piątek, 18 sierpnia 2017

Naomi Campbell, Private edt.

Witajcie :) Kupiłam na Allegro tester perfum Naomi Campbell i trochę Wam o nim napiszę. Może komuś przydadzą się informacje na temat tego zapachu.

Private marki Naomi Campbell to kwiatowo - owocowe perfumy dla kobiet, wypuszczone na rynek w 2015 roku. Nutami głowy są mandarynka, gruszka i brzoskwinia; nutami serca są róża, kwiat pomarańczy i frezja; nutami bazy są fasolka tonka, wanilia i piżmo.


Hello :) I bought a tester of Naomi Campbell perfume, online and I'm going to write something about it. Perhaps somebody finds this information useful.

Private is a fruity-floral fragrance, released in 2015. Head notes are: mandarin, pear and peach; heart notes are rose, orange blossom and freesia; base notes are tonka bean, vanilla and musk.




Ogólnie nie mogę się przyczepić do żadnych perfum Naomi, które wąchałam, a było ich sporo. Jak na celebryckie zapachy, są one zwykle porządnie zrobione, wręcz wyróżniają się na tle innych projekcją i trwałością. W zapachach Campbell jest taka kremowa nuta, która przewija się praktycznie wszędzie i jest cechą charakterystyczną tej linii.

In general, I can't be picky when it comes to Naomi's fragrances because I know many of them and like all of them. These are so-called 'celebrity scents' and this often means medium shelf. Naomi's fragrances usually differ from many other celeb ones because of their good projection and lasting time. There's also a creamy note in many Campbell's perfume, very characteristic to the series of her perfume.


Private zaczyna się w ciemnych kolorach - dla mnie to ciemny brąz - i czuję bardzo mocno tonkę z gruszką. Potem zapach się rozjaśnia, ale wciąż jest ciemnawy, dlatego pasuje mi na dzień i na noc. 
To kremowy otulacz. Kojarzy mi się nieco z Burberry Brit, ale taką ciemniejszą wersją (gdyby istniała), z nutką charakterystyczną dla Naomi. Albo z Yves Rocher, Neonatura Cocoon. Słodko, waniliowo, róży nie czuć za wiele (prawie wcale). Intrygująco-puchato-ciemnawo. Taka Naomi właśnie ;) Zmysłowo.
Projekcja średnia, choć nawet ciągnie się za mną taki ogonek :) Trwałość dobra. 

Do kogo pasują takie perfumy? Dla osoby lubiącej otulacze, nutę tonka, zmysłowej, cielesnej, ale nie wulgarnej. Ogólnie jestem na tak. 8/10 pkt.

Private starts in dark colours - it's a dark brown for me - and I feel strong tonka bean with pear on me. Then the fragrance becomes lighter, still quite dark though: that's why it fits for both day and night in my opinion. It's a very creamy and cosy scent. It brings Burberry Brit to my mind a bit, a darker version, if it existed, with the note characteristic to Naomi's perfumes. Or Yves Rocher, Neonatura Cocoon. Sweet, vanilla, rose is hidden here (not much of it detectable). Intriguing and sensual. 
Projection is medium, but I can notice a small trace of Private behind me. The lasting time is good.
Who'd like such a perfume? I guess a person who likes cosy scents, tonka bean note, a woman who's sensual but not vulgar. All in all I'm for this fragrance. 8/10 pnts.




Nie lubię Naomi jako osoby, ale zapach mi się podoba. Znacie go? Jak sądzicie, przypadłby Wam do gustu?

I dislike Naomi as a person, but I like this fragrance. Do you know it? What do you think, would you like it?

środa, 16 sierpnia 2017

Born Pretty, Holo Polish #10.

Dziś - swatche lakieru holograficznego od Born Pretty. Do krycia potrzebowałam trzech warstw. Holo jest raczej rozproszone.

Today - swatches of a holographic nail polish by Born Pretty. I needed three coats for opacity. The holo is rather scattered.




Ceny są naprawdę bardzo różne. W chwili, kiedy piszę ten post, lakier ten jest w promocji i kosztuje mniej niż 6$.

