środa, 29 stycznia 2014

Zoya, Pixie Dust, Carter + the third place in a boot contest :)

Zdrawstwujtie ;) :)

Wczoraj dotarł do mnie lakier Zoya, Pixie Dust w odcieniu Carter. Lakiery te kosztują w Polsce niemało, zapłaciłam 45 zł plus koszt wysyłki, a z tego, co wiem, ceny w USA wahają się między 7-9 dolarów, zatem Polacy trochę muszą do tego specyfiku dopłacić.

Z racji ceny oczekiwania miałam dość wysokie - przyznaję :)

Zawartość buteleczki mnie zachwyciła, pierwsza warstwa daje bardzo blady fiolet i nie wystarcza, druga warstwa z kolei daje mocne krycie (choć na zdjęciach zobaczycie 3 warstwy dla pewności, że nie będzie "łysych" miejsc). Lakier jest ciemnofioletowy z pięknymi amarantowymi drobinkami. Tempo schnięcia jak na piaski wolniejsze niż np. u Golden Rose, ale i tak szybkie, po ok. 10 minutach. Byłam zachwycona, lakier wyglądał na taki z klasą, daleki od kiczu, drobinki zmiksowane przepięknie! Niestety, po kilku godzinach miałam odprysk na paznokciu, a po jeszcze godzinie zauważyłam, że niektóre z paznokci stały się jaśniejsze, jakby fiolet z lakieru zdążył się trochę zetrzeć. Trochę rozczarowałam się jakością, za ponad 50 zł chciałabym, by lakier był trwalszy... Dałam na wierzch 1 warstwę bezbarwnego top coatu w obawie, że fiolet zetrze się za parę godzin, Carter zaczął wyglądać zupełnie inaczej, jak mokry :) Tak, tak, z top coatem mamy tu 2 różne lakiery i to jest plus. Wolę jednak wygląd bez top coatu. Po jednym dniu mam już pościerane końcówki. Zmywanie - dość trudne, z wacikami nasączonymi zmywaczem na palcach cała "ceremonia zmywania" trwała ok. 20 minut.

Reasumując: piękny efekt, lakier ma to "coś" w sobie, zdecydowanie, ale warto popracować nad trwałością...

Kliknijcie na zdjęcia, by je powiększyć.

-------------
 Zoya, Pixie Dust, Carter came to me yesterday. These nail polishes cost quite a lot in Poland, I paid 45 zloty plus shipping; from what I know prices in the USA are between 7 and 9 $, so Polish have to pay much more for Zoya.

I had quite high expectations because of the price, I admit :)

What I saw in the bottle delighted me. The first coat gives a light violet colour and is not enough. The second coat is opaque, but in the pics you can see 3 coats (I put three to be sure to avoid bald spots). Carter is dark violet with tiny amaranth glitter. Drying time of this sandy polish compared to f. ex. Golden Rose is slower, but it's OK, it lasts for about 10 minutes. I was delighted, Carter looked classy and far from being kitschy, glitter mixed beautifully! Unfortunately after a few hours I had a chip on one nail and after another hour I noticed that few of my nails were lighter, as if the polish wiped off. I was disappointed with quality because I wish the polish was better, I paid quite a lot... I put 1 coat of a colourless top coat to save the violet colour, Carter started looking different, as if my nails were wet. Yes, with a top coat we have 2 different polishes and that's an advantage. I prefer the looks without a top coat though - and I had my nail endings wiped off after one day. To remove the polish I had to keep my nails covered in a polish remover and all the 'ceremony of removing' lasted for about 20 minutes.

To assume: pretty effect, the polish definitely has this special "something" in itself, but Zoya should improve quality.

Click photos to enlarge.







w świetle żarówki bez top coatu / in a light of a bulb without a top coat


z top coatem/ with a top coat



w świetle żarówki z top coatem/ in a light of a bulb with a top coat




-----------------

Pokażę wam jeszcze jeden model butów, jaki często noszę tej zimy. Butki no name, zajmują trzecie miejsce w rankingu :)
-----------------

I'll show you another boot model I wear often this winter. No name boots, they took the third place in my boot competition ;)







4 komentarze:

  1. Oh wow that looks like a really nice purple :-)

    Zoya polishes are quite expensive over here in the UK as well.

    OdpowiedzUsuń
  2. And what would you say about quality, I wonder. Am I too picky? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I think quality is important. I've used a few Zoya polishes (not the pixie ones though) and they have been good quality. Expecially if you are paying more money for them. The OPI texture polishes are really good too, in my experience.

    I think the Barry M texture polishes are good quality. I'm excited you are getting Countess soon :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. I also have Pink Princess but haven't used it yet. I don't have OPI textures.

    OdpowiedzUsuń