czwartek, 18 czerwca 2015

Balea, Body Lotion, White Passion :)

Witajcie :)

Posmarujemy się dziś balsamem Balea, tu i tam ;) To bodajże drugie opakowanie, które zużywam i już ma się ku końcowi.



marka: Balea
nazwa: Body Lotion White Passion, balsam do ciała o zapachu białych kwiatów i jagody Acai
cena, pojemność: ok. 10 zł/ 200 ml (plus koszt wysyłki)
moja ocena: 7, 5/10 pkt gdy jeszcze nie czytywałam składów/ teraz, gdy czytam: 4/10 pkt
czy kupiłabym ponownie: teraz już nie, bo wybieram inne składniki, ale gdybym nie czytała listy, pewnie tak


Balsam pachnie absolutnie odlotowo - jest tak przyjemny, słodkawy, Acai-owy, łagodny, że ho-ho! Zapach swego czasu mnie naprawdę "kupił" i podoba mi się do tej pory. Konsystencja jest OK, choć gdy się smaruję, mam wrażenie, że jest tam trochę składników stearynowatych, to się czuje, niemniej jednak nie jest zbyt zatykająco. Balsam dobrze się wchłania (zostawia minimalny film). Co do składu natomiast... przyjrzę się niektórym zastosowanym środkom:



Ethylhexyl Stearate: emolient tłusty, zapobiega odparowaniu wody z powierzchni skóry, zmiękcza ją i wygładza; może podrażniać i jest sklasyfikowany jako substancja o niskim zagrożeniu dla zdrowia: (klik), niestety dość wysoko w składzie,
Helianthus Annuus Hybrid Oil: olejek otrzymywany z nasion słonecznika hybrydowego, zmiękcza skórę, 
Cetearyl Alcohol: emolient tłusty, działa podobnie jak Ethylhexyl Stearate - opisany wyżej, może powodować powstawanie zaskórników, pozyskiwany z oleju palmowego i kokosowego,
Pentaerythrityl Distearate: emulgator, sklasyfikowany jako potencjalnie nietoksyczny: (klik),
Butyrospermum Parkii Butter: masło shea, 
Sodium Hydroxide: soda kaustyczna, regulator pH, trzeba bardzo uważać z ilością jej zastosowania,
Glyceryl Stearate: tłusty emolient, bezpieczny,
Sodium Stearoyl Glutamate: dobrze tolerowany przez wszystkie typy skóry, przyjazny dla środowiska,
Carbomer: zagęszcza i stabilizuje, polimer otrzymywany z kwasu akrylowego, będącego niebezpieczną substancją chemiczną, w nadmiernych ilościach podrażnia, 
Phenoxyethanol: konserwant, podrażnia, wpływa na system immunologiczny, nie powinno się go stosować zwłaszcza wokół ust (klik),
Benzyl Alcohol: konserwant, rozpuszczalnik, może powodować alergię kontaktową, pochodzenia naturalnego lub syntetycznego, tak jak w przypadku Phenoxyethanolu nie powinno się go stosować na ustach i ich okolicach i unikać go w aerozolu (klik),
BHT: toksyczny, alergizujący, konserwant bazujący na toluenie, potencjalnie rakotwórczy, klik.


Tak że choć zapach rewelacyjny a balsam o konsystencji zmiksowanej śmietany, już podziękuję... Zawiera trochę składników, które nie przypadły mi do gustu. Miałyście go?

---

Hello :)

Today we're going to rub Balea body balm here and there ;) This is the second one I've been using and it's close to the bottom now.



brand: Balea
name: White Passion, Body Lotion
price: about 10 zloty plus shipping cost/200 ml
my rating: when I wasn't reading the list of ingredients, it would be 7, 5/10 pnts; now, when I check these lists, this balm gets 4/10 pnts
would I buy it again? no




This Balea has a gorgeous smell, really. It's very pleasant, sweet, but not oversweet, with Acai scent recognizable, also white flowers. This scent really got me some time ago and I still like it a lot. The consistency is OK, I do have an impression that this body balm includes some stearine components. It isn't much fat but you can feel it isn't thin and watery either. The balm absorbs well. When it comes to its ingredients though... Let's have a look :



