środa, 10 grudnia 2014

Vipera, JEST 538: śliczny kolor, krycie do poprawki...

Witam was :)

Dziś dwa lakiery bez zdobień: pierwszy, czerwony Gosh miał zostać ozdobiony, ale nie wyszło tak, jak chciałam, natomiast drugi, granatowa Vipera to lakier, który fotografowałam pod koniec lata tego roku :)



Co do lakieru Vipery z serii JEST nr 538 mam mieszane uczucia...

Z jednej strony śliczny kolor, granat z delikatnym shimmerem, kremowo-żelowa konsystencja, czyli to, co lubię. Z drugiej strony - wodnisty i słabo kryje; po nałożeniu pierwszej warstwy pomyślałam, że czeka mnie jeszcze z 5 ;) Ostatecznie skończyło się na trzech grubszych i jednej cieńszej - do zdjęć, wam przypuszczalnie starczą 3 grubsze. Na plus - sporo go nie ubyło z buteleczki. 

Czas schnięcia to ok. 15-20 minut.

Nr 538 dostaje 6, 75/10 pkt - po kilku godzinach zaczął ścierać się z końcówek. Ale wiecie co? cała seria JEST wymiata kolorami!


---

I have mixed feelings when it comes to Vipera nail polish nr 528...

On the one hand it's a pretty shade, navy-blue with a subtle shimmer, creamy-gelly, that's what I like. On another - it's watery and its opacity isn't the best; after painting the first coat I thought I'd have to use 5 more ;) Finally I finished with 3 thick and one thin - for photos, I guess you'll get well with three thicker ones. An advantage is that the bottle was empty in maybe 2%. The drying time lasts for about 15-20 minutes.

Nr 538 gets 6, 75/10 points - after a few hours it started wiping off from my tips. But hey, all the JEST series has smashing colours :)



 photo DSCN2474z1_zps956875e4.jpg








34 komentarze:

  1. Viperka ma obłędny kolor, szkoda że krycie ma takie fatalne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co czytałam w necie, jedna z ich ambasadorek też narzekała na krycie tego konkretnego numeru. Fakt, kolor piękny!

      Usuń
  2. i love this red , it is very classy !
    and this blue is very nice on second pictures on the sun ! look so good !

    OdpowiedzUsuń
  3. Lambada looks beautiful on you!!
    And the Viperia is gorgeous!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Both very gorgeous, I LOVE red nails. And de dark blue has this subtle shimmer, love it!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I like red nails a lot too, especially when the red isn't too dark.

      Usuń
  5. obydwa swietnie wygladaja, ale ten niebieski...ach....:)

    OdpowiedzUsuń
  6. wg mnie czerwień solo sama się broni, nie trzeba jej niczym ozdabiać ;)
    granacik też bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze :) Z tego, co pamiętam, coś tam namalować chciałam farbkami akrylowymi... to starsze foty - nie pamiętam dokładnie, co ;)

      Usuń
  7. I love them both - cool, vibrant colours! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ta Vipera ma świetny kolor, ale tak samo czytałam już wcześniej na innym blogu, że codziennie trzeba domalowywać końcówki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :( Ona ma inne wykończenie, niż np. neony z tej serii, które trzymały się na mnie bardzo dobrze.

      Usuń
  9. Both lovely colors, the red is so classy, shame the blue one doesn`t have the best opacity, still pretty shades :)

    http://dreamland1234.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. I love the colors, its to bad how watery the second one is.
    Amy xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Watery, yeah. Yet pretty, I have to admit.

      Usuń
  11. I like both :-D A classic sexy red and a gorgeous blue :-D You suit both well :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you, Ananka :D I'm glad you like them :)

      Usuń
  12. Super czerwień, nic jej nie trzeba, sama daje radę!
    A niebieski - świetny kolor, ale to krycie i ścierające się samoistnie końcówki? Oj nie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet na fotach widać, że końcówki trudno domalować, zwykle robię zdjęcia zaraz po malowaniu.

      Usuń
  13. kolorki piękne, ale ta czerwień- cudeńko:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszę się, że ci się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  15. czerwień jest boska! o dziwo podoba mi sie bardziej niż Vipera ;)

    OdpowiedzUsuń