń
  11. This sounds nice, it's too bad that it's not the best :)
    Amy xx

    OdpowiedzUsuń
  12. I don't intimate gels either, just water and soap :)

    OdpowiedzUsuń