Prices really vary. The time I'm writing this post, the cost is less than 6$ in Born Pretty shop online.






Macie? Co o nim sądzicie? Ja lubię każde holo.

Have you got it? What do you think about it? I like each holo.

Zapraszam również do nowej, uaktualnionej zakładki wyprzedażowej: dołożyłam nowe płytki, lakiery, jest tanio: klik.

niedziela, 13 sierpnia 2017

Cien, szampon odbudowujący z keratyną + Alverde, krem na dzień.

Witajcie :)

Na początek wiadomość: wczoraj uaktualniłam zakładkę wyprzedażową. Jest trochę nowości, m. in. płytka MoYou i inne, lakiery, a wszystko tanio i z wysyłką gratis już od zakupów na 50 zł. Zapraszam tutaj :)

Być może zauważyliście - a zwłaszcza osoby, które podczytują mój blog od dawna - że ostatnio trochę spuściłam z tonu, jeśli chodzi o kosmetyki stricte ekologiczne. Kupuję teraz balsamy i mleczka do ciała o dobrych składach oraz dobre mydła do higieny intymnej, a z resztą kosmetyków bywa różnie (choć unikam formaldehydu i jego pochodnych jak ognia). Wypatrzyłam w Lidlu szampon do włosów, którego skład jest daleki od ideału, a jednak się sprawdził.


Hello :)

Perhaps you have noticed - at least people who have been reading my posts for a long time - that I decreased buying stricte eco cosmetics. Nowadays I but body balms and milks and bar soaps for intimate hygiene with good ingredients and when it comes to the other ones, it varies (I omit formaldehyde and its derivatives though). I spotted a shampoo at Lidl. Its ingredients are far away from perfect but it does well to my hair.





Szampon kosztuje 6 zł/250 ml i zawiera SLES, silikon (Dimethiconol), sól, zapach wysoko w składzie, PEG, Cocamide MEA, Phenoxyethanol i inne świństwa, za to działa bardzo dobrze na moje włosy. Łatwiej się rozczesują i o dziwo, silikon ich nie obciąża. Są gładkie, błyszczące, sypkie, ładnie się układają i pięknie pachną (być może to -niezdrowa!- kumaryna, która powoduje, że aromat jest ciepły i otulający). Chemii w tym szamponie nie brak, a jednak specjalnie mnie nie uczula i jestem z niego zadowolona. Sama się sobie dziwię, ale biorąc pod uwagę to, co robi z moimi włosami i cenę - 8 na 10 pkt.

The shampoo costs 6 PLN/250 ml (less than 1, 5 euro) and contains SLES, silicone, salt and fragrance high on the list. Also PEG, Cocamide MEA, Phenoxyethanol and other bad things - but it works great for my hair. It becomes smooth, shiny, it looks nice and smells prettily (perhaps it's coumarin that makes the aroma warm and cosy). There's a lot of chemical compounds in this shampoo, but it doesn't irritate my skin nor scalp much (almost at all) and I'm satisfied of it. I'm surprised but taking the price and looks of my hair into the account - 8 out of 10 possible points.




Kolejny kosmetyk, który chcę Wam przedstawić, to krem do twarzy na dzień z Drogerie Markt.

Another cosmetic I'd like to describe is a day face cream from Drogerie Markt.




Krem zawiera sporo wyciągów z roślin, np: Helianthus Annuus Seed Oil - olej z nasion słonecznika; Orbignya Oleifera - wyciąg z orzechów drzewa babassu; Almus Procera- wyciąg z kwiatu wiązu angielskiego,  Scleranthus Annuus - wyciąg z kwiatu z rodziny goździkowatych, Gentiana Amarella - wyciąg z kwiatów goryczuszki gorzkawej; Larix Decidua - wyciąg z kwiatu modrzewia europejskiego. Rozpuszczalnik - alkohol na szczęście jest niżej na liście. Skład jest bardzo przyzwoity, a działanie?

This face cream contains many plant ingredients (I've noticed six). There's alcohol as a solvent, fortunately far away from the beginning of this list. Ingredients are OK and how this cream works?




