wtorek, 30 września 2014

Gorący news ;): moja nazwa dla colorowo; Paris Memories, Nail Polish: żółtek z marketu spożywczego i kanarkowy gradient z użyciem lakierów Orly + Miss Sporty :)

Witam :)

Na początek pochwalę wam się: lakier nr 530 z kolekcji Hej Żel Holo (holo żelki na lato) będzie sprzedawany pod wymyśloną przeze mnie nazwą Jak mus to mus. To czerwony żelek, który skojarzył mi się z owocowym musem, no, a wiecie, jak owocowy mus, to mus! Się nim pomalować ;) I ogólnie- colorowo wypuszcza coś nowego, więc jak mus to mus, kasę trzeba zbierać ;) (choć przyznaję, zaczęłam robić się coraz bardziej wybredna ;)). To ten lakier:


A teraz do rzeczy, a więc do swatchy ;)

Paris Memories to lakiery, które sprzedają w sklepie spożywczym w naszej dzielnicy :D Jeden z nich skusił mnie fajnym odcieniem żółtego, a kosztował bodajże 6, 50 zł za 11 ml.

Z tego, co się orientuję, skład ma nie do końca ciekawy, a do tego przy robieniu gradientu okazało się, że nienajlepiej kryje i do tego drańsko smuży: lakier bazowy to ja sobie wybrałam, nie ma co :) Zobaczycie Paris Memories na kciuku, palcu wskazującym i z prawej strony paznokci z gradientem. Użyłam 4-ch warstw, zatem te wspomnienia z Paryża będą raczej kiepskie ;) Na małym palcu mam lakier Orly, Ablaze, na serdecznym Orly, Tropical Pop, a na środkowym żółte Miss Sporty z serii Clubbing Colours, nr 453. Całość pokryłam Insta-Dri Sally Hansen, ale mogę wam powiedzieć, że Paris schnie dłużej niż 15 min, dość dobrze się samopoziomuje i ma wąski, dobrze przycięty pędzelek. Co powiecie na to mani?

----

Hi :)

Firsttly, I'm going to share some news with you: a nail polish nr 530 from the Hej Żel Holo series (summer collection of holo gellies) has been named by me and will be sold with use of the name. I called it Jak mus to mus. It's kind of hard to translate and ambiguous... There's a Polish saying Jak mus to mus and the word mus means both necessity and mousse. So Jak mus to mus means Mousse Is a Necessity or Necessity Is a Necessity because this nail polish brought a fruity mousse to my mind and when Colorowo releases mousses, they are needed to own (I became more and more faddish though ;). This is the nail lacquer:



Now back to the topic, that is back to the swatches ;)

Paris Memoris are nail polishes that are sold at the grocer's in our neighbourhood :D One of them tempted me with a nice shade of yellow and it costed about 6, 50 zloty for 11 ml.

From what I know, this nail polish is made of not the best ingredients, besides when I was making a gradient with it, it appeared it isn't well opaque and smudges a lot. I chose not the best base nail enamel... You're going to see Paris Memories on my thumb, pointer finger and on the right side of the nails with gradient. I used four coats so memories from Paris will be rather mediocre ;) I have Orly nail lacquer, Ablaze on my pinkie, Orly, Tropical Pop on my ring and Miss Sporty, Clubbing Colours, nr 453 on my middle finger. All nails were covered in a clear top coat Sally Hansen, Insta-Dri. I can tell you that Paris dries more than 15 minutes, self levels quite well and has a slim, well cut brush. What will you say about this mani?


















20 komentarzy:

  1. Too bad about the formula - but I do like your canary nails :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. It was a great occasion to recall the Orlys ;)

      Usuń
  2. I really love the gradient effect. and that middle orange is a beautiful color (:

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, gratuluję! Fajnie wiedzieć że lakier z ulubionej firmy ma nazwę wymyśloną przez kogoś kogo znam i lubię (oglądać) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) "Kwiaciarka" też "moja" *wypina dumnie kurzą pierś* :D

      Usuń
  4. nice transition ! i love it ! ring and small finger are super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, your nails look wonderful! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobra nazwa! A gradient wyjątkowo optymistyczny, taki w kolorach jesiennych liści, ożywczy.Podoba się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że nazwa OK :) Jak również, że gradient OK :)

      Usuń
  7. Wow, I love the bird colours, they're amazing! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oh wow great news :-D And it looks stunning. That is the second one you've named isn't it? :-D

    This looks really nice, I like all the different colours and the birds, cute photos. Damn those Orlys teasing me again..... ;-)

    In response to your comment about my nails being long.... :-( I cut them the other day and ended up cutting them too short *sob sob*. I'm hoping they grow quickly again *fingers crossed*!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yeah, the second one :)
      When it comes to Orly Baked collection, I think it's been their best one lately when it comes to colours.
      Poor short nails ;) But they will grow :)

      Usuń
  9. How cool to be able to name a polish!
    We have Paris Memories here too and I'm not really a fan (most of the times they are too sheer for my taste).
    I like your mani

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yes, that's fun :D I'm very glad they've chosen my name :)
      Agreed - too sheer - I had no idea you have the possibility to buy them ;)

      Usuń
  10. Congrats on such news! This is so cool! :D

    OdpowiedzUsuń