Ethylhexyl Stearate: fatty emollient, it prevents water from skin evaporation , it makes skin softer and smoother; it may irritate and is classified as a substance of a low health risk, unfortunately it's high on the ingredients list;  click
Helianthus Annuus Hybrid Oil: softens skin, derived from the seeds of a hybrid strain of sunflower that contains predominantly oleic fatty acid as distinct from sunflower seed oil, 
Cetearyl Alcohol: fatty emollient working like Ethylhexyl Stearate described earlier, it may be comedogenic and it's gained from palm and coconut oil,
Pentaerythrityl Distearate: emulsifier, classified as potenially not toxic - click,
Butyrospermum Parkii Butter: shea butter, 
Sodium Hydroxide: regulates pH; there's the need to be cautious how much you use, 
Glyceryl Stearate: fatty emollient, safe,
Sodium Stearoyl Glutamate: well tolerated by all types of skin, environment friendly,
Carbomer:  thickener, it stabilizes, a polymer achieved from acrylic acid that is dangerous chemical substance, the carbomer may irritate when it's used in bigger amounts, 
Phenoxyethanol: preservative, it may irritate, influences on immune system, you shouldn't use cosmetics with this one especially near mouth (click),
Benzyl Alcohol: preservative, dissolver, it may cause contact allergy; it comes from nature or it's a synthetic. Just like in Phenoxyethanol's case you shouldn't use it on/near mouth and it can irritate when airborne, (click),
BHT: toxic, causes allergies, it's a preservative basing on toluene, potential carcinogen (click).


So - the balm has a great scent and a pleasant consistency of a blended cream but it's not enough for me. I've spotted a few ingredients that I don't like, so no, not again, thank you...

33 komentarze:

  1. jak dobrze się wchłania i ładnie pachnie to można kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  2. I wish you could make a blog post with scent LOL

    OdpowiedzUsuń
  3. Zobaczysz, skończysz jak ja - zaczniesz kręcić własne kremy i balsamy! Tylko własne nie pachną aż tak, ale wciąż dość przyjemnie. A wszystko przez to czytanie składów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem to nawet już zrobiłam, ale nie do końca się udał ;) Kurcze, nie lubię gdy producent wkłada dziadostwo a ja jeszcze za to bulę i to nieraz za dużo! Ostatnio spodobały mi się kosmetyki Alteya, miały składy, do których trudno się było przyczepić.

      Usuń
  4. I love to use different body creams and balms) But I've never tries this brand, yet we must have some items in a shops...

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz to mnie nastraszyłaś ta analizą składu :P Mam produkty Balea, ale akurat nie ten ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to pewnie są jakieś śladowe ilości, a nie wszystko kumuluje się w organiźmie z tego, co czytam... choć chemikiem nie jestem ;)

      Usuń
  6. Ja w ogóle z Balea nic nie miałam, w jaskini się uchowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba nic nie miałyśmy z tej firmy ale zapach nas bardzo przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zapach tu jest mega przyjemny. Cieplutki taki.

      Usuń
  8. Ja nie zwracam uwagi na skład, ale jak szybko i wchłania i ładnie pachnie to mogłabym go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapach musi być fajny, ja z tej firmy to głównie żele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja brałam żele, balsamy do ciała, szampony i odżywki. Żaden z ich szamponów mnie nigdy nie uczulił.

      Usuń
  10. uwielbiam wszystko z balei bo mają genialne zapachy a ja nie mam wymagającej skóry, więc wali mnie skład :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię wsmarowywać w siebie jakichś toksycznych chemikaliów, więc nie jest mi obojętny. Ale co kto woli.

      Usuń
  11. Balea cały czas mnie kusi, ciekawa jestem tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja jeszcze jej nie probowalam.....musze to w koncu zmienic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz ją dostępną u siebie? Bo w Polsce nie ma Drogerie Markt.

      Usuń
  13. This sounds nice, the scent must be lovely :)
    Amy xx

    OdpowiedzUsuń
  14. Shame about the ingredients. I'm trying to imagine the smell! :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. I want to try it, but I never seen this product in my country(
    dear, would you like to follow each other? let me know and I follow you back)

    http://www.blueberriesblog.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. I love sweet smelling lotions! I'm sure I would like this one :)

    OdpowiedzUsuń