Zauważyłam bardzo dobre nawilżenie i dobre wchłanianie. Krem ma akuratną konsystencję i przyjemnie pachnie: w ciepły, słoneczny, roślinny sposób. Koszt kremu to ok. 11, 50 zł/50 ml. Produkt ten dostaje ode mnie 9 na 10 pkt, na pewno kupiłabym ponownie!

I noticed very good moisture and soaking into skin.The consistency is accurate and this Alverde smells very pleasantly: it's a warm, sunny, plant smell. The cost is 2, 64 euro/50 ml. I give 9 out of 10 points to this one and I'd gladly buy it again!

czwartek, 10 sierpnia 2017

Wakacyjny wypad do Karviny (Czechy) cz. 1.

Hejka :)

Kolejny wypad do Czech zaliczony. Tym razem Karvina :)


Hello :)

Another trip to Czechia behind us. This time it was Karvina :)


Rynek w Karvinie:

The city market in Karvina:




Droga do Karviny.
Jakiś most.

A road to Karvina.
A bridge.





Pozor=uwaga! Jakieś miasteczko po drodze.

Pozor=attention! A town.




Tu już Karvina:

Karvina below:




Czeski kot. Odlotowy! Stuprocentowy miziak.

A Czech cat. Gorgeous! 100% of cutesy and will to caress.




 Zamek.

A castle.




Znów rynek, ujęcie z innej strony. Bardzo fajny klimat: restauracje na świeżym powietrzu, jasno, przestronnie.

The market again, the photo was taken from a different side. A nice mood: restaurants outside, light colours, a lot of space.






Oczywiście nie zabrakło DM, ale tamtym razem zrobiłam skromne zakupy, bo jeszcze miałam trochę zapasów. Czesi oprócz Rossmanna i DM mają jeszcze drogerię Teta, gdzie kupiłam lakier Essence z kolekcji Out of Space Stories. Ciekawostka: było też Pepco, KiK oraz... CCC!

Of course I was at DM, but that time I did a small shopping because I had many cosmetics at home. Czechs also have Teta drugstore, where I bought an Essence nail polish from the Out of Space Stories collection. An interesting thing: there was Pepco, KiK (they're in Poland too) and... CCC (a Polish shoe shop).








Poniższy balsam do ciała kupiłam w Kauflandzie. 500 ml za ok. 10 zł. Przyzwoity skład.

The body balm below was bought in kaufland. 500 ml/about 2, 5 euro. A decent list of ingredients.




 Droga powrotna :(

A trip back home :(





To był wypad z czerwca. W sierpniu byliśmy w Czechach jeszcze raz. Będzie jeszcze o tym post :)

This was in June. We were in Czechia again in August. There is going to be a post about the August trip :)

niedziela, 6 sierpnia 2017

Neonowo z Colour Alike.

Hej :) Dziś wrzucam taki oto manikiurek ;)

Hey :) Today I'm posting such a manicure ;)




Neon od Colour Alike (nr 607) i kwiatowy wzorek wypełniony kolorem (ręcznie robione tinty).

A neon by Colour Alike (nr 607) and a flowery pattern filled in with tints (self made ones). 

Miłego oglądania!

Enjoy!








czwartek, 3 sierpnia 2017

Nina Ricci, Nina i Luna edt.

Lubicie próbki zapachów, prawda? Udało mi się dorwać kilka opakowań testerków perfum Niny Ricci. W jednym pudełeczku znajdują się dwie próbki: zapach Nina i Luna. Fajne rozwiązanie :)

You like testing perfume, don't you? I got a few samples of Nina Ricci ones. There are two testers in one little box: Nina and Luna fragrances. Nice solution :)

Oto jedna strona pudełka:

Here's one side of the box:




A tu druga strona:

And the reverse side:




Dwie próbki:

Two samples:




Zacznę od perfum Nina.

I'm going to start with the Nina fragrance.

Nina marki Nina Ricci to kwiatowo - owocowe perfumy dla kobiet. Nina została wydana w 2006 roku. Zapach stworzyli Olivier Cresp i Jacques Cavallier. Nutami głowy są cytryna amalfi i limonka; nutami serca są zielone jabłko, piwonia, pralina i bieluń; nutami bazy są jabłoń, piżmo i cedr virginia.

