wtorek, 28 kwietnia 2015

Balea, żel pod prysznic Abend Rot: czerwona oranżadka :)

Witajcie :)

Dziś poopowiadam wam o żelu pod prysznic drogeryjnej marki Balea :)





marka: Balea
nazwa: Abend Rot Relax Dusche
cena: ok. 7 zł/300 ml (plus koszt wysyłki)
moja ocena: 8, 5/10 pkt
czy kupiłabym ponownie?/ 3 razy tak :D


W Polsce nie ma Drogerie Markt, nad czym od dawna ubolewam, gdyż z chęcią wymieniłabym sobie Rossmanna na tę właśnie sieciówkę drogeryjną. Zostaje mi zatem sprzedaż wysyłkowa od osób mieszkających blisko granicy z Niemcami. Kosmetyki Balei są niedrogie i najczęściej stosunek jakości do ceny jest jak najbardziej w porządku; nie ukrywam, że przyciągają mnie do nich również świetne zapachy i ładne opakowania ;) - z wydajnością bywa różnie...

Abend Rot to żel pod prysznic pachnący czerwonymi owocami z drzewną nutą, a zapachowa całość to dla mnie oranżadka z dzieciństwa, takie, jak to się mówiło "picie w woreczku" ;), ale pachnie ładniej i szlachetniej. Powrót do lat dziecięcych ;) Poza tym żel jak żel, skóry nadmiernie mi nie wysusza. Zużywam już bodajże trzeci Abend Rot, jest super i koniec :D (mógłby być jednak bardziej wydajny).

Miałyście kiedyś jakiś kosmetyk pachnący czerwonymi owocami? Lubicie?

---

Hello :)

Today I'm going to write about a shower gel.



brand: Balea
name: Relax Dusche Abend Rot
price: about 7 zloty plus shipping cost/300 ml
my rating: 8, 5/10 pnts
would I buy it again?/yes, sure!


There isn't Drogerie Markt in Poland and I regret it because I'd gladly swap Rossmann store for DM :D What I do is order DM cosmetics from people living close to a Polish-German border. Balea series isn't expensive and the most often the price compared to is quality is really OK. What more, I admit their bottles and boxes are well designed and eye-catching and the smell of their body balms or shower gels is often gorgeous! Sometimes the bottles finish too fast though.

Abend Rot is a shower gel smelling with red fruit with a hint of wood note. The whole fragrance reminds me a lot about drinks from my childhood, that means a red orangeade in a plastic bag with a straw, but it smells prettier and more classy ;) It's like a comeback to my childhood :D The gel properties are much common, it doesn't dry my skin too much but I pour too much of it as I love this smell and use it too fast :D This photographed bottle is perhaps the third one I've been using :)

Have you used any cosmetics that smell with red fruit? Do you like them?






24 komentarze:

  1. Hahaha, you sound like me when I was a child, we had a tooth pasted that I loved sooo much, so they also were used up petty quickly ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. It's great when something reminds you of pleasant childhood memories, don't you think? :)

      Usuń
  2. Nigdy nie miałam produktów tej firmy, ale może skuszę się kiedyś przy okazji zakupów internetowych.
    Również obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie by mi się spodobał, szkoda że nie ma u nas DM ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Opakowania to oni potrafią robić ładne, na szczęście nie tylko opakowania ;)

      Usuń
  5. Nie znam tych kosmetyków przez problem z dostępnością,ale naczytałam się o nich na blagach i to same pozytywne opinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem ci, że wolę je od tych Rossmanowych...

      Usuń
  6. This sounds lovely! The smell must be wonderful :)
    Amy xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. It is, really, I'll be disappointed when it's discontinued...

      Usuń
  7. I do like to use fruit smelling shower gels and like fruit body lotions. My husband cannot understand why we women like smelling of foods! Men lol ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, the gourmand cathegory of smells :D I like them too, they are so pleasant :)

      Usuń
  8. pamietam oranzadke z woreczka, uwielbiałam ją, zawsze ja mozna było kupić w cyrku i wesołym miasteczku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie w środku był niezły syf, ale też ją b. lubiłam ;)

      Usuń