Nina by Nina Ricci is a fruity-floral perfume. It was released in 2006. The fragrance was created by Olivier Cresp and Jacques Cavallier. Head notes are: Amalfi lemon and lime; heart notes are green apple, peony, praline and datura; base notes are: apple tree, musk and Virginia cedar.


To jabłuszko nie jest do końca grzeczne i posłuszne. Ma w sobie taką ciemniejszą, mroczniejszą nutkę, choć ogólnie jest to w moim odbiorze czerwone jabłko. Co ciekawe, wśród składników mamy jabłko zielone. Może wyszło czerwone dzięki połączeniu z piwonią?
Zapach jest kwaskowo-słodkawy, z delikatną nutką karmelu. Wyczuwalne cytrusy, piżmo i nutka drzewna (na mojej skórze wychodzi ciut podobna do paczuli). Zapach jest radosny, energetyczny, udany. 
Projekcja średnia z tendencją do lekkiego 'ogona', dobra trwałość (ok. 12 godz.), no i jakość lepsza od np. celebryckich perfum. Mam próbkę edt i ma większego powera od niejednego celebryckiego edp.
Zapach pasuje mi do kobiety młodej ciałem lub duchem, poprawiacz nastroju :) 8/10 pkt.

This apple isn't totally kind and obedient. It shows a darker side, all in all it's a red apple in my opinion. Very well saturated shade of the apple. What's interesting, there isn't a red apple among ingredients, but there's a green one. Maybe it came out red because of the combination with peony?
The fragrance is sour and sweet with an addition of caramel. You can sniff citruses, musk and a wooden note (it becomes a bit similar to patchouli on my skin). The fragrance is cheerful, energetic, well done. The projection is medium with a slight trail left behind. The lasting time is very good (about 12 hours) and the quality is better than standard celebrity perfume. The eau de toilette has more power than many celebrity eau de perfume have. The fragrance fits for woman who's young, or young at heart. It makes the mood better. 8/10 points :)



Luna marki Nina Ricci to orientalno - waniliowe perfumy dla kobiet. Zostały wypuszczone na rynek w 2016 roku. Stworzyli je Christophe Raynaud i Marie Salamagne. Nutami głowy są dzikie jagody, kwiat pomarańczy, limonka i mandarynka; nutami serca są karmel, kocanka, jaśmin i gruszka; nutami bazy są drzewo sandałowe, madagaskarska wanilia, lukrecja i białe piżmo.

Luna is an oriental-vanilla perfume. It was released in 2016; created by Christophe Raynaud and Marie Salamagne. Head notes are: wild berries, orange blossom, lime and tangerine; heart notes are: caramel, immortelle, jasmine and pear; base notes are sandalwood, Madagascar vanilla, licorice and white musk.





W sumie nawet lubię, choć ciemniejsze zapachy nie do końca do mnie pasują. 
Potrzebuję zaaplikować nieco więcej Luny, niż Niny, by była wyczuwalna, ale ma ona swój urok. Barwa to nieco rozwodniony atrament. Z początku wychodzą na mnie leśne owoce, taki trochę spalony aromat, który szybko znika i przekształca się w jadalno-tajemniczy, słodki zapach. Jakościowo jak zapachy celebryckie z tych trwalszych i lepszych, np. Naomi Campbell. Nie wysoka półka jak Chanel, ale i nie średnia.
Faktycznie może kojarzyć się z księżycem, zmrokiem, lecz nie jest to zapach mroczno-posępny. Raczej na wieczorną randkę :) W nutach bazy jest karmelowo-waniliowo-sandałowo i bardziej bliskoskórnie.
Perfumy długotrwałe (czułam je na sobie około doby, nawet po kąpieli). Powinny pasować na dzień i na wieczór, znów dla młodej kobiety lub kobiety młodej duchem. Nie są wybitnym dziełem, ale nosi się przyjemnie. Tak, jak Ninę, bo jakieś echo Niny pobrzmiewa w Lunie. Może to ten karmel i owoce?
Jeśli lubicie perfumy Lolity Lempickiej, to mozecie polubić i Lunę. Ja wolę Ricci - nie ma w niej dekadenckiej nutki, która pojawia się w niektórych jej perfumach.

I like this scent, even if darker fragrances don't suit me 100%.
I need to spray more Luna than Nina to achieve a similar projection, but Luna has its own charm. The colour I see is a watered ink at the beginning. At first forest fruit come into play and the fragrance is a bit 'burnt' for a while. The feeling disappears fast and the fragrance becomes mysterious gourmand, sweet one. The quality is like celebrity fragrances, these better ones that project better and last better (f. ex. Naomi Campbell brand releases some like these). It's not a high shelf like Chanel, it isn't a medium shelf either. The fragrance really can bring the moon, twilight into minds, but it isn't a murky and sad fragrance. It's far "I'm-going-for-a-date-in-the-evening" scent :) It becomes caramel, vanilla sandalwood at the end and then it's more close to skin then. 
Luna is long-lasting (I could sniff it for about 24 h, and even after taking a shower). It fits for a day and night, for a young woman or young at heart again. It isn't a masterpiece of perfume art but it wears nicely. I like Nina and there's an echo of Nina in Luna. Maybe because of the caramel and fruit?
If you like Lolita Lempicka perfume, you may also like Luna. I prefer Ricci though; there isn't a decadent note that shows in some of her perfume.


Znacie któryś z tych zapachów? Jaki zapach nosicie ostatnio najczęściej?

Do you like some of these fragrances? Which perfume have you been wearing the most often lately?



wtorek, 1 sierpnia 2017

Essence, Out of Space Stories, 03 Space Glam.

Lakier z dzisiejszej recenzji kupiłam na szybko w czeskiej drogerii Teta. Miałam 5 minut do zamknięcia sklepu i migiem porwałam ten oto właśnie Essence.

The nail polish I'm showing today was bought in Czechia, in a Teta drugstore. I had 5 minutes till the store was closed so I caught this Essence.



kolekcja i nazwa: Out of Space Stories, 03 Space Glam.
wykończenie: flakies
ilość warstw: 2 grubsze lub 3 zwykłe
czas schnięcia: ok. 15 minut
pojemność, cena: 11 ml/ok 10 zł
moja ocena: 7/10 pkt

collection and name: Out of Space Stories, 03 Space Glam.
finish: flakies
number of coats: 2 thicker ones or 3 standard ones
the time of drying: about 15 minutes
amount, price: 11 ml/about 10 PLN (60 CzK)
my rating: 7/10 pkt

ETHYL ACETATE, BUTYL ACETATE, NITROCELLULOSE, ADIPIC ACID/NEOPENTYL GLYCOL/TRIMELLITIC ANHYDRIDE COPOLYMER, ACETYL TRIBUTYL CITRATE, ISOPROPYL ALCOHOL, ISOBUTYL ACETATE, STEARALKONIUM BENTONITE, SUCROSE ACETATE ISOBUTYRATE, SYNTHETIC FLUORPHLOGOPITE, SILICA, TIN OXIDE, BARIUM SULFATE, CI 15850 (RED 6), CI 77510 (FERRIC AMMONIUM FERROCYANIDE), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE)



Lakier ten to przykurzony róż wpadający w fiolet z drobinkami wpadającymi w turkus, srebro, zieleń. Trudno to uchwycić na zdjęciu. To taki typ "przecieranego" koloru. Nie do końca moje wykończenie, dlatego 7 pkt, ale ma dobrą trwałość. Przypomina mi o niebo droższe, a podobne wykończeniem 'przecierane" lakiery Zoya.

This nail polish is a dusty pink combined with purple with tiny flakies in turquoise, silver, green. It was hard to capture these changes in photos. It isn't 100% my kind of finish, so I gave 7 points to it, but all in all it's a nail lacquer of a good lasting time and quality. It reminds me of much more pricey and similar looking Zoyas.





Lakier ten sprawdza się jako glass fleckowy topper. Poniżej na metalicznej, ciemnej zieleni.

This nail polish is handy as a glass fleck topper. Below - on a metallic dark green.







Co o nim sądzicie?

What do you think about this nail polish?